Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Cios w mieszkańców Malawy. Radni gminy Krasne w czwartek nie zgodzili się, by sołectwo włączono do Rzeszowa. Jest plan, by odwołać radnych i wójta. 

– Przyrośli do koryta, nie chcą słuchać ludzi – sołtys Malawy Eugeniusz Piotrowski ostro komentuje postawę radnych gminy. Na czwartkowej sesji Rada Gminy Krasne powiedziała “nie” włączaniu Malawy do Rzeszowa. Przeciwników było 10, trzech radnych wstrzymało się od głosu, dwóch nie wzięło udziału w głosowaniu. 

Mieszkańcy Malawy żądają przeprowadzenia konsultacji społecznych, ale gmina nie chce się na nie zgodzić. – Jak zapytałem o konsultacje, to od przewodniczącego rady usłyszałem: “A kto za to zapłaci?”. Jesteśmy w czarnej d… Dzisiaj co najmniej 70 proc. mieszkańców Malawy chce być w Rzeszowie. Radni nie chcą tego przyjąć do wiadomości – mówi sołtys.

Rada Gminy Krasne podjęła uchwałę w sprawie przyłączenia Malawy do Rzeszowa, bo pod koniec ub. r. ten proces zainicjowała Rada Miasta Rzeszowa. Zgodziła się na przyłączenie trzech sołectw z podrzeszowskich gmin: Malawy z gminy Krasne, części Racławówki i Kielanówki z gminy Boguchwała. Uchwały podejmują także samorządy gminnego szczebla.

Na jakim jadą koniku? 

Kolejnym krokiem są konsultacje społeczne zarówno w Rzeszowie, jak i w samych gminach, z których sołectwa mają być “wycięte” i dołączone do granic miasta. W Rzeszowie konsultacje zakończyły się w lutym. Aż 86 proc. mieszkańców jest za przyłączeniem Malawy do stolicy województwa.  W gminie Boguchwała trwa weryfikacja oddanych głosów.

W gminie Krasne nie ma czego liczyć, bo konsultacji nie będzie. Gmina twierdzi, że w poprzednich latach mieszkańcy już w tej sprawie się wypowiadali, byli na “nie” i powtarzanie tej samej procedury jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Gmina powołuje się na wyniki konsultacji z… 2016 roku. 

– Od tamtego czasu nastroje wśród mieszkańców się jednak zmieniły. Mają dość obietnic władz gminy, co u nas zrobią. Nie mamy porządnej komunikacji, a mamy pod nosem Rzeszów. Brakuje dobrych dróg, jest problem z lekarzami, ochotnicza straż pożarna niedoinwestowana. Cały czas słyszymy: nie ma pieniędzy – mówi Eugeniusz Piotrowski. 

W Malawie mieszka ok. 3600 osób. Było już wiele prób przyłączenia sołectwa do Rzeszowa. – Na początku mieszkańców straszono, że jak będziemy w Rzeszowie, tu u nas wyrosną wieżowce. A teraz zmienili melodię. Mówią, że nikt nas w Rzeszowie nie chce, że chciał nas tylko Tadeusz Ferenc. Teraz jadą na takim koniku – wkurza się sołtys Piotrowski. 

Buta wójta i radnych 

Wójtem Krasnego jest Wilhelm Woźniak, przeciwnik oddawania miastu Rzeszów gminnych terenów. Cierpliwość mieszkańców Malawy się jednak kończy. – Buta i arogancja ze strony wójta i radnych. Lekceważą mieszkańców. Malawa chce być w Rzeszowie. Mieszkańcy zorganizują referendum o odwołaniu wójta i rady – zapowiada Jerzy Wiśniewski z Malawy. 

Po czwartkowej decyzji radnych, duży orzech do zgryzienia będzie miała Ewa Leniart (PiS), wojewoda podkarpacki, która kandyduje w przyspieszonych wyborach na prezydenta Rzeszowa. Leniart zaopiniuje wniosek władz Rzeszowa o włączeniu Malawy, części Racławówki i Kielanówki do granic miasta. 

Ewa Leniart składa obietnice o wsłuchiwaniu się w potrzeby ludzi. W czwartek zapowiedziała, że poprze pomysł włączenia Jasionki do Rzeszowa. Czy tak zrobi też z trzema wspomnianymi sołectwami? Czas pokaże. Wojewoda Leniart decyzję będzie musiała podjąć do końca kwietnia br., czyli w okresie kampanii wyborczej na prezydenta Rzeszowa.

– Szach wobec Leniart, test na jej dobre intencje – uważają nasi rozmówcy z otoczenia Zjednoczonej Prawicy. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: