Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Kilkanaście osób w weekend na Podkarpaciu złamało zasady przymusowej kwarantanny w związku z epidemią koronawirusa.

Nadkom. Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, w poniedziałek poinformowała nas, że funkcjonariusze tylko w niedzielę przeprowadzili na Podkarpaciu około 11 tysięcy kontroli przestrzegania kwarantanny. 

– W kilkunastu przypadkach stwierdzono złamanie zasad. Odnotowaliśmy przypadki, gdy osoby poddane kwarantannie, kiedy powinny być w domu, m.in. poszły do sklepu na zakupy, a także pojechały zatankować samochód – mówi nadkom. Tabasz-Rygiel.

W sobotę wieczorem w podjarosławskiej gminie Radymno jeden z mieszkańców poszedł odwiedzić swoich znajomych, którzy byli objęci kwarantanną, a wcześniej wrócili z zagranicy. Wobec tej dwójki teraz jest prowadzone postępowanie o wykroczenie.

– Grozi im za to kara grzywny – relacjonuje asp. sztab. Anna Długosz, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu. 

Spotkanie towarzyskie w aucie

Z kolei w poniedziałek w Krośnie ok. godz. 4:30 rano policjanci zostali poinformowali, że na ulicy Kapucyńskiej kierowca samochodu osobowego na parkingu wjechał w mur. W aucie było pięć osób: trzy kobiety i dwóch mężczyzn w wieku od 18 do 20 lat.

– Nie przejmując się nowymi zasadami bezpieczeństwa cała piątka postanowiła się spotkać – informuje asp. sztab. Paweł Buczyński, rzecznik krośnieńskiej policji. Przypomnijmy, w całym kraju obowiązuje zakaz gromadzenia się powyżej dwóch osób. 

Okazało się, że 18-letni kierujący samochodem nie posiada prawa jazdy, a jego auto nie miało aktualnej polisy ubezpieczeniowej. 18-latek był również poszukiwany przez sąd do odbycia kary 2 lat pozbawienia wolności, młody mężczyzna został zatrzymany.

– Pozostałe osoby za swoje niemądre postępowanie również poniosą konsekwencje. Wobec nich funkcjonariusze skierują wnioski o ukaranie do sądu – zapowiada Paweł Buczyński.

Mówił, że spał, a był w sklepie 

Wielką nieodpowiedzialnością i lekkomyślnością w weekend wykazały się także dwie osoby na terenie powiatu tarnobrzeskiego. W niedzielę policjanci z Komisariatu Policji w Gorzycach przyjechali pod dom, w którym powinien przebywać mężczyzna objęty kwarantanną.

– Kiedy funkcjonariusze skontaktowali się z nim telefonicznie, okazało się, że jest w zupełnie innym miejscu. Mężczyzna przebywał u szwagra i w tym czasie siedział z nim w jego samochodzie – informuje podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona z tarnobrzeskiej policji.

Dzień wcześniej, w sobotę, policjanci z Komisariatu Policji w Nowej Dębie pojechali do domu innego mężczyzny także objętego kwarantanną. Mężczyzna nie odbierał telefonu, okazało się, że nie było go w domu. Funkcjonariuszom próbował wmówić, że spał.

– Okazało się, że był na zakupach – twierdzi podinsp. Jędrzejewska-Wrona. 

O każdej próbie złamania zasad kwarantanny policjanci informują sanepid, który może nakładać kary finansowe. Niedawno wzrosły one z 5000 do 30 tysięcy zł. Na Podkarpaciu obecnie kwarantanną jest objętych ponad 10 tysięcy osób. 

Dla kogo jest kwarantanna? 

Kwarantanna dotyczy osób zdrowych, o których wiadomo, że miały bliski kontakt z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem. Od 15 marca obowiązkową kwarantanną objęte są wszystkie osoby wracające z zagranicy do Polski.

Uwaga, osoba wracająca z zagranicy niemająca możliwości odbycia kwarantanny w domu, będzie odbywać ją w miejscu wskazanym przez służby w ośrodku (informacja zostanie przekazana podczas przekraczania granicy).

Taka osoba przez dwa tygodnie (liczone od chwili ostatniego kontaktu z zakażonym lub dnia powrotu z zagranicy) ma całkowity zakaz wychodzenia z domu – nawet gdy czuje się dobrze i nie przejawia żadnych objawów choroby.

– Dotyczy to również wizyt u lekarza, wyjść do sklepu, spacerów z psem. U osoby odbywającej kwarantannę zakazane są również odwiedziny – wyjaśnia Dorota Gibała, rzecznik podkarpackiego sanepidu. 

Gdy taka osoba poczuje się gorzej, szczególnie jeśli pojawi się gorączka, kaszel, problemy z oddychaniem, powinna natychmiast zadzwonić do sanepidu lub zgłosić się bezpośrednio do oddziału zakaźnego lub obserwacyjno-zakaźnego szpitala.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: