Koniec poszukiwań Dominiki z Rzeszowa. 21-latka odnaleziona przez policjantów

10
Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Szczęśliwy finał poszukiwań 21-letniej Dominiki G. z Rzeszowa. We wtorek po południu odnaleźli ją policjanci. 

Poszukiwania zaginionej Dominiki G. trwały kilka godzin. 21-latka wyszła z domu we wtorek rano ok. godz. 9:00. Przez wiele godzin najbliżsi kobiety nie mieli z nią żadnego kontaktu, po południu rodzina powiadomiła policję o zaginięciu Dominiki.

Akcja poszukiwawcza zakończyła się po godz. 16:00. – Byli w nią zaangażowani wszyscy policjanci. Kobieta została odnaleziona przez naszych funkcjonariuszy w klatce schodowej jednego z budynków przy ul. ks. Jałowego – poinformował nas Tomasz Drzał z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Dominika G. została przewieziona na komendę. Z jej udziałem trwają obecnie policyjne czynności. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

10 KOMENTARZE

  1. Nie jest nigdzie napisane że policja wszczyna poszukiwania po 24 godzinach,to po pierwsze.Po drugie nie wiadomo jakie były przesłanki do wszczęcia tych poszukiwań już po paru godzinach.W przypadku realnego zagrożenia życia czas staje się bezcenny.

  2. Ja wyszedłem z domu o 5.30. Chciałbym wszystkich uspokoić bo wróciłem, telefonu nie odbierałem bo mi się nie chciało. Ja prd…

  3. Sekundę. Nie czaję. Dorosła osoba wychodzi z domu o 9 rano i po czterech, pięciu godzinach szukają ją wszyscy policjanci bo nie odbiera telefonu? Po takim czasie policja przyjmuje zgłoszenia o zaginięciu?

    • Też nie czaję. Policja przyjmuje zgłoszenie o zaginięciu po KILKU GODZINACH, NIE PO DOBIE OD UTRATY KONTAKTU? Rodzina jak się patrzy sama się nasuwa na myśl. Same dobre dusze i wsparcie bezstresowe. Panna czy aby wróciła z zagranicznych uczelni spoza Rzeszowa? Trza coś uzasadnić? Przaśne to co piszę, ale to są normalne młodych człowieków problemy, rodzicielów normalnie niedotykające do końca czerwca i początku lipca. Ewentualnie trzeba kupić transzeję. Jak latorośle widziane już w myślach jako profesory i doktory przychodzą z brzuchem albo garbem to się rodzi problem, czyli jak załatwić sprawę latorośli żeby wszyscy byli cali. Może nie mokrzy, ale cali.

Comments are closed.