„Kierunek Przyszłość”. Borys Budka: Rzeszów symbolem prawdziwej samorządności

0
Reklama

Ponad 20 parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej przyjechało w piątek na Podkarpacie w ramach akcji „Kierunek Przyszłość”. – Będziemy się upominać o silny samorząd – zapowiedział w Rzeszowie Borys Budka. 

 

Do Rzeszowa, oprócz Borysa Budki, przyjechali m.in. Cezary Grabarczyk, Monika Rosa, Maciej Lasek, Klaudia Jachira, Monika Wielichowska i Marzena Okła-Drewnowicz. Z regionalnych polityków była europosłanka Elżbieta Łukacijewska i Krystyna Skowrońska.

Po południu parlamentarzyści odwiedzą pięć podkarpackich miast: Jarosław, Mielec, Krosno, Sieniawę i Tarnobrzeg. Tam spotkają się z mieszkańcami. Akcja „Kierunek Przyszłość” trwa od tygodnia w całej Polsce, w przyszłym tygodniu ma do niej dołączyć Donald Tusk.

Wyjść zza biurek 

Część parlamentarzystów na czele z Borysem Budką w piątek przed południem najpierw spotkała się w ratuszu z prezydentem Rzeszowa Konradem Fijołkiem, którego Koalicja Obywatelska poparła w czerwcowych przedterminowych wyborach prezydenckich. 

Fijołek dla opozycji jest dzisiaj symbolem sukcesu. Fijołek po spotkaniu w ratuszu, wyszedł z parlamentarzystami KO i stanął obok nich na Rynku. Była tam również Jolanta Kaźmierczak, którą Fijołek wybrał na wiceprezydenta miasta. Kaźmierczak należy do PO. 

 – Obecność tych osób pokazuje, że współpraca ma sens, warto współpracować – mówił na początku Zdzisław Gawlik, lider podkarpackiej Platformy Obywatelskiej.

I nawiązał do akcji „Kierunek Przyszłość”. – Rozmowy o przyszłości Polski muszą się odbywać nie zza biurek, nie w gabinetach, ale na ulicach z ludźmi. Chcemy być tam, gdzie Polacy chcą z nami rozmawiać – powiedział Gawlik.

Jaka przyszłość Polski?

„Kierunek Przyszłość” dociera do mniejszych polskich miast. Parlamentarzyści KO celowo omijają duże miasta, bo wiedzą, że ze swoim przekazem muszą docierać do tych mniejszych, gdzie opozycja dotychczas przegrywała z PiS.    

– Rzeszów ostatnio stał się symbolem nie tylko samorządu, ale przede wszystkim tego, jak współpraca procentuje – nawiązywał do czerwcowych wyborów Borys Budka. – Mieszkańcy Rzeszowa pokazali, co znaczy dla nich prawdziwa samorządność – podkreślał. 

Budka uważa, że Konrad Fijołek „udowodnił, że codzienna praca u podstaw, oddanie małej ojczyźnie, procentuje”. – Rzeszowianie pokazali, że na nic jest przywożenie w teczkach kandydatów, że na nic partyjne dyrektywy z Warszawy, że każdy ma swój rozum – mówił. 

Borys Budka obiecał, że KO będzie wzmacniała samorządy. – Cały PIT i CIT będą zostawały w samorządzie – ogłosił wiceszef PO. – Nie da się skutecznie rozwiązywać problemów mieszkańców, jeżeli samorządy będą pozbawiane środków finansowych – podkreślał. 

– Rzeszów stał się symbolem prawdziwej samorządności. Zawsze będziemy się upominać o silny samorząd. Przyszłość Polski to Polska lokalna, Polska powiatowa, Polska regionalna, a nie zarządzana z centrali partyjnej, bez względu na nazwę tej partii – mówił Borys Budka. 

Rzeszów przykładem

Zaznaczał, że właśnie wzmacnianie roli samorządów to największa różnica między Koalicją Obywatelską a PiS, który jest zwolennikiem centralnego sterowania państwem. Postulaty KO spodobały się Konradowi Fijołkowi. – Trzeba wzmacniać samorządy – mówił prezydent.

– Samorządy są bazą rozwoju społecznego, gospodarczego naszego kraju. Nie można ich osłabiać. Pomysł, by finanse opierać na PIT i CIT jest bardzo dobry, witamy go z dużym zainteresowaniem i poparciem – deklarował prezydent Fijołek. 

Stwierdził też, że jest „zaniepokojony” tym, co ostatnio się dzieje w kraju w relacjach z Unią Europejską. – Jestem przekonany, że prodemokratyczna strona mocy, jak w Rzeszowie, za chwilę będzie wygrywać w całej Polsce – powiedział Konrad Fijołek. 

O „LexTVN”

Podczas pobytu w Rzeszowie Borys Budka został też zapytany o tzw. LexTVN. Grupa posłów PiS zainicjowała projekt ustawy medialnej, wymierzonej w TVN24. Stacja może stracić koncesję na nadawanie. 

– Ta próba odebrania koncesji TVN i TVN24 jest zamachem na wolne media. Kaczyński chciałby, żeby we wszystkich odbiornikach w Polsce był ten sam przekaz Jacka Kurskiego. Żeby była nienawiść, żeby władza była tylko chwalona, a opozycja ganiona – mówił Budka.

Skomentował również poniedziałkową wypowiedź Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka, który szczepienia dzieci przeciwko COVID-19 określił jako „eksperyment”.

– Dzisiaj w tym miejscu powinien być Jarosław Kaczyński, powinien być premier Mateusz Morawiecki. Powinni rozjechać się po województwie podkarpackim i zachęcać do szczepień – mówił Borys Budka, dodając, że w elektoracie PiS jest dużo przeciwników szczepień. 

– Szczepienia to bezpieczeństwo nas wszystkich i w to powinni być wszyscy zaangażowani – uważa wiceprzewodniczący PO, który pochwalił ostatnie wspólne działania Konrada Fijołka i wojewody Ewy Leniart (PiS), którzy zachęcali do szczepień przeciwko COVID-19. 

– Ale Rzeszów nie wystarczy – to powinno się dziać w każdej miejscowości w Polsce – uważa Budka. 

Jesienią wybory w PO

Podczas pobytu w Rzeszowie powiedział nam jeszcze, że na najbliższej Radzie Krajowej PO będzie omawiana sprawa wewnętrznych wyborów nowych liderów PO we wszystkich województwach. Wybory mają się odbyć wczesną jesienią. 

– Rywalizacja może być w kilku miejscach – przewiduje Borys Budka.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: