Reklama

Na wiosnę przyszłego roku zostanie otwarty podkarpacki szlak rowerowy Green Velo – zapowiadają władze województwa. Zapewniają, że projekt nie jest zagrożony.

[Not a valid template]

 

Niewiele miesiąc po wizycie w Rzeszowie popularnej aktorki Joanny Jabłczyńskiej, która włączyła się w promocję Green Velo, władze województwa podkarpackiego w poniedziałek poinformowały o postępach prac nad szlakiem rowerowym, który, oprócz Podkarpacia, przebiegać będzie przez cztery województwa Polski Wschodniej: świętokrzyskiego, lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.

To jeden z najbardziej ambitnych projektów Podkarpacia, a jednocześnie kłopotliwy. Bo Green Velo rodziło się w bólach – brakowało pieniędzy, były kłopoty z rozstrzyganiem przetargów, niektóre odcinki szlaku rowerowego trzeba było „odchudzać”, przetargi dzielono na pięć odcinków.

Szlak ma być uatrakcyjniony

Dziś władze Podkarpacia zapewniają, że podkarpacki fragment Green Velo jest niezagrożony. 458-kilometrowy odcinek w 99 procentach został zakończony.

– Na ostatnich odcinkach trwają końcowe odbiory. Oficjalne otwarcie, które ma być dużym świętem miłośników rowerów, planowane jest na wiosnę – zapowiedział w poniedziałek marszałek podkarpacki Władysław Ortyl.

Green Velo ma sprawić, że na Podkarpacie będą częściej zaglądać turyści. Nasz fragment kosztował ok. 75 mln zł.

– Projekt chcemy w dalszym ciągu promować, uzupełniać. Chcielibyśmy, aby te 458 km trasy rowerowej w regionie było coraz bardziej atrakcyjne, uzupełniane różnego rodzaju elementami, takimi jak spływy kajakowe, przejażdżki końmi i innymi atrakcjami dla turysty – mówił Ortyl.

– Jak mówimy o transporcie, kolejach, drogach, czy lotnisku, to dziś możemy mówić z powodzeniem o dostępności turystycznej. Stworzyliśmy szlak turystyczny dla mieszkańców województwa podkarpackiego i nie tylko – powiedział wicemarszałek Bogdan Romaniuk.

Wsiadać na rower i jechać

Joanna Szozda-Kalamarz, zastępca dyrektora Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie, który odpowiadał za przetargi, mówiła, że cała inwestycja pod względem logistycznym była bardzo trudna. Z PZDW przy realizacji Green Velo współpracowało 50 partnerów.

– Mamy ostatnie próby obciążeniowe, większość obiektów już odebraliśmy. Ostatnio udało się zlecić dodatkowy łącznik między województwem świętokrzyskim a lubelskim. Tylko wsiadać na rower i jechać, oczywiście o ile pozwoli pogoda – zachęcała Joanna Szozda-Kalamarz.

Na podkarpackim odcinku Green Velo będzie 48 Miejsc Obsługi Rowerzystów, wyposażonych w 103 stojaki rowerowe, wiaty z ławkami, stołkami i toaletami oraz tablice opisujące najciekawsze elementy, jakie czekają na danym odcinku trasy.

Green Velo na Podkarpaciu

Podkarpacki fragment trasy zaczynać się będzie w Podlesinie (granica z województwem lubelskim). Potem będzie biegł przez Narol, Horyniec-Zdrój, Budomierz, Wielkie Oczy, Stubno, Wyszatyce, Przemyśl, Krzywczą, Birczę, Dynów, Błażową, Lubenię, Boguchwałę, Rzeszów, Kraczkową, Łańcut, Medynię Głogowską, Brzózę Królewską, Leżajsk, Sarzynę, Rudnik nad Sanem, Ulanów, Pysznicę, Radomyśl nad Sanem, Zaleszany i Trześń.

Cała trasa Green Velo przez pięć województw będzie liczyła ok. 2 tys. km.

(ak)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: