Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Tęsknisz za pływaniem na rzeszowskiej Żwirowni lub otwartych basenach Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji? Musisz się uzbroić w cierpliwość. Sezonu kąpielowego w tym roku przez koronawirusa może nie być w ogóle. 

Podczas najbliższej sesji Rady Miasta Rzeszowa (28 kwietnia) radni ustalą daty, od kiedy do kiedy będzie w Rzeszowie trwał sezon kąpielowy. Zgodnie z planem, ma się on rozpocząć 6 czerwca i zakończyć 6 września. Sezon kąpielowy w naszym mieście obejmuje kąpielisko Żwirownia przy ulicy Kwiatkowskiego i baseny otwarte przy ul. Ks. Jałowego. 

– Biorąc pod uwagę aktualną sytuację epidemiologiczną uchwała ma bardziej charakter pro forma, ale musi zostać podjęta, bo dziś nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co, na jakich zasadach i kiedy będzie funkcjonowało – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

Nad cennikiem i godzinami otwarcia miejskich kąpielisk nikt się w ratuszu jeszcze nie zastanawiał. – Obowiązujący stan epidemiologiczny wyklucza możliwość korzystania z jakikolwiek basenów. Nasze kryte pływalnie są już zamknięte od ponad miesiąca. Może się tak zdarzyć, że żadnego sezonu kąpielowego nie będzie w tym roku – mówią urzędnicy. 

Miasto na cały sezon kąpielowy wydaje około 1 mln zł i mniej więcej tyle samo zarabia przez cztery miesiące. – Tu na szczęście większych strat nie będzie, bo straty i zyski bilansują się – twierdzi rzecznik Chłodnicki. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: