Zdjęcie: Materiały inwestora
Reklama

Miasto chce, aby w sąsiedztwie stadionu Resovii powstały wieżowce. Klub alarmuje: – Uniemożliwi to budowę Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego.

Plan zagospodarowania przestrzennego działek w sąsiedztwie stadionu Resovii przy ulicy Wyspiańskiego powstał w 2008 roku. Zakładał on, że 90 proc. terenu zostanie przeznaczone na sport, kulturę, handel itd., a pozostałe 10 proc. – na zabudowę mieszkaniową. 

Teraz proporcje mogą zostać odwrócone. Ratusz chce, aby działki u zbiegu ulic Wyspiańskiego i Witosa trafiły w ręce deweloperów. Jeden z nich zamierza tam postawić osiem wieżowców, w tym 90- i 126-metrowy. Razem z nimi miałaby też powstać jednopasmowa droga. 

Takiemu pomysłowi sprzeciwiają się jednak mieszkańcy osiedli Kmity i Króla Augusta. W poświąteczny poniedziałek dołączyli do nich kibice Resovii oraz władze klubu. Ich zdaniem zmiana planu może skomplikować lub nawet uniemożliwić budowę Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego. 

Architekci przeciw miastu

– Stanowczo sprzeciwiamy się zamiarom zmiany planu zagospodarowania. Głównie dlatego, że nie uwzględniają one budowy PCL. Projektowanie tak dużej inwestycji, przy równoczesnym pominięciu rozbudowy stadionu, budzi obawy, czy w ogóle zostanie on zmodernizowany – mówi Aleksander Bentkowski, prezes Resovii.

Klub złożył do Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, oficjalne oświadczenie. Prosi w nim o bezwzględne odrzucenie nowego planu. – Według niego nowa droga miałaby pobiec przez nasz budynek, a więc musiałby on zostać wyburzony. Nasza propozycja przebiegu drogi obok niego nie została w projekcie uwzględniona – denerwuje się Bentkowski.

Resovię wspiera Piotr Rzeźwicki ze Stowarzyszenia Architektów Polskich. SARP w nowym planie zagospodarowania przestrzennego dopatrzył się jeszcze innych wad. – Głównie dotyczą one odległości między planowanymi inwestycjami a istniejącą trybuną stadionu, zmniejszono ją z 30 do 14 metrów. Drastycznie wzrosła też intensywność zabudowy kosztem miejsc postojowych oraz zieleni – podkreśla Rzeźwicki. 
 
Lekkoatleci nie mają gdzie trenować
 
Tomasz Brodzicki, zastępca przewodniczącego Rady Osiedla Króla Augusta, także ostrzega, że zabudowanie wieżowcami działek przylegających do stadionu oznacza zablokowanie dwóch ważnych dla regionu inwestycji – budowy lodowiska i Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego. 
 
– Zmiany w planie można wprowadzić dopiero po powstaniu projektów budowy obu ośrodków. Inaczej mogą one nie powstać wcale – twierdzi Brodzicki. 
 
W podobnym tonie wypowiada się Jakub Szyszka z Młodzieżowego Sejmiku Podkarpackiego. – Inwestycja mieszkaniowa uniemożliwi zapowiadane inwestycje sportowe. To budzi nasze zaniepokojenie. Osiedle Króla Augusta jest bowiem symbolicznym miejscem dla rzeszowskiego sportu. Są ambitne plany rozwoju tego miejsca – podkreśla Szyszka. 
 
Nad zmianą planu ubolewa też Michał Tittinger, trener lekkoatletów Resovii, którzy regularnie odnoszą sukcesy na arenie krajowej. – Co roku w sezonie zimowym stajemy przed dylematem, gdzie trenować. Robimy to w salach gimnastycznych rzeszowskich szkół. To nie jest miejsce na profesjonalny trening. Obiekt treningowy z prawdziwego zdarzenia to dla nas sprawa kluczowa – mówi Tittinger.  
 
Razem dla Rzeszowa ostro o polityce Ferenca
 
Porozumienie Razem dla Rzeszowa, które sprzeciwia się bezmyślnej zabudowie miasta, a niedawno uruchomiło “Mapę problemów Rzeszowa”, ostro skrytykowało próbę zmiany planu przestrzennego. 
 
– Sprzeciwiamy się prezydenckiej wizji skrajnie wielkomiejskiej zabudowy okolic stadionu. Widzimy w tym dowód spolegliwości prezydenta wobec deweloperów, którym miasto oferuje bardzo zyskowne warunki finansowe – komentuje Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa.
 
Według Wróbla, nowa zabudowa mieszkalna uniemożliwi powstanie centrum lekkoatletycznego w takiej formie, jak początkowo zakładano. – I na jaką zasługuje stolica innowacji i dwumilionowy region – dodaje Michał Wróbel.
 
O tym, czy plan zagospodarowania przestrzennego działek przy stadionie Resovii zostanie zmieniony, zdecydują rzeszowscy radni na środowej sesji rady miasta. 
 
Problemy PCL
 
Kibice Resovii Rzeszów żądają dodatkowo, aby miasto systematycznie zdawało relacje z postępów prac nad projektem i budową Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego. 
 
Nic dziwnego. Budowa ośrodka, który miałby być największym tego typu w regionie, napotyka na wiele niepowodzeń. Miasto długo wzbraniało się przed zostaniem jej inwestorem, przez co w 2018 roku uciekła mu dotacja od Ministerstwa Sportu i Turystyki
 
Gdy rok później udało się przesunąć 10 mln zł z projektu modernizacji hali Podpromie właśnie na PCL, marszałek podkarpacki, który współfinansuje budowę, postawił warunek: albo prace rozpoczną się do końca czerwca, albo tymczasowo wycofa swoje 8 mln zł. Decyzja o odmrożeniu pieniędzy zapadła ostatecznie we wrześniu tego roku
 
Obecnie budowa PCL jest na etapie projektowania. Miasto deklaruje, że najpóźniej w przyszłym roku ogłosi przetarg na wykonawcę i ruszy z budową. Realizacja inwestycji ma potrwać co najmniej 2 lata.
 
W ramach PCL zostanie zmodernizowany stadion Resovii. Obiekt będzie dysponował podgrzewaną murawą, zapleczem socjalnym z 9 szatniami, zapleczem trenerskim oraz gabinetami lekarskimi i do badań antydopingowych. Przy inwestycji powstanie też 6-torowa bieżnia o długości 330 m oraz bursa dla 90 młodych sportowców.
 
(cm)
 
redakcja@rzeszow-news.pl
Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: