Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

– To historyczny moment – tak o podpisaniu aktu notarialnego mówi Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. Co to oznacza dla miasta? Przejęcie Zamku Lubomirskich, jak dobrze pójdzie, w 2024 roku.

Rok i dwa miesiące temu w ratuszu pojawił się Marcin Warchoł z listem inercyjnym, który zakładał współpracę miasta i Skarbu Państwa w zakresie budowy nowej siedziby Sądu Okręgowego przy ul. Dołowej i przejęcia przez miasto Rzeszów Zamku Lubomirskich.

Od Dołowej do Drabinianki

W międzyczasie plany się zmieniły. Okazało się, że działka przy ul. Dołowej pod inwestycję się nie nadaje – zbyt duże koszty przygotowania gruntu pod budowę gmachu wymiaru sprawiedliwości. Rozpoczęły się poszukiwania nowej działki. Wybór padł na tereny na os. Drabiniaka, gdzie wcześniej planowano budowę m.in. kortów tenisowych i lodowiska.

Mimo że Rada Miasta kręciła nieco nosem, aby sąd budować na Drabiniance, ostatecznie się na to rozwiązanie zgodziła. Wówczas między miastem a Skarbem Państwa podpisano wstępy akt notarialny. Było to niezbędne do odrolnienia działki na Drabiniance.

Później “zielone światło” dał także wojewódzki konserwator zabytków. Głównie chodziło o sporządzenie wytycznych według których Zamek Lubomirskich ma być zaadoptowany na potrzeby kultury po przejęciu go przez miasto.

Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Najważniejszy krok jednak został zrobiony w piątek. W ratuszu ponownie spotkali się Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa i Marcin Warchoł w otoczeniu dyrektorów: Sądu Okręgowego – Małgorzaty Niedzielskiej, Sądu Apelacyjnego – Elżbiety Pępiak i Sądu Rejonowego – Teresy Trzeciak. Tym razem po to, by podpisać już właściwy akt notarialny.

Na mocy podpisanego dokumentu miejska działki (ponad 1 ha) w pełni uzbrojona i odrolniona między ulicami Graniczną a Zieloną została przekazana na rzecz Skarbu Państwa.

Wielka radość

W zamian, Skarb Państwa deklaruje, że Zamek Lubomirskich, gdzie obecnie ma siedzibę Sąd Okręgowy w Rzeszowie, trafi w ręce miasta. Ma się to stać nie później jak 6 miesięcy od momentu przeniesienia się sądu okręgowego do nowej siedziby.

– Wiceminister Warchoł ma ogromny udział w działaniach zmierzających do budowy nowej siedziby sądu okręgowego i przekazania zamku na cele kulturalne – mówił w piątek Tadeusz Ferenc. – To historyczny moment – podkreślał Marcin Warchoł i dodawał: – To wielka radość i zarazem kolejne zadania przed nami, czyli opracowanie planu inwestycyjnego.

Ten wstępnie wyglądać ma tak: w tym roku ogłoszenie konkursu lub przetargu, w którym zostanie wyłoniony wykonawca projektu sądu. Potem okołoroczne prace projektowe i ogłoszenie przetargu na wykonawcę. Sama budowa ma trwać do 3 lat. Czyli można się spodziewać, że zamek w ręce miasta trafi nie wcześniej jak w 2024 roku.

Zgodnie z deklaracjami Tadeusza Ferenca zamek ma być przeznaczony dla kultury. Na co dokładnie? Tego wciąż nie wiadomo. – O tym zadecyduje grupa specjalistów. Mamy jeszcze trochę czasu, zanim powstanie nowa siedziba sądu okręgowego – mówił Tadeusz Ferenc.

Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: