Zdjęcie: Materiały prasowe
Reklama

17 Honorowych Dawczyń przekazało ponad 140 litrów własnego mleka dla ponad 120 wcześniaków – to efekt 10-miesięcznej działalności Banku Mleka Kobiecego w Szpitalu Specjalistycznym Pro-Familia w Rzeszowie.

Bank Mleka w rzeszowskiej Pro-Familii jest pierwszym tego typu bankiem w regionie. Najmniejsi pacjenci, głównie wcześniaki, które z przyczyn medycznych lub losowych nie mogą być karmione przez własne mamy, otrzymują najlepszy pokarm – mleko kobiece, które jest dla nich jak lek. Bank pozyskuje pokarm od honorowych dawczyń. 

Do Banku Mleka przez pierwsze miesiące działalności przyjęto 17 karmiących mam, które wcześniej dokładnie przebadano. Bank pozyskał ponad 140 litrów mleka. Skorzystało z niego przeszło 120 noworodków urodzonych przedwcześnie na oddziale Intensywnej Opieki Medycznej Noworodka w Pro-Familii. 

– To wielki sukces, zwłaszcza, że dzięki promocji idei bezpiecznego dzielenia się pokarmem kobiecym zgłaszają się stale kolejne mamy, które chcą oddać nadwyżki swojego mleka – twierdzi dr Barbara Piekło, dietetyk, koordynator Banku Mleka w Pro-Familii. 

Lekarze mówią, że karmienie wcześniaków mlekiem kobiecym ma znaczący wpływ na ich zdrowie. – Mleko jest nieocenionym lekiem i środkiem profilaktycznym. Zapobiega wielu chorobom i powikłaniom, m.in. wystąpieniu martwiczego zapalenia jelit oraz konieczności stosowania antybiotyków – tłumaczy dr Janusz Witalis z Pro-Familii.

Chodzi szczególnie o tych najmniejszych pacjentów, których masa urodzeniowa nierzadko nie przekracza 1000 gram, a poród odbył się w 24-26 tygodniu ciąży. 

Honorową Dawczynią może zostać każda zdrowa mama karmiąca piersią, posiadająca nadwyżki mleka. Po wywiadzie zdrowotnym, konsultacji medycznej oraz badaniu próbki mleka, kobieta jest informowana o odciąganiu, prawidłowym przechowywaniu, mrożeniu mleka w domu oraz możliwościach jego transportu do Banku Mleka.

– Współpraca jest dobrowolna, nie zakłada też deklaracji dostarczania konkretnej ilości mleka. Kandydatka na dawczynię nie ponosi żadnych kosztów związanych z procedurą kwalifikacji – mówi dr Barbara Piekło. 

Pokarm przyjęty do Banku Mleka przechowywany jest w specjalnych zamrażarkach w temperaturze – 20 stopni C przez maksymalnie 3 miesiące. Mleko jest badane przed i po pasteryzacji. – To gwarancja bezpieczeństwa i najlepszej jakości mleka. Po rozmrożeniu jest rozdzielane na porcje i przekazywane do karmienia noworodków – wyjaśnia dr Piekło.

Oprac. (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Z tekstu wynika, że mleko jest pasteryzowane czyli nienaturalne i nie ma już takiej wartości odżywczej jak mleko świeże. Przeprowadzano kiedyś badania na cielakach, podawano im pasteryzowane mleko krowie i żaden z cielaków nie przeżył.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ