Biletomat w autobusie nie działał, a kierowca nie miał z czego wydać reszty

25
Zdjęcie: Joanna Bród / Rzeszów News
Reklama

Aż 8 złotych kosztowała jazda miejskim autobusem naszego Czytelnika. Dlaczego? Bo biletomat w autobusie był nieczynny, a kierowca sprzedał pasażerowi dwa bilety godzinne.

Taka sytuacja we wtorek spotkała pana Mateusza. „Z reguły rzadko podróżuję środkami komunikacji miejskiej, ale jeśli już się to zdarzy, to zazwyczaj rzeszowskie MPK musi czymś mało pozytywnym zaskoczyć” – zaczyna swój list Czytelnik Rzeszów News.

Pan Mateusz we wtorek skorzystał z usług MPK. Chciał kupić bilet w biletomacie w autobusie. Biletomat był, ale nieczynny.

„Podszedłem więc do kierowcy po zwykły bilet, dając mu 10 zł. Kierowca odpowiedział, że albo kupię dwa bilety po 4 zł, albo w ogóle nie kupię, gdyż nie miał reszty wydać. Odpowiedziałem mu, że miałem przygotowane 3 zł na bilet, a to, że biletomat nie działa, to chyba już nie mój problem. Chcąc nie chcąc, kupiłem dwa bilety płacąc za podróż 8 zł dla świętego spokoju” – relacjonuje pan Mateusz.

To nie pierwszy raz, gdy otrzymujemy sygnały o tym, że w autobusie nie działa biletomat, a pasażerowie są zmuszeni kupować godzinny i droższy bilet u kierowcy. Innych biletów nie sprzedają.

Według dyrekcji Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie, który odpowiada za organizację miejskiej komunikacji, pasażerowie powinni wcześniej zaopatrzyć się w bilet, a nie liczyć na to, że autobus przyjedzie z biletomatem. 

 – Jest przecież wiele możliwości nabycia biletu. Można go kupić choćby w kiosku, za pomocą biletomatu, który znajduje się na przystanku, czy używając telefonu komórkowego. Natomiast kupowanie biletu u kierowcy powinno być sytuacją awaryjną – uważa Anna Kowalska, dyrektor ZTM.

Z tego powodu bilety u kierowcy są o złotówkę droższe niż kupowane „normalnie”.  – Gdybyśmy dopuścili do tego, by kierowcy sprzedawali bilety jak kasjerzy, jeżeli to stałoby się regułą, to autobusy byłyby bardzo opóźnione – stwierdza Kowalska.  

– Jeżeli pasażer potrzebuje kupić bilet u kierowcy, to powinien także mieć odliczoną gotówkę – dodaje szefowa ZTM.

Przyznaje jednak, że sytuacja, która spotkała naszego Czytelnika, jest nietypowa. 

– Czasem może się zdarzyć, że biletomat w autobusie z różnych powodów nie działa, za co przepraszamy. Jeżeli tak było w sytuacji, o której mowa, to należy napisać pismo do ZTM – podpowiada Anna Kowalska.  

(mo)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

25 KOMENTARZE

  1. Jedyny problem, jaki tu dostrzegłem, to ten ( o ile to prawda) że kierowca dał tylko dwa bilety po 4 zł. Ja na jego miejscu dałbym gościowi jeszcze bilet za 2 zł, do którego gość dokupiłby sobie kiedyś drugi i by miał na kolejny przejazd. CAŁA RESZTA to o d..ę rozbić, ale wg kogoś to NEWS… Szkoda czasu.

  2. A słyszałeś kolego o elektronicznej portmonetce albo biletach w telefonie albo biletach na zapas ,jak by koleś miał drobne kupił by jeden bilet za cztery złote ,kierowca ze swoich nie będzie nikomu dokładał ,proste .Też mi afera najwygodniej jest dobiegać do autobusu rzucić dychę albo dwie kierowcy jak służbie a potem krytykować ,nikt go nie zmuszał do zakupu kierowca nie sprawdza biletów i nikogo nie zmusza do zakupu biletów ,wsiadasz i jedziesz dobrowolnie a z biletów rozliczą cię rewizorzy

  3. Jak by był taki oszczędny to by miał na karcie miejskiej i za bilet zapłacił 2.80 a nie 3 złote. Na przystanku też może był biletomat. Ludzie są wygodni i im krzywda że kierowca nie ma wydać. Dobrze że bilety miał bo też czasem nie ma. Od lat 90tych jak jest udogodnienie że można bilet kupić u kierowcy to zawsze trzeba było mieć odliczone.

  4. Jedyny problem jaki tu widzę to zepsuty biletomat, był kierowca to sprzedał. Zamiast kupować dwóch biletów mógł dołożyć dwa złote i mieć trzy. Inną sprawą jest ZTM którzy tracą wizerunkowo na takich akcjach. Powinien istnieć jakiś system DOBREGO WIZERUNKU miasta i takie sprawy powinny być wyjaśniane w urzdzie na korzyść pasażera. Szkoda żeby prezydent musiał interweniować w takiej sprawie jak ostatnio. Zastanawia mnie czy kierowcy dają jakiś paragon na to, czy te dwa złote to napiwek.
    Oko prezydenta dostrzega problemy w ZTM, ale zmian nie będzie – może jakaś roszada, ale mało realne. Choćby nie wiem jak źle działał ZTM zmian nie będzie. W wyborach możesz poprzeć inną opcje wyborczą.

  5. A tak naprawdę!!!!:
    Pan Mateusz jest stratny 2zł – tak 2złote!!! Przecież jest chyba n atyle inteligentny że nie kasował odrazu dwóch biletów! Zapłacił za godziny 4zł zamiast 3zł za jednoprzejazdowy – pozostał mu jeszcze jeden godzinny za 4zł wzamian za bilet który pewnie kiedyś by zakupił za 3zł. Panie Mateuszu – wstyd mi za Pana!!!!! – o 2zł tyle boruty???!!!

    • Niektórym do chleba brakuje 20 gr.i nie kupią bo sprzedawca nie będzie za każdym razem dopłacać.Dzisiaj 2 zł następnym razem 2 zl i się uzbiera.A Ty jak takiś bogaty to mu oddaj!!!!

  6. W biletomaty zaopatrzone jest 80 autobusów, czyli niecała połowa wszystkich pojazdów MPK. Nie masz pewności, czy autobus który ma przyjechać, przyjedzie z biletomatem. Zasady i kartka przy kabinie kierowcy wyraźnie mówi, że sprzedaż biletów jedynie za odliczoną gotówkę. Pasażer wsiadając do autobusu bez biletu powinien się wcześniej przygotować na taką ewentualność. Płakać sobie można, ale niestety wina leży po stronie pana Mateusza. Ani MPK ani ZTM nie jest winne, że biletomat mógł ulec uszkodzeniu, a kierowca nie posiada drobnych, aby rozmienić banknot 10zł.

  7. Po to jest biletomat, ale także bilety u kierowcy, żeby je można było zakupić w autobusie! Niedawno, nie pamiętam, w którym mieście, tamtejsze MPK przegrało sprawę w sądzie z pasażerem, który nie mógł zakupić biletu w autobusie i został ukarany mandatem przez kontrolera. Sąd uzasadnił wyrok w taki sam sposób , jak napisałem na początku mojego posta.

  8. Towarzyszka Kowalska widzę żyje PRL-em i nie rozumie wizji prezydenta na innowacyjny Rzeszów.
    Tok jej rozumowania jest bardzo niespójny. Skoro „pasażerowie powinni wcześniej zaopatrzyć się w bilet” to po co zamontowała biletomaty w autobusach…

  9. Ja miałem jeszcze lepszą sytuację, kiedy wsiadłem do autobusu bez biletomatu mając przy sobie wyliczone pieniądze okazało się że kierowca biletów nie ma. Musiałem wysiąść.

  10. Pani Anna Kowalska powinna stracić pracę jeśli to prawda co piszą. Jeśli ktoś umawia się ze mną na usługę że mnie zawiezie w konkretne miejsce a zawarciem umowy i dowodem zawarcia tej umowy jest bilet o znanej wcześniej cenie ta nie może być wyższa! Koniec i kropka. To Ten co świadczy usługę nie może równocześnie żądać ode mnie biletu ale nie udostępniać go.

    Jeżeli nie ma biletów w biletomacie to się je uzupełnia. Czy tutaj osoba która tym się zajmuje poniesie konsekwencje? Jeżeli kierowca nie ma drobnych a biletomat bez biletów(jak w komedii) to kurs powinien być darmowy a nie powinno się żądać X 2 a nawet x 3 ceny biletu. Bo brak biletu to zaniedbanie ludzi którymi kieruje pani Anna Kowalska. Wina ewidentnie leży po stronie ZTM

    Ci którzy mówią że można wcześniej było kupić bilet zapraszam do Białej czy na Drabiniankę. W niedzielę kursy autobusów co 1h co 1.5h brak kiosków. I co jeśli w takim autobusie co jedzie co półtorej godziny nie będzie biletu mam wysiąść i czekać kolejne 1,5h na kolejny z kierowcą co ma drobne. Czy samemu je wydrukować?

    Pani Anna Kowalska dalej zachowuje się jak urzędniczka z końcówki PRL. Nic nie rozumie. Ona ma służyć ludziom i ułatwiać im życie. A żądać 8 złotych gdy bilet za 3 to nie jest coś przyciągnie ludzi do zbiorowej komunikacji.

    • Jest dokładnie jak pan pisze. Gdy ide do kina to nienormalną sytuacja jest że nie ma biletów w kasie kina, bileter nie ma wydać a tak na dobrą sprawe to powinienem bilet już mieć z innego kina 🙂
      W rzeszowskim mpk powinna wisieć wywiszka jak w filmie Miś dla warszawskiego lotniska Okęcie- „najbliższy taras widokowy we Wrocławiu” i dopiero to pokazałoby absurdalne rządy tej firmy.

    • No nie Ta Pani zachowuje się jak aparatczyk z 1917 roku – normalne jaja Ona zatrzymała się w rozwoju i opowiada bzdety zapomniała że jest 21 wiek jak ma problem to do Wietnamu na przeszkolenie tam to działa w jednym autobusie mamy :
      Kierowce/ informatora/ kasjera / upychacza pasażerów i wszystko działa na tip- top a w mieście innowacji ;
      Kierowca nie ma drobnych – dla czego / nie ma biletów – dla czego / jest biletomat – nie sprawny – dla czego / i durne bzdety kierującej tym bajzlem – dla czego to nie działa jak w cywilizowanym świecie co ?

    • Jak się nie podoba, to zawsze można się przejść na nogach. Ciężko jest założyć kartę miejską, bądź kupić bilet miesięczny, bądź kupić zapas 10 biletów będąc w mieście gdzie są kioski? Polska cebula się odzywa.

Comments are closed.