Inwestor spalarni nie traci wiary: Dojdziemy z ratuszem do porozumienia

11
Zdjęcie: Materiały inwestora
Reklama

Inwestor budowanej w Rzeszowie spalarni ma swoje wyliczenia, ratusz swoje. Żadna strona nie chce odpuścić cen za wywóz śmieci. W najbliższą środę kolejne spotkanie. 

W piątek państwowa spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, która jest inwestorem spalarni przy ul. Ciepłowniczej na osiedlu Załęże, zareagowała na informacje, które pojawiły się tuż po wtorkowym spotkaniu przedstawicieli firmy z władzami Rzeszowa. Kością niezgody są ceny za wywóz śmieci. Z tych spalanych w spalarni ma być produkowany prąd i ciepło dla mieszkańców Rzeszowa. 

Ale władze Rzeszowa nie chcą zaakceptować stawek proponowanych przez PGE GiEK. Początkowo inwestor spalarni za przyjęcie tony śmieci chciał od miasta 372 zł. Ratusz zaprotestował, bo obecnie za wywożenie odpadów do Kozodrzy płaci 225 zł. Podwyższenie stawek mogłoby oznaczać, że rachunki mieszkańców Rzeszowa za wywóz śmieci znacząco by wzrosły. 

PGE GiEK ugięło się pod protestem, proponowaną stawkę obniżyło, zapowiadając jednocześnie, że nie przekroczyłaby ona 300 zł (netto) w 2018 roku i taka też obowiązywałaby do końca 2019 r. Dla ratusza wciąż jest ona nie do przyjęcia, bo miejscy urzędnicy uważają, że PGE GiEK chce na Rzeszowie zrekompensować sobie straty, gdy spalarnia w jej początkowym okresie nie będzie działała na pełnych obrotach. 

– W interesie obu stron – PGE i Urzędu Miasta Rzeszowa jest zminimalizowanie wpływu nowego sposobu gospodarowania odpadami na finanse mieszkańców przy jednoczesnym poszanowaniu rachunku efektywności realizowanej inwestycji – mówi w cytowanym komunikacie PGE GiEK Grzegorz Gilewicz, dyrektor Elektrociepłowni Rzeszów.

Inwestor spalarni swoje stawki podpiera już obowiązującymi na Podkarpaciu w innych spalarniach. Dochodzą one do ok. 350 zł za tonę odpadów. Kierownictwo Elektrociepłowni Rzeszów twierdzi, że ze spalarni będzie korzystał nie tylko Rzeszów, ale również sąsiednie gminy i dla wszystkich stawki będą identyczne. 

– Jestem przekonany, że ostatecznie uda się uzyskać kompromis – uważa Grzegorz Gilewicz, twierdząc jednocześnie, że inwestor chce odzyskać pieniądze za wybudowanie spalarni na podobnych zasadach, które obowiązują w bliźniaczych spalarniach w Polsce. -Takie stanowisko PGE jest w tej kwestii niezmienne – dodaje dyrektor EC Rzeszów. 

Stawki za wywóz śmieci, które obecnie Rzeszów płaci, to efekt wieloletniej umowy, jaką ratusz zawarł z wysypiskiem w Kozodrzy. Umowę podpisano w 2016 roku i obowiązuje ona do końca 2018 roku. PGE GiEK twierdzi, że w przyszłym roku Rzeszów za wywożenie odpadów do Kozodrzy płaciłby już znacznie więcej pieniędzy. 

Kolejne spotkanie w sprawie ustalenia stawek za tonę odpadów zaplanowano na 18 kwietnia.

Powstająca spalarnia budzi kontrowersje. Inwestycja była oprotestowana przez mieszkańców osiedla Załęże, którzy obawiają się, że spalarnia będzie zagrażała ich życiu i zdrowiu. Inwestor zapewnia, że obiekt będzie bezpieczny i spełnia najostrzejsze unijne wymagania w zakresie norm ochrony środowiska. Spalarnia ma być monitorowana przez całą dobę. 

Budowa obiektu dobiega końca. Spalarnia ma być uruchomiona w lipcu br. Buduje ją konsorcjum włoskich firm Termomeccanica Ecologia i Astaldi. Inwestycja kosztuje prawie 285 mln zł.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

Comments are closed.