Lucjan Kuźniar zrezygnował z funkcji członka zarządu województwa podkarpackiego

4
Zdjęcie: Urząd Marszałkowski w Rzeszowie
Reklama

Względy rodzinne i chęć realizacji zadań na innej płaszczyźnie – tak tłumaczy Lucjan Kuźniar (PiS) decyzję o rezygnacji z funkcji członka zarządu województwa podkarpackiego. Tymczasem żonie Kuźniara znów po piętach depta prokuratura.

O decyzji Kuźniara we wtorek poinformowała nas Aleksandra Gorzelak-Nieduży z biura prasowego Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. Jednocześnie przesłała także oświadczenie zarządu województwa na czele z marszałkiem Władysławem Ortylem (PiS).

Jak wynika z komunikatu, Lucjan Kuźniar rezygnację z członka zarządu województwa podkarpackiego złożył w poniedziałek 22 stycznia. „Decyzja ta została podyktowana względami rodzinnymi i chęcią realizacji zadań na innej płaszczyźnie” – czytamy w oświadczeniu Władysław Ortyla. 

Kuźniarowi podziękowano za „kilka lat dobrej współpracy” przy „kształtowaniu wizerunku naszego regionu”, a także „za zaangażowanie w realizację wielu zadań szczególnie w dziedzinie rolnictwa i energii odnawialnych”.

Władze Podkarpacie twierdzą, że Lucjan Kuźniar podejmował „liczne wysiłki” na rzecz „tworzenia sprzyjających warunków dla rozwoju Podkarpacia”. Jego rezygnacja musi być jeszcze przyjęta w formie uchwały sejmiku. Stanie się to na najbliższej sesji. Kuźniar nadal będzie radnym w klubie PiS. 

Jego rezygnacja prawdopodobnie ma związek z nową decyzją Prokuratury Okręgowej we Włocławku, która kilka tygodni temu wznowiła śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się wyłudzeniami podatku VAT z tytułu fikcyjnej sprzedaży oleju do krajów Unii Europejskiej. 

Wśród podejrzanych była żona Lucjana Kuźniara, która jest właścicielką zakładu tłuszczowego Białoboki z Gaci pod Przeworskiem. Jadwiga G. została zatrzymana przez Centralne Biuro Śledcze Policji na początku 2015 r. Półtora roku później śledztwo umorzono, żonę Kuźniara oczyszczono z zarzutów, ale sprawa ponownie została wznowiona. Zarzuty dostały 72 osoby, Skarb Państwa na działalności przestępców miał stracić ok. 100 mln zł. 

Lucjan Kuźniar to jeden z dwóch „zdrajców” koalicji PO-PSL-SLD, która do maja 2013 roku rządziła na Podkarpaciu. Gdy w wyniku afery korupcyjnej stanowisko marszałka stracił Mirosław Karapyta (PSL), Kuźniar (wtedy w PSL i członek zarządu) poparł kandydata PiS na marszałka Władysław Ortyla. W zamian utrzymał stanowisko w nowym układzie politycznym. 

W czerwcu 2015 roku Lucjan Kuźniar został zawieszony w pełnieniu swojej funkcji. Marszałek Ortyl poprosił go, by się „oddał do dyspozycji” do czasu wyjaśnienia „wątpliwości” związanych z jego osobą. Zarząd nigdy nie ujawnił konkretów. Wiadomo było tylko tyle, że Kuźniar naraził na szwank dobre imię partii i działał na jej szkodę.

Kuźniar był zdziwiony, list z prośbą o wyjaśnienie napisał do samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Stanowiska w zarządzie województwa ostatecznie nie stracił i pełnił je do poniedziałku 22 stycznia br. Na razie nie wiadomo, kto go zastąpi. Nieoficjalnie mówi się o Piotrze Pilchu, obecnemu wicewojewodzie podkarpackim. 

Podkarpacie to jedyne województwo, w którym rządzi PiS. W 33-osobowym sejmiku, 19 radnych należy do PiS, dziewięciu do PSL, czterech do klubu PO, a jeden radny jest niezrzeszony.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

4 KOMENTARZE

  1. Zastanawiam się od dłuższego czasu, czy ktokolwiek piszący tutaj artykuły posiada potwierdzony warsztat dziennikarski. Nie chodzi mi o pracę w gazetce szkolnej gdzie redaktorem naczelnym jest Pani od języka polskiego. Czy ktokolwiek miał staż w jakiejś poważnym wydawnictwie, czy może tylko 2 miesięcznym darmowy w Natemat, wp, w sieci czy którymś z działów agory. Sam skończyłem dziennikarstwo ale na całe szczęście nie chciałem zostałem po stażu w gazecie bo uwłaczało mi to godności i wypierało ideały których się uczyłem. Podobno dziennikarz ma być rzetelnym i tak przedstawiać informacje, to nie felietony gdzie może pokusić się o własne zdanie, a w waszym ,,tworze dziennikarskim” tak własnie to wygląda. Wszystkie posty jednoznacznie nakierowane na jedną opcję polityczną. Sam nie jestem zwolennikiem głównej partii, ale proszę nie zapominać że mamy patrzeć wszystkim na ręce a nie budować propagandowy kapitał. Jak powiedział kiedyś jeden z wykładowców na UJ w Krakowie : ,,Gdy już przyjdziesz do redakcji z wybranym tematem i dostanie akcept, napisz to dla ludzi żeby widzieli to w formie obrazka, wypisz plusy i minusy ale nigdy nie wstawiaj tam swojego zdania. Odłóż serce i emocje pisz rozumem.” Mam nadzieję że jednak wartości dziennikarskie obronią się same w Państwa redakcji.

    Pozdrawiam,
    Andrzej Zatorski

Comments are closed.