W Rzeszowie będą trzy nowe sygnalizacje świetlne. Przetarg na budowę ogłoszony

31
Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie. Na zdjęciu skrzyżowanie al. Rejtana z Pigonia, gdzie często dochodzi do wypadków
Reklama

Na al. Rejtana w Rzeszowie powstaną dwie i jedna na skrzyżowaniu ulic Michała Archanioła i Niepodległości. Drogowcy uznali, że sygnalizacja w tych miejscach jest potrzebna. Pierwsza ma się pojawić późną jesienią.

W połowie kwietnia miasto w końcu ogłosiło przetarg na budowę sygnalizacji świetlnych, które mają powstać na skrzyżowaniu ulic Michała Archanioła i Niepodległości oraz na skrzyżowaniu alei Rejtana z ulicami Wierzbową i Pigonia. O wyborze tych miejsc zdecydowano dlatego, iż uznano je za bardzo niebezpieczne.

Szczególnie na skrzyżowaniu al. Rejtana z ul. Pigonia na wysokości Uniwersytetu Rzeszowskiego regularnie dochodzi do wypadków. Po jednej takiej „czarnej serii” internauci apelowali nawet do władz miasta o ustawienie w tym miejscu sygnalizacji.

Ratusz obiecał, że w marcu 2018 roku rozpocznie montaż świateł. Dziś wiemy, że to już niemożliwe, ponieważ firmy, które są zainteresowane wykonaniem prac, mogą swoje oferty składać do 25 maja. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem pierwsza sygnalizacja ma zostać oddana do użytku już na przełomie października i listopada.

Nowe sygnalizacje będą działały w oparciu o natężenie ruchu. Mają być też włączone do Centralnego Systemu Zarządzania Ruchem, który znajduje się w Miejskim Zarządzie Dróg w Rzeszowie. Szacunkowy koszt budowy jednej sygnalizacji waha się w granicach 500-600 tys. zł.

Sygnalizacje na wszystkich trzech skrzyżowaniach mają być gotowe najpóźniej do listopada 2019 roku. Ich budowa ma być ma być w 85 procentach dofinansowana z unijnego programu Polska Wschodnia.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

31 KOMENTARZE

  1. Urzędnicy nieświadomie realizują założenia pieszych i rowerzystów. Wiecej sygnalizacji, mniejsze prędkości spokojniejszy ruch mniej wypadków. Mniej wypadków to mniej opóźnień dla wszystkich i mniej zabitych. Jazda samochodem zaczyna tracić sens w mieście, więc powinien kwitnąc transport zrównoważony i alternatywna komunikacja. Prezydent nie rozumie że nie da się jednocześnie usprawniać indywidualnego ruchu samochodowego i rozwijać publicznej nierentownej komunikacji miejskiej do której dokładamy – bo jedno wyklucza drugie. To tak jak wiara w Boga i w horoskopy, albo jedno albo drugie – nie ma kompromisów. Miasta są dla ludzi NIE DLA MASZYN.

    • heros333: PRZESIĄDĘ SIĘ DO AUTOBUSU jeśli: autobusy będą jeździły pewnie i na czas, jeśli nie będą tak zatłoczone i co najważniejsze jeśli będą tańsze. W tej chwili mój Fiat Panda w LPG mnie kosztuje TANIEJ niż autobus miejski przy przejazdach do pracy a zyskuję – spokój, ciszę, komfort, klimatyzację, czas, rozkład jazdy dopasowany do moich potrzeb. Żebym się przesiadł do autobusu miasto musiałoby zagwarantować mi bezpłatną komunikację miejską (jest w kilku miastach w Polsce) lub śmiesznie wręcz symbolicznie tanią oraz co najważniejsze – dobrze skomunikowaną ze sobą wzajemnie i z częstym taktem autobusów. Niestety, w Rzeszowie komunikacja miejska jest fatalna.

      • Przelicz sobie dokładnie pod kreską ile realnie wydajesz na auto, wielu profesorów chwali się że auto jest tańsze, jak liczysz samo LPG to tak, ale dodaj koszty serwisowe, OC, koszty straty na wartości auta, koszty parkowania etc. Najtaniej po rzeszowie chodzi się pieszo, jeździ rowerem, skuterem później MPK, a na końcu samochody. Ewentualnie jakieś hybrdydowe połączenia typu, rower, auto w deszczu i karta miejska prepaid nawet jeżeli wrzucasz to w koszty.

        • Ty musisz patrzeć cało kształtnie, z różnych perspektyw. Musisz także spróbować oszacować wartość czasu i to co jest często bezcenne – że dzięki własnemu środkowi transportu można „załatwić” więcej spraw w ciągu dnia, zrobić to szybciej, sprawniej. Jeśli chodzi o OC, to rok temu zapłaciłem trochę ponad 400zł. Serwis nie kosztuje mnie wiele, powiedzmy że to są od 2 do 4 wizyt rocznie – bo mój pojazd spokojnie można serwisować „u Wieśka” na zamiennikach, co uskuteczniam i nie narzekam. Tankowanie LPG średnio 2x w miesiącu po ok. 25L. Parkowanie nie kosztuje mnie nic. Samochód to jest komfort i wygodna obecnie w niewielkich pieniądzach. I weź mnie przekonaj do MPK…

  2. Inna sprawa że często piesi to też „święte krowy” z częstym napadem „zaćmienia mózgu” którzy nie myślą, nie patrzą, nie zachowują ostrożności podczas korzystania z dobrodziejstw tzw. przejścia dla pieszych.

    • Tak samo jest z tzw „jodełkowiczami”. Tak się im spieszy, ze prują np lewym lub prawym a potem na ciągłej linii wpychają się na sąsiedni pas. Widać to bardzo ładnie jadąc rejtana w kierunku od uniwersytetu na wysokości świateł z paderewskiego, albo tych jadących od castoramy, wpychających się przez 3 pasy (lub wjeżdzających bezpośrednio na lewy pas) tylko po to, by zaliczyć leclerka lub od razu nawrocić.

    • Faktycznie to by zalatwiło wszystkie problemy a ponadto nie trzeba by było budować Wisloko-Strady i 100 miliow można by było wydać na kwiatki ;
      O !

  3. Jabym usunał wszystkie ulice i samochody poukradał,
    postawił mór przy wjeździe do miasta dla samochodów,
    ułożył wszedzie kostke zeby PIESI MOGLI SOBIE K*%@^ SPOKOJNIE SPACEROWAĆ
    tak jestem głupim kurierem, niespieszy mi się

  4. nie popieram żadnego z pomysłów, szczególnie przy Niepodległości/Michała Archanioła. Sprawę skrzyżowania a raczej przejścia dla pieszych przy Rejtana/Pigonia (UR) należało rozwiązać inaczej stosując inną technologię – powinno się postawić odpowiednio pulsujące i większe znaki drogowe pionowe informujące o przejściu dla pieszych. Te same rozwiązania świetlno-ostrzegawcze powinno być wmontowane w jezdnię, w asfalt. Istnieją takie rozwiązania gdzie w sumie „całe przejście” pulsuje świetnie i mrugając intensywnym światłem ostrzega nadjeżdżających kierowców (ślepy by zobaczył), widziałem takie rozwiązania w Polsce. Nie spróbowano tego rozwiązania a to by wystarczyło w zupełności. Ubolewam że „spalinowy Tadek” zapomniał że powinno się dbać o dynamikę jazdy, płynność ruchu drogowego…. a nastawienie sygnalizacji świetlnych temu w żaden sposób nie służy – jedynie będzie można oczopląsu dostać od tej czerwieni na Rejtana.

    • A co takie rozwiązanie by dały? Nic. 99% furmanów w Rzeszowie nie respektuje praw pieszych na przejściach i nawet nie zwalnia, jak piesi wchodzą na przejście. Każde przejście na ruchliwych ulicach w Rzeszowie powinno mieć własną, wywoływaną przez pieszych, sygnalizację. Utemperowałoby to przy okazji „miszczuf” OOOO.

      • takie rozwiąanie prowadzi do tego że samochody praktycznie by stały więc lepszym wyjściem jest zakaz ruchu samochodowego na ul. Rejtana

        • Teraz jest moda na rowery i ruch pieszy to dla tego spowalnia sie ruch samochodowy zamiast go przyspieszać przez budowe skrzyżowań bezkolizyjnych – a potrzeba w Rzeszowie już
          ( ze 2-3 )
          Ale co najciekawsze urzędnicy Rzeszowscy nie chodzą i nie pedałują na rowerach tylko Sywerena do tego gonią – dobre !

      • ziejesz populizmem. Widać że nie byłeś w innych miastach Polski. Rzeszów akurat ma naprawdę kulturalnych kierowców. Niejednokrotnie widziałem jak samochód sam z siebie bez przymusu zatrzymuje się aby przepuścić pieszego stojącego przy przejściu. Nawet często wobec mnie kierowcy właśnie tak się zachowywali. Pojedź w inne miasta, tam takie kulturalne zjawisko nie istnieje. Powinno się stawiać na prewencję i edukację – nawet jakby tam postawić (w pobliżu UR) od czasu do czasu radiowóz i policjanta który „przyjrzałby się” jak zachowują się tam kierowcy i piesi, już by coś dało i może obudziło myślenie…

        • Szanowny analityku wiem co piszę po innych miastach Polski to juz przemieszczałem sie służbowo w latach 70- tych a po innych miastach Europy i nie tylko nawet się nie tylko przemieszczałem ale i mieszkałen nie dzien i nie dwa
          Pogląd i opinie mam wyrobioną i wiem co pisze bo za kierownicą spędziłem 43 lat i ponad 1 milionie kilometrów i wiele widziałem
          I dla tego to nie populizm tylko prawda .

    • Masz jakiś problem z pokonaniem odcinka pomiędzy LeClerc-kiem a Uniwersytetem?
      Tam jest 5 sygnalizacji, niektóre 100-150m od siebie i jakoś żyjesz.
      Nie ma gdzie motorem poszaleć? – jedź na lotnisko.

      • Jesteś typowy pisowiec… Poza tym jesteś Kaszpirowskim??? Skąd wiesz czy mam motor czy nie? Akurat posiadam tylko samochód, motocykla nie mam i nie chcę mieć, ale mieszkam niedaleko Alei Rejtana i znam problem pisowcu…

        • Twoje „znawstwo” problemu jest takie samo jak twoja przenikliwość adwersarza, zdolność logicznego myślenia (zerowa) i (również zerowa) zdolność merytorycznej dyskusji. Wróżbita Maciej?
          Lepiej idź zapal znicze tym, którzy tam zginęli. Stoją cały czas w trawie na pasie zieleni koło wylotu do Rejtana ulicy Pigonia.

    • Światła powinny być na każdym przejściu dla pieszych na ruchliwych ulicach w Rzeszowie. Miasto jest dla mieszkańców i ludzi – nie dla burakowozów i kroczorakiet.

  5. A skrzyżowanie Lwowskiej i Mieszka? Pozycja budżetu obywatelskiego na rok bodaj 2016 albo 2017, dokumentacja już chyba gotowa, FRAC się dorzuca do inwestycji. Ale komuś bardzo to nie pasuje. A chodzi nie tylko o ułatwienie wyjazdu z Mieszka w lewo, ale także o przejście dla pieszych przez Lwowską (dzieci z Pobitna chodzą do szkoły na Miodowej, dzieci z Mieszka chodzą do szkoły przy Lwowskiej)

Comments are closed.