Myśliwy pobity na polowaniu. Sąd aresztował na trzy miesiące 29-letniego mężczyznę

11
Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Do 12 lat więzienia grozi 29-letniemu Krzysztofowi N., mieszkańcowi podrzeszowskiej gminy Trzebownisko, który jest podejrzany o dokonanie rozboju na 45-letnim myśliwym. Sprawca w czwartek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło 4 lipca br. w nocy w miejscowości Trzeboś na terenie gminy Sokołów Małopolski. 45-letni myśliwy był wtedy na polowaniu w lesie. W pewnym momencie został napadnięty przez nieznanego mu mężczyznę.

– Myśliwy otrzymał kilka ciosów w twarz i głowę. Był również bity, gdy już leżał na ziemi. Sprawca zabrał myśliwemu 9 sztuk amunicji do sztucera, lornetkę oraz pastorał na broń i czapkę. Wartość strat oszacowano na ok. 2,5 tys. zł. Napastnik groził także pokrzywdzonemu pozbawieniem życia – mówi Dominik Miś, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

Po ponad trzech miesiącach od zdarzenia, policjantom udało się namierzyć sprawcę, którym okazał się 29-letni Krzysztof N., mieszkaniec gminy Trzebownisko. Funkcjonariusze przeszukali mieszkanie mężczyzny. Znaleźli w nim skradzioną myśliwemu lornetkę, a także broń myśliwską oraz 14 sztuk amunicji do broni. Mężczyzna nie miał na to pozwolenia.

– 29-latek przyznał się do rozboju. Złożył obszerne wyjaśnienia, ale twierdzi również, że sam został zaatakowany przez myśliwego. Podejrzanemu przedstawiliśmy jeszcze zarzuty uszkodzenia ciała i nielegalnego posiadani broni i amunicji – dodaje prokurator Miś.

Krzysztof N. ponadto przyznał się do nielegalnego kłusownictwa, wcześniej zabił kilka zwierząt. – Będziemy ustalać, kiedy i gdzie do tego doszło – słyszymy w prokuraturze.

Krzysztof N. na wniosek prokuratury w czwartek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

11 KOMENTARZE

  1. Typowy ekoś-bandyta. 12 lat za rozbój.

    Niedawno był inny który materiałami wybuchowymi wysadzał ambony…
    Kolejny działącz który „tropił” myśliwych na fejsbuczku dostał 4 lata więzienia za oszustwa i wyłudzenia.
    Jeszcze innych złapali jak podrzucali zwierzęta chronione do bajora w polach, żeby zmienić przebieg autostrady i zarobić na własnej odsprzedanej ziemi.
    Kolejni blokowali budowe centrum handlowego do czasu aż dostali kontrakt na „pielęgnowanie zieleni”

    „ekolog” znaczy bandyta.

  2. Niestety polskie prawo jest tak chore, że jakby myśliwy użył tej strzelby w obronie własnej, to byłby to jego ostatni strzał, bo straciłby pozwolenie. I na nic tutaj argument o obronie życia i zdrowia. To trzeba zmienić.

    • Przepisy kodeksu karnego mówią co innego. Mógłby bronić się gałęzią, kamieniem, krzesłem, siekierą czy strzelbą. Tym co miał pod ręką. A jeśli ktoś chciałby w sądzie zrobić z myśliwego jelenia i go skazać, pozostaje odwołanie od wyroku. Lepsze to niż dać się pobić i stracić broń, która może być użyta np do morderstwa. Nie oceniam myśliwego, jeśli został nagle zaatakowany, mógł nie mieć szans. Ale nie można kierować się mentalnością ofiary, kiedy ma się wybór.

  3. Prawdopodobnie „myśliwy” to jakiś mecenas lub inna wojewódzka „szycha”(to środowisko skupia takie mendy), nietrzeźwy(jak to mecenas na polowanku) i zapewne groził Panu N. kim to on nie jest i jak go załatwi. Znając to środowisko ta sprawa ma drugie dno.

  4. Coś dziwnego? Gość spotyka w lesie myśliwego z bronią, napada go, bije i kradnie mu amunicję.
    Gdzie tu rozum, gdzie logika? Może doszło do pyskówki albo myśliwy groził facetowi.
    Coś tu nie gra. Kto skacze do myśliwego z nabitą strzelbą???

    • Może działał razem z gangiem pijanych wiewiórek? Kto wie, w końcu sprzedają takie malutkie buteleczki (małpki) w sam raz wielkość na łapki wiewiórcze żeby do pyszczka podnieść o smaku orzech laskowy soplica!

    • Niestety polskie prawo jest tak chore, że jakby myśliwy użył tej strzelby w obronie własnej, to byłby to jego ostatni strzał, bo straciłby pozwolenie. I na nic tutaj argument o obronie życia i zdrowia. To trzeba zmienić.

Comments are closed.