Zdjęcie: Materiały Pratt & Whitney Poland
Reklama

Zakład Napędów Lotniczych należący do Pratt&Whitney Rzeszów ma być częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Pierwszy krok do tej transakcji został już zrobiony.

Na razie to „wstęp do wstępu”, bo pierwszym dokumentem, który ma docelowo doprowadzić do przejęcia Zakładu Napędów Lotniczych Pratt&Whitney Rzeszów (dawna WSK Rzeszów) przez PGZ jest w tej chwili podpisany list intencyjny pomiędzy PGZ, Wytwórnią Sprzętu Komunikacyjnego PZL Kalisz oraz amerykańskim koncernem United Technologies Corporation. W skład UTC wchodzi kanadyjska firma Pratt&Whitney, do której od 2002 roku należy rzeszowski zakład.

List intencyjny jeszcze o niczym świadczy, ale otwiera drogę do dalszych negocjacji. Termin przejęcia Zakładu Napędów Lotniczych przez PGZ nie jest jeszcze znany. W zakładzie pracuje około 300 osób z 4-tysięcznej załogi Pratt&Whitney Rzeszów. ZNL odgrywa znaczącą rolę m.in. w produkcji silników i przekładni wykorzystywanych w śmigłowcach Mi-2 i W-3 Sokół oraz samolotach M28 Bryza.

Jak poinformowała w komunikacie PGZ, finalizacja transakcji oznaczać będzie odzyskanie przez Skarb Państwa kontroli nad częścią sprywatyzowanej w 2002 roku ówczesnej WSK Rzeszów. 

To bardzo istotny krok w kierunku repolonizacji ważnej części polskiego przemysłu lotniczego. Nasze działania wpisują się w nakreślony w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju plan reindustrializacji gospodarki i poddania jej pod kontrolę polskiego kapitału – powiedział Jacek Skiba, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej. 

– Przejęcie zakładu przez PGZ to szansa dla pracowników – słyszymy w Pratt&Whitney Rzeszów. 

Zakład Napędów Lotniczych ma być operacyjnie powiązany z WSK PZL Kalisz – producentem lotniczych silników tłokowych i poddostawcą elementów dla przejmowanego zakładu w Rzeszowie. Kaliski zakład produkuje też części do innych urządzeń wytwarzanych na eksport w P&W Rzeszów.

Przejęcie ZNL przez PGZ ma uprościć dostawy części dla statków powietrznych wykorzystywanych przez Siły Zbrojne RP oraz znacząco zwiększyć udział w rynku spółek lotniczych wchodzących w skład PGZ: WSK PZL-Kalisz, WZL-1 w Łodzi, WZL-2 w Bydgoszczy i WZL-4 w Warszawie.

Polska Grupa Zbrojeniowa została utworzona w 2013 roku w ramach konsolidacji przemysłu zbrojeniowego, skupia ponad 60 spółek, w których pracuje ok. 18 tys. osób. Ma udziały w ponad 100 spółkach, a jej roczne przychody są na poziomie 5 mld zł. W skład PGZ wchodzą spółki branż zbrojeniowej, stoczniowej, offshore, nowych technologii, finansów i nieruchomości, a także wojskowe przedsiębiorstwa remontowo-produkcyjne.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

15 KOMENTARZE

  1. Kupują co nikt nie potrzebuje a tymczasem jedna z najlepszych firm Solaris była na sprzedaż i kupili Hiszpanie a mieli wskrzeszac przemysl moto?Autobusy jezdzą po całym swiecie i śmietanke spiją inni.

  2. Tak się robi biznes w Polsce, kupuje się za grosze fabrykę, specjalnie doprowadzoną do upadku, a potem się ją odsprzedaje byłemu ‚właścicielowi’ za miliony z podatków. PiS realizuje co zaczęło PełO, piękny plan, przy okrągłym stole nie tylko wódeczkę pili…

  3. W tekscie brakuje waznego tematu. W najblizszym czasie (pewnie dobre pare lat) czeka nas zakup 100-150 helikopterow dla wojska. Takze to moga byc przymiarki do tego, o kase bym sie nie martwil, zbrojeniowka sypnie bo sypnac musi. A odkad PIS zablokowal zakup caracali z Francji mamy cisze. Podejrzewam ze ewentualny zakup oddzialu P&W to przygotowanie pod nowy plan modernizacji heli w wojsku. Dowiemy sie w swoim czasie.

  4. Panie Mecenasie co za język czy Pan to wyuczony potemek tych z lumpel – proletariatu czy z tych wyrobników dworskich
    Bo faktycznie kultura chodaczkowa pomimo tytułów.

  5. Pratt&Whitney powinien być przeniesiony do strefy ekonomicznej Dworzysko a teren przy Lisiej Górze iść pod wysoką zabudowę. Co rok 1500 nowych mieszkańców. Za droga ziemia żeby w centrum miasta huczały kanadyjskie silniki.

  6. ale dlaczego temu drugiemu rodzajowi kurew to się nie podoba? i chyba to nie jest język prawniczy, zalatuje mi murarsko-tynkarskim , bo na WSK za moich czasów nie słyszałem. Branża się ceniła, tą bramę przekraczali fachowcy, a nie dupki żołędne.

  7. O zaleciało rozumem zwolennik dobrej się odezwał,nie klnij,nie obrażaj prostoto,zabrakło argumentów?Prawda w oczy kole kupili coś zupełnie nikomu niepotrzebnego a reszta jak zwykle propaganda.

  8. Nie kumam. Polska kupiła wydział z 300 osobami by móc nadal remontować stary sprzęt lotniczy? Przecież miliśmy kupić (zbudować) nowe śmigłowce bo Mi 2 mają po 40 lat i chyba nie ma sensu w nie nadal inwestować kupując wręcz fabryki pod ich remonty.

  9. Piękna propaganda, r e p o l o n i z a c j a, prat chce sprzedać wydział gdzie remontuje się stare silniki do śmigłowców, sam złom i przestarzały sprzęt – sukces na miarę rządu. K .. wa gdzie ja żyję? Komuna wróciła, brakuje cenzury, ale to już nie długo.

Comments are closed.