W Rzeszowie spotkanie z Tomaszem Piątkiem – autorem książki o Macierewiczu

8
Zdjęcie: Youtube.com
Reklama

Tomasz Piątek  – autor głośnej i kontrowersyjnej książki „Macierewicz i jego tajemnice” odwiedzi Rzeszów w najbliższy wtorek (17 października). Pisarz opowie o swojej publikacji, w której zarzuca ministrowi obrony narodowej niejasne powiązania z rosyjskim wywiadem i mafią.

Książka wywołała burzę. Antoni Macierewicz złożył zawiadomienie do prokuratury, by ścigała pisarza za „przemoc i groźby wobec funkcjonariusza państwowego”.

W obronie Piątka stanęło 10 międzynarodowych organizacji, m.in.  Reporterzy bez Granic, Freedom House, International Press Institute, Global Editors Network. Również Harlem Désir, przedstawiciel do spraw wolności mediów OBWE, napisał w tej sprawie list do Witolda Waszczykowskiego, ministra spraw zagranicznych.

Z drugiej strony, publikacja cieszy się wielkim zainteresowaniem czytelników. Już w dniu wydania – 26 czerwca 2017 r., cały pierwszy nakład w liczbie 10 tys. egzemplarzy został wyprzedany. Książka stała się bestsellerem.   

Pisarz zarzuca Antoniemu Macierewiczowi, że jako minister obrony narodowej prowadzi działania na szkodę państwa, dezorganizuje armię. Głównym zarzutem, jaki Piątek stawia w książce są niejasne powiązania Macierewicza, prowadzące do rosyjskiego mafiosa Siemiona Mogilewicza, mającego związki z Kremlem.

Tomasz Piątek to pisarz, publicysta i dziennikarz śledczy. Jest dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, współpracuje również z radiem „TOK FM”. W przeszłości pracował dla  „Polityki”, RMF FM, „La Stampa”, Inforadia, Radiostacji. Publikował również felietony w miesięczniku „Film” i „Życiu Warszawy”.

Jako pisarz, Piątek zadebiutował w 2002 roku głośną powieścią „Heroina”. Inna powieść – „Pałac Ostrogskich” była nominowana do „Nagrody Literackiej Nike”, a „Wąż w kaplicy” do „Paszportu Polityki”.

Organizatorem rzeszowskiego spotkania z autorem jest podkarpacki Komitet Obrony Demokracji. Spotkanie odbędzie się 17 września o godzinie 18:00 na terenie WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej (ul. Cegielniana 14, budynek A, sala 23). Wstęp bezpłatny.

(mo)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

8 KOMENTARZE

  1. Jego najnowsza książka „Macierewicz i jego tajemnice” wywołała spore poruszenie. Jedni zarzucają autorowi fantazjowanie i wymyślanie faktów, mających skompromitować Antoniego Macierewicza. Inni z kolei z lubością cytują co pikantniejsze fragmenty publikacji o szefie MON. Kim jest Tomasz Piątek, który wzbudził tyle emocji?

    W wydanej właśnie książce Piątek opisuje rzekome powiązania Antoniego Macierewicza z rosyjską agenturą. Autor pisze m.in. o znajomości szefa MON z byłym działaczem antykomunistycznym Robertem Luśnią, który okazał się potem tajnym współpracownikiem komunistycznej Służby Bezpieczeństwa. Według Piątka Macierewicz wiedział o powiązaniach Luśni i krył go, choć autor nie przedstawia na to żadnych dowodów.

    Kto wydał?

    Co ciekawe, niewiele brakowało, a książka w ogóle nie ujrzałaby światła dziennego. Piątek miał spore kłopoty ze znalezieniem wydawcy takiej pozycji. W końcu pomocną dłoń wyciągnął do niego Marcin Celiński z kwartalnika „Liberté!”, a książkę wydało, założone przez nich wspólnie, wydawnictwo Arbitror.

    Pochodzący z podwarszawskiego Pruszkowa 43-letni Tomasz Piątek to znany pisarz, ale też postać kontrowersyjna. Zawodową karierę rozpoczął w mediach. W latach 90. współpracował jako dziennikarz m.in. z „Polityką”, „Życiem Warszawy”, włoską „La Stampą” (Piątek ukończył lingwistykę w Mediolanie), magazynem „Film”, ale też radiem RMF FM, Inforadiem, czy Radiostacją. W późniejszych latach związał się z „Krytyką Polityczną” i „Gazetą Wyborczą”.

    W 2002 roku zadebiutował jako pisarz, a jego premierowa książka „Heroina” zebrała pozytywne recenzje i zdobyła honorową nagrodę „Książka Lata 2002” Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu. Autor był też wtedy pierwszy raz nominowany do Paszportu „Polityki”.

    „Heroina” opowiada historię uzależnionego od narkotyków Tomasza. Czytelnicy dopatrywali się w niej wątków autobiograficznych, bowiem sam autor miał kłopoty z heroiną, której pierwszy raz miał spróbować w wieku 20 lat. Sześć lat wcześniej – jak sam zdradził w wywiadach – zapalił pierwszą marihuanę. Piątek był kilka razy na detoksie, aż w końcu udało mu się zerwać z nałogiem. Pisarz miał też problemy z chorobą alkoholową.

    Literacki triumf

    Sukces pierwszej książki sprawił, że dziennikarz oddał się pisarstwu. W 2009 roku został nominowany do nagrody literackiej Nike za powieść „Pałac Ostrogskich”, nazywaną „książką-zszywką”. Składa się ona z rozmaitych tekstów, utrzymanych w różnych stylach i gatunkach.
    Pisarz otwierał kipiące emocjami spory. W 2013 roku głośno było o jego liście otwartym do brytyjskiego „Guardiana”. Współpracownikiem dziennika był wtedy znany rysownik, publikujący przez lata w „Rzeczpospolitej” Andrzej Krauze.

    Piątek zarzucił mu, że tworzy homofobiczne oraz rasistowskie żarty i domagał się jego zwolnienia z brytyjskiej gazety. „W życiu istnieją takie sprawy, które są – wybaczcie polską soczystą metaforę – jak elastyczne gówno. Brudzi, śmierdzi, a ile razy by go nie wyrzucać, odbija się i wraca” – pisał w liście, mając na myśli twórczość Krauzego. Zachowanie Piątka oburzyło fanów twórczości Krauzego, a niektórzy publicyści określili go mianem „bolszewickiego donosiciela”.

    Głośno było też o nim kilka miesięcy później, gdy podziękowano mu za współpracę w „Krytyce Politycznej”. Okazało się, że Piątek wysłał maile do Fundacji „Edukacja Bez Granic”, która reklamowała się w tygodniku „Do Rzeczy”, twierdząc, że teksty publikowane w piśmie „ocierają się o homofobię”. „Chciałem wiedzieć, czy wiedzą Państwo, że pismo to regularnie publikuje materiały o rzekomym zagrożeniu dla społeczeństwa, jakim miałby być ruch obrony praw homoseksualistów. Teksty te nieraz ocierają się o jawną homofonię” – napisał autor w jednym z listów, opublikowanych przez tygodnik.
    „Do Rzeczy” spytało wówczas dziennikarzy „Krytyki Politycznej”, piórem Bronisława Wildsteina, „czy wiedzą, że pod szyldem pisma uprawiane są pomówienia i donosicielstwo? Czy akceptują Państwo stosowanie w Waszym imieniu szantażu? Czy chcecie przywrócenia cenzury i eliminacji z życia publicznego krytyków ideologii LGBT, a więc likwidacji pluralizmu?”.

    Usunięty z redakcji

    Lewicowe pismo wydało komunikat, w którym podkreśliło, że rozstaje się z Tomaszem Piątkiem, ponieważ „żadna szanująca się redakcja nie może tolerować działań autora, który pod jej szyldem podejmuje się akcji wcześniej z nią nieuzgodnionych. Jest zrozumiałe, że nie chcemy być w ten sposób zaskakiwani”. Mimo tych zastrzeżeń, Piątka przygarnęła – po usunięciu go z „Krytyki” – „Gazeta Wyborcza”, gdzie publikuje cotygodniowe felietony.
    Teraz Tomasz Piątek znowu może mieć kłopoty. Antoni Macierewicz w sprawie jego książki złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej. Szef MON zarzuca autorowi „stosowanie przemocy lub groźby wobec funkcjonariusza publicznego w celu podjęcia lub zaniechania czynności służbowych” i „publiczne znieważanie lub poniżanie konstytucyjnego organu RP”.

    Jeśli sąd uzna racje Macierewicza, felietonista „Gazety Wyborczej” może trafić nawet do więzienia.

  2. Nic dodać nic ując grupa KOD i WSPIA – super duet.To chyba ta sama uczelnia prywatna na której podobno za seks zaliczały studentki egzamin u byłego doradcy ministrów sprawiedliwości i byłego prokuratora wykładowcy tej prywatnej szkoły, Zbigniew N..Ten facet siedzi w areszcie razem z Anna H. była szefowa prokuratury apelacyjnej też wykładowca tej uczelni

  3. „nakład w liczbie 10 tys. egzemplarzy został wyprzedany. Książka stała się bestsellerem”
    KOD zrobił ogólnokrajowa akcję wykupu? 🙂
    Kiedyś bestseller zaczynał się od 100 tysięcy egzemplarzy. Ale wtedy jeszcze czytano książki.

    • Polska 38 mln po za granicami kolejne 15 mln. Nakład 10 tysięcy. Wszystko w temacie 🙂

      KOD stara się wmówić że w PL nie ma demokracji i wolności słowa a jak widać każdy może wydać każdą bzdurę.

      Co do książki. Po owocach ich poznacie. Człowiek który podkreśla jak niebezpieczni są Rosjanie i dąży do jak największej liczby wojsk NATO na terenie RO i czynnie tworzy stałe bazy i jest znienawidzony przez Rosjan…. Nazywa rzeczy po imieniu, mowa o aneksji Krymu i walkach hybrydowych w Donbasie nie może być tym za kogo uważa autor paszkwila. Tak sobie myślę że gdyby napisał książkę o papieżu który kręci np. porno albo opisałby to że matka Teresa z Kalkuty to był tak naprawdę ojciec Zygmunt z Gliwic po operacji plastycznej to też znalazłby z 10 tysięcy naiwnych baranów.

  4. Ale komuchy mają ból d*py z A. Macierewiczem – to dowód, że jest dla NICH groźny, Putin nienawidzi Macierewicza jak Kaczyńskich.

    P.S. Ten cały Piątek to sługus radzieckiej hołoty i balcerowiczowskich pasożytów:
    „Jest dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, współpracuje również z radiem „TOK FM”. W przeszłości pracował dla „Polityki”, RMF FM, „La Stampa”, Inforadia” – nie dziwne że organizatorem rzeszowskiego spotkania ze zdrajcą są dziady ubeckie z kod.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ