Zdjęcie: Kamil Pudełko / Rzeszów News
Reklama

„Tęczowy Piątek” miał się odbyć w Szkole Podstawowej nr 8 w Rzeszowie. Kuratorium Oświaty twierdzi, że oficjalnie nic o tym nie wie. 

„Tęczowy Piątek” to międzynarodowa akcja, która odbyła się w Polsce po raz trzeci, jak sama nazwa wskazuje, w piątek (26 października). W naszym kraju akcję koordynowała Kampania Przeciw Homofonii.

Jej celem było przeprowadzenie zajęć dydaktycznych w szkołach. Poruszano tematy związane akceptacją i otwartością uczniów na rówieśników, którzy są biseksualni, homoseksualni, transpłciowi. Chodziło także o to, aby uczniowie o odmiennej orientacji mieli poczucie, że w szkole mogą liczyć również na wsparcie grona pedagogicznego.

Taką lekcję przeprowadzał nauczyciel w danej placówce. Jej kształt był ustalany indywidualnie. Organizatorzy „Tęczowego Piątku” dostarczali jedynie materiały takie, jak np. filmy, które można było obejrzeć na lekcji.

Szkołą to nie miejsce na takie akcje?

Akcja została w piątek przeprowadzona w ponad 200 szkołach w Polsce. Dzień wcześniej, w czwartek wieczorem, skontaktował się z nami rodzic jednego z uczniów Szkoły Podstawowej nr 8 w Rzeszowie, który był oburzony tym, że w placówce planowana jest „tęczowa” lekcja, a rodzice wcześniej o tym nie wiedzieli.

„Jakim prawem są organizowane „tęczowe” dni w szkołach bez wcześniejszego poinformowania rodziców o takich akcjach? Dlaczego nie jest to oficjalnie powiedziane, tylko po „cichaczu”? Są osoby, które nie wyrażają zgody, aby ich dzieci brały udział w tego typu akcjach” – napisał rodzic ucznia ze SP nr 8 w Rzeszowie. 

Twierdzi, że o „Tęczowym Piątku” w tej szkole wiedziało tylko nieliczne grono osób. Akcja podobno miała się odbyć bez pisemnej zgody rodziców. „Szkoła podstawowa to nie miejsce na takie dewianckie zachowania” – uważa rodzic.

Dzwonimy do SP nr 8. Jej dyrektor Maciej Dziedzic mówi krótko: – Nie przyłączyliśmy się do akcji, nie uczestniczyliśmy w niej – zapewnia. Czy dyrekcja szkoły mogła nie widzieć, że jej nauczyciele po „cichu” przeprowadzili „tęczowe” zajęcia? Na to pytanie nie znaleźliśmy odpowiedzi. 

Podkarpackie Kuratorium Oświaty twierdzi, że do nich żadna ze szkół w regionie nie zgłosiła chęci zorganizowania „Tęczowego Piątku”. – Nie mieliśmy takich zgłoszeń ani ze strony szkół, ani rodziców – mówi Rzeszów News Małgorzata Rauch, podkarpacki kurator oświaty.

Ratusz: Nie mieliśmy skarg

Podobne informacje dostajemy z Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Rzeszowie, który nadzoruje pracę rzeszowskich szkół. – Nie otrzymaliśmy także żadnej skargi, aby takie wydarzenie odbywało się z naruszeniem prawa – mówi Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego rzeszowskiego magistratu.

Zgodnie z prawem oświatowym takie wydarzenie, jak np. „Tęczowy Piątek”, czy zabawa z okazji Halloween, musi się znaleźć w programie wychowawczym szkoły i być zaakceptowane przez Radę Rodziców. – Głos rodziców jest doradczy i decydujący. Jeśli dane wydarzenie odbywa się bez zgody rodziców, to jest to naruszenie prawa, o czym dyrektorzy doskonale wiedzą – twierdzi kurator Małgorzata Rauch.

Jeśli „Tęczowy Piątek” odbył się w szkole bez zgody rodziców, to teoretycznie sprawa może trafić nawet do prokuratury. Małgorzata Rauch nie chce komentować samej idei „Tęczowego Piątku”. – Nie ingerujemy w pracę wychowawczą szkoły. Nadzorujemy prace dyrektorów, czy postępują oni zgodnie z prawem – mówi krótko Rauch.

Środowiska LGBTQ ubolewają 

Środowiska związane m.in. z Marszem Równości, który odbył się pod koniec czerwca w Rzeszowie, są zawiedzione, że żadna podkarpacka szkoła nie wzięła udziału w akcji. – Ubolewamy nad tym, bo edukacja jest ważna zwłaszcza, że młodzi ludzie czują się samotni i nieakceptowani, a taka akcja to okazja, by pokazać im, że nie są sami – mówi Patrycja Pawlak-Kamińska, jedna z organizatorek czerwcowego Marszu Równości w Rzeszowie.

– Mamy nadzieję, że za rok pedagodzy z rzeszowskich szkół zdecydują się na stworzenie we współpracy z rodzicami i uczniami zajęć, które uwrażliwią młodzież na problemy rówieśników, zwłaszcza tych, którzy na co dzień zmagają się z samotnością i wykluczeniem – dodaje Pawlak-Kamińska.

Myślą o samobójstwie

Z badań przeprowadzonych przez Kampanię Przeciw Homofonii wynika, że aż 70 proc. uczniów LGBTQ doświadczyło w swoim młodym życiu przemocy, a w 30 proc. przypadków doszło do niej właśnie w szkole. Przerażają także informacje, że 63 proc. dzieci LGBT myśli o samobójstwie.

– W ciągu ostatnich kilku lat media obiegły informacje o takich przypadkach, jak targnięcie się na życie 14-letniego Kacpra z Gorczyna, jego rówieśnika Dominika z Bieżunia i wiele innych dzieci, które miały prawo do spokojnego i bezpiecznego dzieciństwa oraz szacunku – mówi Patrycja Pawlak-Kamińska.

– Szkoła powinna być dla takich osób drugim domem – miejscem, do którego będą chodzić z przyjemnością i w pełni się realizować – uważa.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl 

Reklama

41 KOMENTARZE

  1. Swego czasu ( gdzieś czytałem)do jednego z polskich klubów piłkarskich trafił list od grupy homoseksualistów z prośbą o to by na stadionie tego klubu utworzono specjalna trybunę dla tegoż właśnie środowiska ( fanów tego klubu), pamiętam, ze klub odpowiedział coś w stylu- nie dzielimy i nie będziemy dzielić swoich fanów na płeć, rasę czy orientację seksualną. Dla wszystkich dostępne są trybuny w takim samym-równym stopniu.

    Ludzie ???po co sami się dzielimy???? I to od najmłodszych lat????

    • teraz jest podobna prowokacja ruskich troli, powstał fan page – rzekomo firmowany przez społeczność LGBT „Tęczowy blok” zachęcający do udziału w Marszu Narodowców 11 listopada w Warszawie.

      Wszystkie znane organizacje LGBT+ ostrzegają społeczności, żeby nie wierzyć, że może być niebezpiecznie.
      Jest w tej sprawie mnóstwo dementi, ale słabo przebija się w mediach. np.
      https://noizz.pl/lgbt/teczowa-ekipa-na-marszu-niepodleglosci-organizacje-lgbt-ostrzegaja/16p2ed9
      (…) W sprawie udziału społeczności w Marszu wypowiedziały się organizacje LGBT+, tłumaczą w nim brak poparcia dla tej akcji i apelują do ludzi, by nie brali udziału w marszu 11 listopada: „Organizator „Tęczowego bloku” chce udowodnić, że osoby LGBT+ mogą być patriotami i patriotkami. Jesteśmy przekonani, że patriotyzm to postawa, która zyskuje na wartości, gdy jest manifestowana na co dzień, a nie raz do roku, w atmosferze poważnego zagrożenia. Nasz patriotyzm to troska o małe ojczyzny, angażowanie się w sprawy społeczne, udział w wyborach czy stawanie w obronie wartości konstytucyjnych. (…) Organizatorzy, osoby niezwiązane ze społecznością, są nieświadomi istniejącego zagrożenia. Ich prowokacja, zabawa czy w najlepszym wypadku naiwność może skończyć się tragedią” – apelują przedstawiciele organizacji, m.in. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza, Fundacja Wolontariat Równości, Marsz Równości w Lublinie, Stowarzyszenie Grupa Stonewall, Fundacja Trans-Fuzja, Komitet organizacyjny Marszu Równości w Rzeszowie, Stowarzyszenie na Rzecz Osób LGBT Tolerado, Stowarzyszenie Lambda Warszawa i wiele innych.(…)

  2. Nie znam tej inicjatywy ale jakis poziom informacji w szkolach jest wymagany. Jak nie zaczeniemy rozmawiac z dziecmi w szkolach w sposob pedagogiczny czym jest homoseksulalizm to rezultat tego bedzie taki ze same znajda informacje w internecie, ktora juz nie koniecznie musi byc prawdziwa. Wole zeby dowiedzialy sie faktow w szkole jak bzdur z internetu. A tak to wszyscy nabieraja wody w usta i nikt nie chce mowic o temacie ktory dotyczy setek tysiecy ludzi w Polsce. Brak tolerancji dla innosci to bolaczka naszego spoleczenstwa, a szczegolne konserwatywnego podkarpacia.

  3. Tęczowy piątek w podstawówce może jeszcze przedszkola i żłobki . W głowach się poprzewracało tym lewakom. To może przynieść więcej szkód niż pożytku. Nie ma lekcji wychowania do życia w rodzinie a będą homo nie wiadomo Dzieci nie maja jeszcze tak rozwiniętego światopoglądu i się okaże że w krótkim czasie co drugi będzie „częścią roweru” lub lesbą bo po co zainteresować się płcią przeciwną jak nauczycielka powie że koledzy z ławki Wojtuś z Tomkiem mogą stworzyć rodzinę a Ania z Zuzią będą mogły mieć dziecko. TO JEST CHORE I TO SIĘ LECZY DEWIANCI!!!

    • Czekalem na taka wypowiedz. Jestes typowym przykladem polskiego homofoba. Przeczytaj sobie raz jeszcze co napisalas/les a pozniej zapoznaj sie z literatura opartej na faktach. Wg badan homo stanowia 3-4% ludnosci, i to jest minimum. Czyli tylko w Rzeszowie jest ich minimum 6000. Ilu zyje normalnie swoim zyciem? Moze 1000. Wniosek taki ze przez homofobie 5000 osob tylko w jednym miescie zyje nie swoim zyciem bo nie jest akceptoeany tym kim sie urodzil. Nie kazdy miesci sie w idealnym formacie A4, moze pora to zrozumiec?
      Czy naprawde w 2018 roku jest miejsce na dyskryminacje i brak akceptacji dla czlowieka takim jakim jest? A pozniej czytamy ze wylowili kolejnego z Wisloka… Czego niektorzy sie tak boicie, ze corka/czy syn zmieni orientacje? Urodzila sie czy urodzil takim jakim jest i nic tego nie zmieni! Ze dowiedzie sie prawdy? Pewnie lepiej zyc ze swiadomoscia ze wszystko jest cacy…

  4. w komentarzach i prawicowych mediach widać niezrozumienie akcji

    chodziło o to by szkoły dołączeniem do akcji pokazały że swoją postawą i zachowaniem tworzą atmosferę zaufania i bezpieczeństwa dla uczniów niezależnie od ich orientacji.

    Akcja miała być okazją do rozmowy nauczycieli z uczniami. Do szkół NIE miały wchodzić osoby z organizacji. Nikt nikogo nie zachęcał, czy nie namawiał do zmiany orientacji na homoseksualną – co jak wiadomo samo w sobie jest niemożliwe.

    Praktycznie, zainteresowane akcją szkoły mogły otrzymać trzy rodzaje plakatów z napisami:
    – „Jestem wspierającą nauczycielką”,
    – „Jestem wspierającym nauczycielem”,
    – „Nasza szkoła jest przyjazna wszystkim uczniom i uczennicom”,

    oraz materiały edukacyjne w postaci broszurek i publikacji:
    – “Młodzież LGBTQ w mojej szkole może na mnie liczyć! Przewodnik dla nauczycieli i nauczycielek”
    – “Ramię w ramię po równość. Jak być sojusznikiem i sojuszniczką osób LGBT”
    – “My rodzice. Pytania i odpowiedzi rodziców lesbijek, gejów i osób biseksualnych”

    materiały są ogólnodostępne na stronie https://kph.org.pl/zorganizuj-teczowy-piatek-w-swojej-szkole/

    Niby takl niewiele, a taką burzę wywołało oficjalnymi komunikatami Episkopatu, Miniterstwa Edukacji i serią negatywnych artykułów w kościelnych i prawicowych mediach.

    I niech mi ktoś powie, że nie ma w Polsce homofobi?

    Ps. na co drugiej ulotce kandydatów do samorządu były stwierdzenia: jestem żonaty od .. lat, mam … dzieci. Czy to nie nadmierne epatowanie seksualnością w sytuacji gdzie to nie miało znaczenia (wybory)???

    • Natura od wielu lat płata figle, ale to nie oznacza, że trzeba trąbić po szkołach i gdzie się tylko da o LGBTQ, gdyż przecież nie o tolerancję w tym chodzi, a o wtłoczenie w mózgi, że to normalne jest.
      Tolerancja jest już, nie ma homofobii, nie ma inkwizycji, nikt nie pali nikogo na stosie.
      Równość wobec prawa gwarantuje konstytucja, nie ma w niej rozróżnienia na LGBTQ i pozostałą większość? Chyba nie będziesz polemizowała, że większość jest po innej stronie?

      • Homoseksulaność od zawsze występuje w naturze i to jest właśnie normalne i naturalne. Tak, co to co mniejszości też może być normalne i naturalne. A to że większość coś stwierdza nie oznacza że tak jest.

        Zauważa to też katechizm kościoła katolickiego:
        „(…) Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji(…)”

        O ile słowo „skłonności” jest tu nietrafione, bo to żadne skłoności tylko „oreintacja”, taka sama cecha jak bycie hetero – to ważnym są tam dwa ostatnie zdania.

        I właśnie do tego nawiązywała akcja Tęczowego Piątku.
        Okazja do rozmowy nt temat, jak na to patrzą uczniowe, jak rozumieją dyskryminację, omówienie przykładowych homofobicznych prześladowań, że to np.:
        – pejoratywne znaczenie słów „Ty pedale!”, „Ty lesbo!”, „Biały to pedalski kolor telefonu”
        – stosowanie homofobicznych gróźb (np. „Pokażę Ci, pedale!”),
        – że to też rozgłaszanie złośliwych plotek, także dotyczących orientacji seksualnej,
        – że to opowiadanie homofobicznych dowcipów, czyli dowcipów, w których głównym elementem humorystycznym są stereotypowy gej lub lesbijka (osoby bi?)

        Dzień miał być właśnie okazją do rozmowy i dyskusji uczniów i nauczycieli na ten temat. Zrozumienia istoty sytuacji. Zresztą na http://www.lekcjarownosci.pl/ są przykładowe materiały i konspekty lekcji. I ewentualna dyskusja powinna odnosić się do nich, ale nie do „internetowej mądrości społeczeństwa polskiego” – która jak widać choćby tu jest mocno niewyedukowana …

      • Piotr_w-rze.pl
        > Tolerancja jest już, nie ma homofobii, nie ma inkwizycji, nikt nie pali nikogo na stosie.
        Proszę? Nie ma homofobi?
        Trzeba być ślepym żeby jej nie widzieć wokół.
        Większość osób LGBT skutecznie się ukrywa, by nie narażać się na agresję.

        > Równość wobec prawa gwarantuje konstytucja, nie ma w niej rozróżnienia na LGBTQ i pozostałą większość?
        W praktyce osoby homoseksualne nie są traktowane na równi z hetero.
        Nie mogą np. zawierać formalnych związków uznawanych przez państwo polskie.

        Polska jest jednym z ostatnich krajów UE (poza nami Bułgaria, Litwa, Rumunia i Słowacja), który nie dał homoseksualnym obywatelom prawa do legalizacji wspólnego życia.

        Osoby w związkach jednopłciowych (nawet wieloletnich):
        – nie mają praw do dziedziczenia ustawowego po sobie
        – w prawie spadkowym traktowani są jak obce sobie osoby, płacą najwyższy podatek, nawet w sytuacji gdy wspólnie wypracowali majątek (opis poniżej)
        – nie mają prawa do pochówku zmarłego partnera/ zmarłej partnerki
        Prawo do pochówku przysługuje „najbliższej pozostałej rodzinie osoby zmarłej” rozumianej jako osoby ze sobą spokrewnione – np. małżonkowi/ dzieciom/ wnukom/ rodzicom/ dziadkom i babciom/ rodzeństwu.

        Dopiero jeżeli członkowie rodziny zmarłego z tego prawa nie skorzystają, prawo to przysługuje każdej osobie, która się do pochowania zwłok zobowiąże (art. 10 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych). To oznacza, że partner/ partnerka tej samej płci może skorzystać z prawa do pochowania zmarłego partnera/ zmarłej partnerki wyłącznie, jeśli członkowie jego/ jej rodziny z tego prawa nie skorzystali.

        – nie mają ustawowego prawa do odmowy składania zeznań wobec siebie
        – nie mają prawa do renty bądź emerytury rodzinnej po zmarłym partnerze
        – nie mają prawa do zasiłku opiekuńczego z tytułu sprawowania opieki nad partnerem
        – pracujący partner/partnerka nie może objąć swoim ubezpieczeniem niepracującego partnera/partnerki (tak jak w małżeństwach)
        – nie mają prawa do korzyści z pracowniczego funduszu socjalnego

        Polskie prawo przewiduje dwie formy dziedziczenia: dziedziczenie ustawowe i dziedziczenie testamentowe. Jeżeli spadkodawca spisał testament, wówczas to ten dokument określa, kto i na jakich zasadach dziedziczy po nim majątek, a jeżeli testamentu nie ma, kwestia ta zostanie rozstrzygnięta w oparciu o zasady dziedziczenia ustawowego, które opierają się na stosunku pokrewieństwa, małżeństwa lub przysposobienia (adopcja).

        Niestety testament nie zapewnia partnerom dziedziczenia na takich samych zasadach jak osobom spokrewnionym, którym prawo to przysługuje wprost z Kodeksu cywilnego – w świetle prawa partnerzy/partnerki pozostają bowiem dla siebie obcy. W przypadku ustanowienia spadkobiercą osoby obcej w rozumieniu prawa, osobom spokrewnionym przysługuje prawo do zachowku w wysokości połowy tego, co im się należy według zasad dziedziczenia ustawowego.

        Dodatkowo, gdy testament zmarłej osoby mówi o partnerze/ partnerce jako spadkobiercy/ spadkobierczyni, musi on/ ona zapłacić wysoki podatek od spadku, co w przypadku dziedziczenia na przykład mieszkania, często kończy się koniecznością jego sprzedaży. Zdarza się również, że nieprzychylnie lub wrogo nastawieni krewni podważają testament lub egzekwują swoje prawo do zachowku, uniemożliwiając sprzedaż odziedziczonej własności.

        Osoby w związkach jednopłciowych są w takich przypadkach na przegranej pozycji, a ich relacje są uznawane za gorsze od relacji z rodzicami, rodzeństwem lub dalekimi krewnymi. W przypadku braku testamentu, partnerowi/ partnerce nie przysługuje prawo do zachowku – całość spadku przypada wtedy spokrewnionym ze zmarłym/ zmarłą członkom rodziny.

        • Homofobia – irracjonalny strach przed homoseksualizmem i osobami orientacji homoseksualnej, awersja, nieufność, nienawiść i wrogość do osób homoseksualnych skutkujące nierzadko ich dyskryminacją (prześladowaniem).
          Z tej definicji niepokojące zjawiska to nienawiść i wrogość.
          Ślepym? Gdzie są te przypadki agresji? W przestrzeni medialnej byłoby je najłatwiej zauważyć?
          Dyskryminacja w prawach?…tak samo mógłbyś powiedzieć, że dyskryminowane są osoby nie mające dzieci, gdyż nie mogą skorzystać z przysługujących odliczeń podatkowych. Po prostu korzystanie z niektórych praw wymaga spełniania pewnych warunków. Czy to jest nierówne traktowanie?
          Podobnie ze związkami, trzeba spełnić określone warunki, żeby były uznawane, a do uchwalenia/zmiany Konstytucji potrzebna jest większość i wola tej większości.
          „W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny…” tak zaczyna się Preambuła. Jaką przyszłość dla Ojczyzny widzisz w związkach jednopłciowych?

          • Dedykuję Ci fragment z materiałów dla nauczycieli:
            (…)
            Tę Lekcję Równości dedykuję Dominikowi.
            Dominik to uczeń, który ubierał się inaczej niż koledzy i słuchał nielubianej przez nich muzyki. Na przerwach wołano za nim „ciota”, „pedzio”. Co najmniej raz dostał KAMIENIEM w głowę. Nauczycielka nazywała go przy całej klasie „głąbem”. Koledzy stworzyli w internecie stronę „Powieś się, pedale”. Dominik w szkole nie znalazł zrozumienia ani wsparcia, mimo że żalił się nauczycielom, że jest popychany i wyzywany.
            Chłopiec 7 maja 2015 r., w wieku 14 lat, popełnił samobójstwo.
            (…)

            Inne przykłady?

            – niszczenie mienia takim osobom (np. rysowanie karoserii aut, napisy na budynkach gdzie mieszkają) – by zgnębić je i zmusić do wyprowadzki,
            – niejawne gnębienie w pracy osób które się ujawniły lub o których otoczenie dowiedziało się że są orientacji innej niż hetero
            – agresja słowna: ty pedale, ty pedofilu, ty zboczeńcu, ty lesbo..
            Więcej?

          • Jeszcze odnośnie Konstytucji – nie trzeba jej nawet zmieniać.
            Artykuł 18 Konstytucji, na który często powołują się przeciwnicy równości małżeńskiej w Polsce brzmi: „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej” czyli zapis NIE zabrania związków tej samej płci!
            Jeżeli już, to jeżeli mielibyśmy do czynienia hipotetycznie z małżeństwem osób tej samej płci, to niego tylko wynika, że takie małżeństwo nie byłoby objęte artykułem 18″

            > Jaką przyszłość dla Ojczyzny widzisz w związkach jednopłciowych?
            Ojczyznę, która szanuje również taki obywateli, w której mogli by żyć szczęśliwe, bezpiecznie, swobodnie i nadal przyczyniać się do jej rozwoju. Ojczyznę z której nie musieliby wyjeżdżać w poszukiwaniu tolerancji, akceptacji, szacunku, szczęścia, szansy na normalne życie.

            Takich osób jest jest kilka procent, dla zawarcia związków formalnych byłoby pewnie ok 1%,
            Nie są żadnym zagrożeniem ani dla ojczyzny, ani osób hetero, ani dla ich rodzin – bo i w jaki sposób?
            Patrz przykład DANI gdzie od blisko 30 lat jest to już sformalizowane.
            Przypomnę że obecnie w Polsce ~15% małżeństw nie ma potomstwa, więc jak coś, to tu jest problem ..

  5. To zaczyna robić się porażająco straszne ,te całe towarzystwo lgbt , to są chorzy ludzie , celowo próbują takimi działaniami w szkołach oswoić ludzi że związki tych samych płci to coś normalnego. Przez te „happeningi” próbują zachęcać aby łączyli się w takie pary. to nie ma nic wspólnego z tolerancyjnością , to jest jedynie taka osłona aby mogli działać na wielu płaszczyznach społecznych. Dyrektorzy którzy godzą się aby to miało miejsce w szkołach bez zgody kuratorium oświaty powinni być dyscyplinarnie zwolnieni.
    Rodzina, to związek kobiety i mężczyzny z którego rodzi się dziecko ,a wszystko co się wiążę poza tym nie powinno mieć miejsca.

  6. „Z badań przeprowadzonych przez Kampanię Przeciw Homofonii wynika, że aż 70 proc. uczniów LGBTQ doświadczyło w swoim młodym życiu przemocy, a w 30 proc. przypadków doszło do niej właśnie w szkole. Przerażają także informacje, że 63 proc. dzieci LGBT myśli o samobójstwie”
    Czy to wyniki badań przeprowadzonych w rzeszowskich szkołach? Czy stwierdzono podobne przypadki w takich wielkościach? Jeśli nie, to po co pchać się z kampanią tam gdzie problem nie występuje. Chyba, że celem akcji jest promowanie odmienności, a nie mówienie o tolerancji?
    Podawanie procentowych wskaźników bez wielkości liczbowej, to tylko manipulacja dla wyolbrzymienia skali przedstawianego problemu. 70% z 1 to tylko 0,7 całości, a 30 % z 1 to 0,3 – mało prawda?
    Jakoś w przestrzeni medialnej nie są zauważalne informacje potwierdzające wyniki podawanych badań?
    Joanno, co to takiego ta: „HOMOFONIA” ??? 🙂

  7. Powyższe komentarze pokazują z czym na codzień mierzą się w szkołach młodzi ludzie odkrywając swoją seksualność. A przecież akcja miała tylko i aż pokazać że nie są sami, że mają sojuszników zarówno w nauczycielach jak i kolegach, mają komu zaufać, z kim porozmawiać.
    Natomiast agresja i fobia jaka wylała się dziś zewsząd pokazuje że te akcje są potrzebne. I nie chodzi o namawianie na homoseksalność tylko o szacunek, akceptację wobec każdej osoby niezależnie od jej orientacji seksualnej.

    • To dlaczego nie szanujesz dzieci i wciskasz im perfumowane łajno? To że tobie pachnie taki syf, nie znaczy że wszystkim musi, bez zgody rodziców to jest przestępstwo, tylko rodzice mają prawo decydować co jest dobre dla ich dzieci.

      • w komentarzach i prawicowych mediach widać niezrozumienie akcji

        chodziło o to by szkoły dołączeniem do akcji pokazały że swoją postawą i zachowaniem tworzą atmosferę zaufania i bezpieczeństwa dla uczniów niezależnie od ich orientacji.

        Akcja miała być okazją do rozmowy nauczycieli z uczniami. Do szkół NIE miały wchodzić osoby z organizacji. Nikt nikogo nie zachęcał, czy nie namawiał do zmiany orientacji na homoseksualną – co jak wiadomo samo w sobie jest niemożliwe.

        Praktycznie, zainteresowane akcją szkoły mogły otrzymać trzy rodzaje plakatów z napisami:
        – „Jestem wspierającą nauczycielką”,
        – „Jestem wspierającym nauczycielem”,
        – „Nasza szkoła jest przyjazna wszystkim uczniom i uczennicom”,

        oraz materiały edukacyjne w postaci broszurek i publikacji:
        – “Młodzież LGBTQ w mojej szkole może na mnie liczyć! Przewodnik dla nauczycieli i nauczycielek”
        – “Ramię w ramię po równość. Jak być sojusznikiem i sojuszniczką osób LGBT”
        – “My rodzice. Pytania i odpowiedzi rodziców lesbijek, gejów i osób biseksualnych”

        materiały są ogólnodostępne na stronie https://kph.org.pl/zorganizuj-teczowy-piatek-w-swojej-szkole/

        Niby takl niewiele, a taką burzę wywołało oficjalnymi komunikatami Episkopatu, Miniterstwa Edukacji i serią negatywnych artykułów w kościelnych i prawicowych mediach.

        I niech mi ktoś powie, że nie ma w Polsce homofobi?

        Ps. na co drugiej ulotce kandydatów do samorządu były stwierdzenia: jestem żonaty od .. lat, mam … dzieci. Czy to nie nadmierne epatowanie seksualnością w sytuacji gdzie to nie miało znaczenia (wybory)???

  8. Mi to jest obojętne ale jak szkoła każe chłopcom przychodzić w sukience w ten „tęczowy piątek ” nawet jak dziecko tego nie chce to nauczyciele i dyrektor powinny zostać usunięci. Każdy ma wybór chce być innej orientacji niech będzie ale nie można zmuszać innych dzieci do tego. Mam nadzieję że będą wyciągnięta konsekwencje takiego zachowania bo jest to oburzające

  9. Zastanawiam się co tym dewiantom przyświeca. Nie mam zamiarów zaglądać im do łóżka – ich sprawa ale w..a minie to gdy idą pod kolorem tęczy i namawiają moje dzieci, wnuki do dewiacji.

  10. „Jakim prawem są organizowane „tęczowe” dni w szkołach bez wcześniejszego poinformowania rodziców o takich akcjach? Dlaczego nie jest to oficjalnie powiedziane, tylko po „cichaczu”? Są osoby, które nie wyrażają zgody, aby ich dzieci brały udział w tego typu akcjach” – napisał rodzic ucznia ze SP nr 8 w Rzeszowie.

    Twierdzi, że o „Tęczowym Piątku” w tej szkole wiedziało tylko nieliczne grono osób. Akcja podobno miała się odbyć bez pisemnej zgody rodziców. „Szkoła podstawowa to nie miejsce na takie dewianckie zachowania” – uważa rodzic.

    A won mi pseudo katolicy. Dziecko ma mieć swój własny światopogląd i żaden rodzic nie ma prawa mówić dziecku jakie ma mieć poglądy. Jeśli chce brać udział w tęczowym piątku to jest to dziecka sprawa. I nie jest to żadne dewianckie zachowanie. Ja na ten przykład nie życzę sobie, aby religia była w szkołach publicznych. Kościół powinien zachęcić młodych aby do niego przyszli, a nie na siłę pchać się do nich. A won mi.

    • Luks! Oprzytomnij choc troche!! Kazdy rodzic z mocy ustawy ma obowiazek opieki nad dzieckiem do 18 r.ż! Wychowanie nie polega na daniu hajsu zeby dziecko tylko przetrwalo. Poza tym gdyby w szkolach byly lekcje prpwadzone jak oszukiwac urzad skarbowy czy jak krasc i nie wpasc tez bys pozwolil na takie zajęcia? Przypominam ze to sa dzieci z podstawowki a nie mlodzież z liceum!

      • Nie miałbym nic przeciwko temu. Takie zajęcia są prowadzone w szkołach niestety nie w polskich. Zaznaczane jest przy tym że jest to przestępstwo. Warsztaty takie pokazują działania organów państwa przeciwko takim działaniom. Szkoły prowadzą też zajęcia dodatkowe, np SKS. Masz pretensje, że uczą dzieci sztuk walki? Uczą też samoobrony. Tu pokazuje się otwartość, tolerancję i nikt nikomu nie każe przychodzić tak czy inaczej ubranym. Słowo klucz „nie każe”. Indoktrynacja dzieci jest zwykłym przestępstwem na jego wolnej woli. Podobnie jak indoktrynacja przez księży czy zakonnice jak i przez rodziców. Dziecko – człowiek – jak każdy ma swoją wolną wolę i może ją wyrażać bo tak mu gwarantuje konstytucja, o ile ma na tyle odwagi, żeby być nonkonformistą. W szkołach publicznych opanowanych przez polityczne i kościelne władze trzeba zacisnąć zęby byle wytrwać do końca. Porażka.

      • Poziom intelektualny piszących wulgaryzmy (nawet w skrócone) nie odpowiada mojemu poziomowi zwyczajowej dyskusji. Idź do szkoły, przeczytaj lektury, których znasz jedynie streszczenia, naucz się słów i następnie włączaj się do dyskusji.

        • Poziom intelektualny… Do twojego nawet się nie odniosę. Życzę ci też, abyś w życiu przeczytał chociaż promil z tego co ja, w języku polskim. Jakie szkoły ty skończyłeś? Jeżeli jakieś rzeszowskie, to w szranki nawet ze mną nie stawaj. Bez odbioru.

Comments are closed.