Zdjęcie: Komenda Miejska Policja w Rzeszowie
Reklama

Jedna osoba została ranna w zderzeniu audi, opla i nissana, do którego doszło w czwartek rano na placu Śreniawitów w Rzeszowie.

Do zdarzenia doszło przed godz. 7:00. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 22-letni kierowca audi, który skręcał z pl. Śreniawiów w lewo w ul. Szopena, nie ustąpił pierwszeństwa i zderzył się z oplem.  

Pchnięty opel uderzył w dostawczego nissana, który wyjeżdżał z ul. Szopena.

– 41-latka kierująca oplem trafiła do szpitala – poinformowała nas Anna Klee z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. 

Nie ma już utrudnień w ruchu.  

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

11 KOMENTARZE

  1. Ten lewoskręt w Szopena to normalny kretynizm chyba imbecyl do n-tej potęgi to wymyślił komu ten lewoskręt ma ułatwić przejazd no tym tumanom co nie mogą śmignąć przez kilara i spokojnie skręcic w lewo
    A tu co mamy : totalną blokade jednego pasa / przeskok przez dwa pasy po których idzie ruch z mostu zamkowego i z szopena na plac śreniawitów
    – to tylko całkowity debil mógł takie rozwiązanie wymodzić
    To samo mamy i z drugiej strony ; tj
    Jadąc od mostu zamkowego lewoskręt pod hale na podpromiu :
    Znowu blokada całego pasa i przeskok przez dwa pasy którymi idzie ruch z placu śreniawitów i z hetmańskiej normalne wariactwo
    Zamiast z mostu w prawo w prawo i przez parking jest sie na dole przy hali : czy to tak trudno ustawić odpowiednie znaki ?
    Widocznie ten co tymi tasiemkami pociąga jest tak tempy że tego nie widzi czyli nie nadaje sie aby siedział na tym złotym taborecie .

  2. Ten lewoskret może być bezpieczny i nieuciazliwy ale trzeba myśleć. Przede wszystkim okazujemy grzeczność puszczając samochody kiedy światła na Śreniawitow są czerwone i dwa pasy stoją – przy dobrym refleksie przejeżdża bezkolizyjnie trzy – cztery samochody. Natomiast puszczanie na zielonym kończy się blokadą prawego pasa albo kraksą.

    • Gdzieś na zachodzie w podobnych miejscach widziałem znaki poziome (tzw. koperty) oznaczające, że w danym miejscu nie można się zatrzymywać, dzięki czemu nikt stojąc w korku nie blokował wjazdu/wyjazdu z ulicy podporządkowanej.
      Niby takie to proste, ale w naszych realiach chyba zbyt skomplikowane.

  3. Jedna cebula jechała na rzeszowską budowę ze Strzyżowa i zderzyła się z 2 cebulą z Kraczkowej?
    Albo to pierwszy raz cebule zgubiły się w wielkim mieście?

  4. Kolejny wiesniak z audi!!!
    Jakby nie mozna bylo pojechac kawalek dalej prosto i na swiatlach skrecic bezkolizyjnie w lewo!!
    Za kazdym razem jak tamtedy jade to mam ochote wytrabic ludzi skrecajacych tam w lewo!!! Blokujecie wtedy caly pas az od ulicy Dabrowskiego!!

    Nie pozdrawiam.

    • Mama a ja mam ochotę ale wytłuc tych co jadą po obwodnicy 40 km/h albo szykajacych pierwszego biegu,bądź gadajacych przez telefon.Jak nie potrafisz jeździć to oddaj prawko dobrowolnie.

    • Bo wieśniakom (i naturalizowanym „miastowym” też) się nie chce myśleć, ani ruszyć 4 liter. Oni muszą mieć na już, na miejscu, albo pod nosem. To samo przy marketach, jakby mogli, to by do środka i między półki wjechali.
      Powinien być zakaz skrętu w lewo w tamtym miejscu!

Comments are closed.