Zdjęcie: ZUS

Miał się leczyć, a jeździł na zagraniczne wycieczki. Miała się leczyć, a obsługiwała klientów w salonie fryzjerskim – to część przykładów naciągania ZUS-u na fikcyjne zwolnienia lekarskie na Podkarpaciu.  

O podejrzanych zwolnieniach lekarskich w ostatnich dniach w Rzeszowie zaczęło się mówić przy okazji masowych chorób w MPK. Kierowcy, którzy grozili strajkiem, w ubiegłym tygodniu w jednym czasie poszli na L4, skutecznie dezorganizując rozkład jazdy autobusów.

– Gdzie jest ZUS? – pytali internauci, namawiając Zakład do kontroli zasadności zwolnień lekarskich pracowników rzeszowskiej spółki przewozowej, sugerując przy okazji, że wiele z tych zwolnień może być fikcyjnych. 

Ponad 1000 kontroli

„Choroba autobusowa” to tylko wierzchołek góry lodowej, jak ZUS, który po 33 dniach chorobowego bierze na swoje barki wypłacanie zasiłku, jest naciągany. Wojciech Dyląg, rzecznik podkarpackiego ZUS, twierdzi, że zwolnienia są kontrolowane. 

Tylko w pierwszym półroczu 2022 ZUS na Podkarpaciu wstrzymał wypłatę chorobowego świadczenia 838 osobom na łączną kwotę 550 tys. zł. Wcześniej Zakład skontrolował L4 1152 osób, z czego 94 osobom cofnięto zasiłki w wysokości 157,8 tys. zł. 

ZUS skontrolował także orzeczoną czasową niezdolność do pracy. Okazało  się, że 774 osoby wcale nie muszą siedzieć w domu, tylko mogą pracować. W tym przypadku ZUS cofnął świadczenia na łączną kwotę ponad 391,7 tys. zł.

– Każda osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim musi się liczyć z możliwością kontroli przeprowadzanej przez ZUS czy pracodawcę – przypomina Wojciech Dyląg.

Kontrole na dwa sposoby  

Osoba przebywająca na zasiłku chorobowym może być skontrolowana na dwa sposoby: przez orzecznika ZUS lub pracodawcę. W tym drugim przypadku, gdy okres choroby nie  przekracza 33 dni. Potem ten obowiązek spada na barki ZUS. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

Z kontrolami muszą liczyć się również osoby korzystające z zasiłku opiekuńczego i świadczenia rehabilitacyjnego. Prawo do zasiłku chorobowego traci się, gdy ktoś w tym czasie podpisuje umowę zlecenie, wyjeżdża na wczasy albo zajmuje się budową domu.

ZUS przypomina, że kontrole odbywają się nie tam, gdzie jesteśmy zameldowani lub zamieszkujemy, ale pod adresem, który wystawił lekarz na zwolnieniu. – O zmianie adresu w ciągu trzech dni musimy powiadomić pracodawcę i ZUS – przypomina rzecznik Dyląg.

Sadzenie ziemniaków na L4

ZUS podaje przykłady nieprawidłowego wykorzystywania L4, które mogą być podstawą do cofnięcia zasiłku chorobowego. Kontrolerzy ZUS w jednej z firm zastali „chorego” właściciela, który obsługiwał klientów i przyuczał uczniów podczas praktyk do zawodu.

W innym przypadku teść chorego twierdził, że ten pomaga na budowie u szwagra, na kolejnej kontroli ujawniono osobę z podwójnym zatrudnieniem (w jednej firmie „chora”, w drugiej pracowała). Niezdolność do pracy nie była też przeszkodą w remoncie domu. 

Niektórzy L4 wykorzystywali też do wyjazdów na zagraniczne wycieczki lub wczasy,  sadzenie ziemniaków. ZUS namierzył również fryzjerkę, która formalnie była chora, ale nie przeszkadzało jej to, by otworzyć salon i obsługiwać klientów.   

Zdjęcie: materiały ZUS

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama