Zdjęcie: Materiały gminy Boguchwała
Reklama

Mieszkańcy Kielanówki nie chcą czekać na wyniki kolejnych konsultacji społecznych w sprawie przyłączenia sołectwa do Rzeszowa. Sami zbierają podpisy pod petycją do wojewody podkarpackiego.

Mamy kolejną odsłonę “poszerzeniowej wojny”, która rozpoczęła się w grudniu ub. r. To wtedy Rada Miasta Rzeszowa zdecydowała, by do granic stolicy województwa przyłączyć Kielanówkę i część Racławówki (tzw. Racławówkę Doły). Oba sołectwa należą obecnie do gminy Boguchwała. 

Gmina w “odwecie” postanowiła przekształcić Kielanówkę i Racławówkę w boguchwalskie osiedla. Ale ten plan się nie udał, bo w zakończonych w styczniu konsultacjach większość mieszkańców tych sołectw powiedziała, że nie chce być częścią miasta Boguchwała.

Przekonać wojewodę

To jednak nie zakończyło tematu. Teraz będą kolejne konsultacje, ale już dotyczące przyłączenia Kielanówki i Racławówki Doły do Rzeszowa. Konsultacje odbędą się zarówno w Rzeszowie, jak i w gminie Boguchwała. W Rzeszowie rozpoczną się one 8 lutego i potrwają do 28 lutego, w gminie zaś zaplanowano je od 15 do 26 lutego. 

Najwięcej emocji wzbudza temat przyłączenia Kielanówki do Rzeszowa. To tam już w grudniu, gdy gmina wpadła na pomysł, by sołectwa przekształcić w boguchwalskie osiedla, zaczęła się zbiórka podpisów pod listem do prezydenta Rzeszowa. Około 400 mieszkańców poprosiło Tadeusza Ferenca, by miasto nie rezygnowało z przyłączenia Kielanówki

W ostatnich dniach w sołectwie zawiązał się nieformalny komitet, który ma doprowadzić do szczęśliwy finału cały proces poszerzeniowy. W Kielanówce ruszyła kolejna zbiórka podpisów, tym razem pod petycją do wojewody podkarpackiego Ewy Leniart (PiS). To ona będzie opiniowała, czy Rzeszów powinien być poszerzony o Kielanówkę i Racławówkę Doły. 

Wolą być w Rzeszowie 

Inicjatorzy zbiórki podpisów nie mają wątpliwości, że planowane konsultacje w całej gminie będą dla nich niekorzystne, bo o przyszłości sołectw decydować będą mieszkańcy pozostałych sołectw.

– Idealnie byłoby, gdyby konsultacje przeprowadzono tylko w Kielanówce i Racławówce. Dlaczego o nas mają decydować mieszkańcy np. Niechobrza – pyta pan Arkadiusz, jeden z mieszkańców Kielanówki, zaangażowany we włączenie sołectwa do Rzeszowa.   

Już wiadomo, że tak się nie stanie. Konsultacje będą w całej gminie Boguchwała. Podpisy pod petycją do wojewody mają być dowodem, że mieszkańcy Kielanówki chcą być częścią Rzeszowa. – Jest za tym zdecydowana większość mieszkańców – twierdzi pan Arkadiusz. 

Mieszkańcy Kielanówki mają już dość życia pod skrzydłami gminy. – W Rzeszowie widzimy lepszą przyszłość. Z Rzeszowem łączy nas wszystko – praca, szkoła, zakupy, studia, szpitale, komunikacja… Gmina nic nie inwestuje w nasze sołectwo. Władze Boguchwały powtarzają, że nie ma inwestycji, bo się boją, że sołectwo zabierze Rzeszów – słyszymy.

Zmienić adresata oczekiwań 

Kompromisowym rozwiązaniem byłoby zachowanie status quo – Kielanówka pozostaje sołectwem, nie ma go ani Rzeszów, ani nie jest boguchwalskim osiedlem. – Ale to zgniły kompromis, będziemy w stanie permanentnego marazmu. Gmina nadal będzie powtarzała, że nie inwestuje w nas, bo Rzeszów czyha – twierdzi pan Arkadiusz. 

– Mamy dość obietnic. Nasza cierpliwość się skończyła. Chcemy zmienić adresata naszych oczekiwań – z gminy Boguchwała na miasto Rzeszów. Gorzej być już nie może – oceniają mieszkańcy Kielanówki. 

Z inicjatywy zbiórki podpisów pod petycją do wojewody cieszy się rzeszowski ratusz. – To bardzo cenne – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Od wielu lat obserwujemy trend, że to mieszkańcy z sąsiednich gmin chcą być przyłączeni do miasta. My i prezydent wychodzimy im naprzeciw. Nie uzurpujemy sobie prawa do tych terenów.

Miejscy urzędnicy zapowiadają, że prezydent Tadeusz Ferenc będzie chciał się spotkać z mieszkańcami Kielanówki, by poznać ich oczekiwania. 

Gruby i chudszy 

Wiesław Kąkol, burmistrz Boguchwały, zapowiada, że gmina zrobi wszystko, aby Kielanówka i Racławówka Doły zostały w dotychczasowych granicach. Nawet jeśli w konsultacjach mieszkańcy tych sołectw opowiedzą się za włączeniem do Rzeszowa. Kąkol twierdzi, że kluczowe będą wyniki w całej gminie, a nie w pojedynczych sołectwach.

– Bo to jest problem całej gminy – mówi nam Wiesław Kąkol. Zabiegi ratusza, by do miasta przyłączyć Kielanówkę i Racławówkę nazywa “PR-owską zagrywką”. – Rzeszów wychodzi z założenia, że gruby będzie się rozwijał, jak będzie grubszy, a chudy nie ma na to szans – porównuje burmistrz Boguchwały. 

To jasna sugestia, że po konsultacjach w całej gminie Boguchwała, tamtejsza rada nie zgodzi się na przyłączanie Kielanówki i Racławówki do Rzeszowa. – To będzie dowód na to, że gmina z naszym zdaniem się nie liczy. I właśnie dlatego chcemy być w Rzeszowie. Liczymy, że wojewoda ten głos weźmie pod uwagę – mówią mieszkańcy Kielanówki. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: