Reklama

84-letnia kobieta zginęła w pożarze traw na nieużytkach w Przemyślu. Także w Przemyślu niewielkim pożarze trawy został poparzony 66-latek, który trafił do szpitala.

Do tragicznego zdarzenia doszło wczoraj (25 marca) około godz. 18:00 na ulicy Zamiejskiej. Policjanci ustalili, że na terenie posesji zamieszkałej przez 83-letnią kobietę, zostały znalezione jej zwłoki. Mieszkanka Przemyśla najprawdopodobniej chciała ugasić palące się trawy, ponieważ ogień zbliżał się do uprawianych przez nią krzewów.

Ciało kobiety zabezpieczono do badań sekcyjnych. Przyczyny pożaru wyjaśnia przemyska policja.

Przez ostatnie 24 godziny podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do prawie 230 tego typu pożarów.

– Od początku roku na Podkarpaciu odnotowaliśmy 2138 pożarów traw na łąkach, polach i nieużytkach – poinformował Marcin Betleja, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

W pożarach zginęła jedna osoba, trzy zostały poparzone, spalone zostały budynki. – Oraz 1500 ha spalonej, zmienionej w pustynię ziemi. Pożary trwa to realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego, a także dla dobytku – przypominają strażacy.

Pożar w Łazorach w powiecie niżańskim 17 lutego doskonale obrazuje skutki wypalania traw. Ogień, który przeniósł się z podpalonych traw, doszczętnie strawił 7 budynków. Na szczęście nikt nie zginął.

Wypalanie traw jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, policjanci i służby ochrony środowiska. Niefrasobliwość i ludzka bezmyślność powodują, że giną zwierzęta, płoną pobliskie lasy, domy, zabudowania gospodarcze.

Nadal wśród wielu rolników od wielu pokoleń panuje przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy. Nic bardziej błędnego.

– Wypalanie traw powoduje, że ziemia zostaje wyjałowiona, nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek roślinnych, przerywany jest proces formowania się próchnicy, a do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych, będącymi truciznami zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt – mówi Marcin Betleja.

Wypalanie traw w Polsce jest zabronione. Za nieprzestrzeganie tego zakazu grozi grzywna, areszt, a w niektórych przypadkach do 10 lat więzienia. Za wypalanie traw, oprócz kar nakładanych przez policję, czy prokuraturę, także dotkliwe kary finansowe nakładane są przez ARiMR w postaci zmniejszenia od 5 do 25 proc., a w skrajnych przypadkach, odebrania należnych wszystkich rodzaju dopłat bezpośrednich za dany rok do areału.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: