Reklama

Na zaproszenie Banku Światowego, dwóch dyrektorów związanych z komunikacją miejską w Rzeszowie pojechało do Korei. Przyglądali się tamtejszemu systemowi transportowemu.

[Not a valid template]

 

W październiku do Korei Południowej udało się dwóch rzeszowskich urzędników: dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Marek Filip oraz wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie Łukasz Dziągwa, którzy zapoznawali się z nowościami technicznymi oraz podglądali tamtejszy transport miejski.

Prezydent Tadeusz Ferenc bardzo chętnie do Rzeszowa wprowadza nowinki z innych krajów i zawsze żąda później od swoich urzędników szczegółowego raportu z wyjazdów. Tym razem zrelacjonowaniem podróży zajął się wicedyrektor ZTM.

Nie ma rozkładów jazdy

Wicedyrektor Dziągwa zaczął od tego, że w delegacji do Korei Południowej, oprócz rzeszowskich urzędników, uczestniczyli też przedstawiciele Lublina, Białegostoku i Olsztyna. Pojechali tam na zaproszenie Banku Światowego w ramach projektu „Green Growth”, czyli „Zielony Wzrost”, który również sponsorował ich wyjazd.

Podróż była pokłosiem wizyty, jaką w Rzeszowie i w innych miastach ściany wschodniej złożyli wcześniej przedstawiciele Korei.

– Korea to podobna strefa klimatyczna, jednak najbardziej uderzyło mnie to, że na przestrzeni ok. 600 km kw. w mieście przebywa ok. 10 mln ludzi, a codziennie dojeżdżających do pracy jest ok. 5 mln, którzy muszą się po nim przemieszczać – relacjonował wycieczkę Łukasz Dziągwa.

Dziągwa wyliczał, że głównymi środkami transportu w stolicy Korei są metro oraz kolejki nadziemne. – Kolejnym ważnym środkiem transportu są autobusy, których po mieście kursuje ok. 8 tys. Podzielone są na kilka rodzajów m.in. linie dzielnicowe i tak, jak nasze PKS, dowożące pasażerów do miasta – opowiadał dyrektor.

Czego są nauczeni?

Kolejną ciekawostka jest to, że na przystankach nie ma praktycznie rozkładów jazdy. W dni robocze autobusy kursują co 5 min., a w dni świąteczne co 7 min.

– Ludzie po prostu stoją na przystanku i czekają na swój autobus. Kiedy nadjeżdża ustawiają się do niego w kolejce i wchodzą do niego w naturalnym porządku, czyli w zależności od tego, kto pierwszy przyszedł na przystanek. Do autobusu wsiada się przednimi drzwiami, a bilety kupuje u kierowcy – referował Dziągwa.

Co ciekawe, w Seulu buspasy znajdują się na środku jezdni, nie tak jak w polskich miastach przy chodnikach.

– Koreańskie autobusy w większości są produkcji krajowej. 70 proc. z nich, tak jak w Rzeszowie, jest zasilanych gazem ziemnych, a 30 proc. to diesel. Właścicielami miejskich firm transportowych są prywatni przedsiębiorcy, którzy obecnie analizują, czy inwestować w tabor hybrydowy. Z tego co mówili, to przyglądają się na razie takim rozwiązaniom – mówi Dziągwa.

Dyrektor opowiadał również, że Seul to bardzo czyste miasto. Na ulicach nikt nie pali, nie ma też praktycznie koszy na śmieci.

– Społeczeństwo jest tak nauczone, że ewentualne śmieci zabiera ze sobą i wyrzuca do koszy, które znajdują się w najbliższej stacji metra. Możliwe, że wynika to z tego, że kary za śmiecenie w Korei są bardzo wysokie – opowiada dyrektor.

Co przeniosą do Rzeszowa?

Kolejną ciekawą rzeczą, którą wicedyrektor ZTM zauważył w Seulu, jest system TOPIS, czyli zintegrowany system zarządzania transportem publicznym połączony z miejskim monitoringiem, sygnalizacją świetlną oraz monitoringiem antypowodziowym.

– W miastach, które leżą niedaleko Seulu, również funkcjonują takie centra, tylko, że mniejsze dostosowane do wielkości miast – dodał Dziągwa.

Jeszcze nie wiadomo, które z ciekawostek podpatrzonych w Korei prezydent Ferenc wprowadzi w Rzeszowie. Wicedyrektor ZTM poinformował prezydenta że według niego dobrym krokiem będzie inwestowanie w kolejkę oraz oznajmiał, że wiaty przystankowe w Seulu są przestrzenne i proste, a ustawiane są również w miejscach postoju taksówek.

Program „Green Growth” ma za zdanie wdrażanie m.in. dobrych praktyk i usług w zakresie zrównoważonego rozwoju gospodarczego opartych na przyjaznych dla środowiska technologiach. Celem przedsięwzięcia jest zapewnienie rządom kompleksowej wiedzy na temat wdrażania polityki na rzecz zielonego wzrostu i zielonej gospodarki.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.