Stop klatka z teledysku
Reklama

Nauka przez rozrywkę? Ratownicy medyczni z Rzeszowa opanowali to do perfekcji. Chcąc nauczyć ludzi, jak ratować osoby, które się zadławiły, nakręcili cover do “Miłości w Zakopanem” Sławomira ze schematem udzielania pierwszej pomocy. 

Umówmy się, chyba nie ma takiej osoby w naszym kraju, która przynajmniej raz nie słyszała kawałka Sławomira “Miłość w Zakopanem”, a połowie Polaków przynajmniej raz nie zdarzyło się nucić tego utworu pod nosem. 

Ogromną popularność tej piosenki postanowili wykorzystać rzeszowscy ratownicy medyczni: Mateusz Mokrzycki i Dawid Żak. Ratownikami są od 2013 roku. Na pomysł nagrania teledysku wpadli podczas biegania na rzeszowskich bulwarach. 

– Ratownictwo medyczne jest naszą pasją, bardzo często o nim rozmawiamy. Tym razem nuciliśmy piosenki pod nosem, zastanawiając się, co można byłoby zrymować w ciekawy sposób i tak trafiło na utwór Sławomira – opowiada Mateusz Mokrzycki. 

Wraz ze swoją ekipą i grupą przyjaciół nagrali cover “Miłość w Zakopanem” pod przewrotnym tytułem “Zadławienie w Zakopanem”, który w zabawny sposób prezentuje schemat udzielania pierwszej pomocy w przypadku zadławienia się osoby dorosłej. 

W teledysku widzimy parę – Janusza i Grażynę – którzy wybrali się na wakacje do Zakopanego. Gdy trafiają do jednej z góralskich knajp, Janusz podczas posiłku dławi się bananem. Spanikowana “Grażyna” szuka wśród gości pomocy. Na szczęście na miejscu jest “rycerz”, który “ma nerwy na wodzy” i ściska “Janusza” na przeponie do momentu, aż “ciało obce z gardła wyskoczyło”.  

– Największą wartością naszego coveru jest wpleciony w utwór schemat udzielania pierwszej pomocy w zadławieniu – twierdzi Mateusz Mokrzycki. – Chcieliśmy w ten nieszablonowy sposób nauczyć jak najwięcej osób, jak ratować życie – dodaje. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: