Co się stanie z działkami przy ulicach Lawendowej i Daliowej na os. Zalesie?

1
Reklama

Mieszkańcy osiedla Zalesie chcą, aby działki przy ulicach Lawendowej i Daliowej w Rzeszowie były ogólnodostępne i rekreacyjne. Problem jednak w tym, że jeden z właścicieli swojej działki z miastem nie chce zamienić „od ręki”. 

 

Osoby mieszkający w okolicach ul. Lawendowej w końcu mogą spać spokojnie. Rada Miasta Rzeszowa we wtorek wyraziła zgodę na to, aby działki na os. Zalesie należące do Hartbexu zamienić na miejskie znajdujące się na Śródmieściu. Oznacza to, że na Zalesiu nie powstanie wysoka zabudowa, a urządzona zieleń, której oczekiwali tamtejsi mieszkańcy. 

– Działki inwestora i miasta wyceni rzeczoznawca, który zostanie wyłoniony w przetargu. Jak nie będzie żadnych błędów, zostanie podpisany akt notarialny zgodnie z wyceną – mówi Grzegorz Tarnowski, dyrektor Biura Gospodarki Mieniem Urzędu Miasta w Rzeszowie. 

Rada przyjęła także uchwałę intencyjną radnych Platformy Obywatelskiej o kierunkach zamiany działek na Zalesiu. Problem w tym, że 0,5-hektarowa działka jest w rękach prywatnego właściciela, który nie chce zamiany, przynajmniej na razie i nie w takiej formie. 

Chodzi o to, że miasto w roku 1979 wywłaszczyło ówczesnych właścicieli działek, aby przeznaczyć je na tereny rekreacyjne. Ci, początkiem lat 2000, zaczęli starać się o to, aby swoje tereny odzyskać, ponieważ cel wywłaszczenia nie został zrealizowany. Działki odzyskali dopiero na drodze sądowej. 

Problem w tym, że ratusz podczas trwania procedury sądowej zmienił przeznaczenie działki z budowlanej na rekreacyjną i właściciele odzyskali już działkę, na której nie mogą sobie wybudować domu.

– Nie widzimy problemu w tym, aby działkami się zamienić z miastem, ale dopiero wtedy, kiedy nasza działka zyska pierwotny charakter. Mając działkę rekreacyjną przy zamianie z miastem stracimy, bo jest ona tańsza niż budowlana – mówią właściciele działki przy ul. Lawendowej. 

Jeśli Rada Miasta nie wyrazi zgody na zamianę charakteru działki to najprawdopodobniej sprawa skończy się tym, że w środku osiedla będzie zielona zagrodzona działka, z której będą mogli korzystać tylko i wyłącznie jej właściciele. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

Comments are closed.