Rzeszowianki na czerwonym dywanie gali Emmy Awards w Los Angeles!

0
Reklama

Niedowierzanie, krzyk, radość – tak zareagowała Karolina Marciszewska z Rzeszowa na wiadomość, że dostała zaproszenie na uroczystą galę wręczenia nagród Emmy Awards. Na laureatkę czeka podróż do Los Angeles i spacer po czerwonym dywanie.

[Not a valid template]

 

Emmy Awards to amerykańska nagroda przyznawana za produkcję telewizyjną. To też jedna z najważniejszych nagród kulturalnych obok Oscara (film), Tony Award (teatr) i Grammy Award (muzyka).

Emmy w tym roku będą rozdawane w Los Angeles 18 września (niedziela). Na czerwonym dywanie pojawi się wiele gwiazd, które możemy na co dzień podziewać na ekranie naszych telewizorów oraz… rzeszowianka!

Przejdzie po dywanie

Tak, 31-letnia mieszanka stolicy Podkarpacia  – Karolina Marciszewska – dostała niepowtarzalną szansę, aby galę wręczenia nagród zobaczyć na żywo oraz przejść się po słynnym czerwonym dywanie.

Karolina na co dzień pracuje w firmie informatycznej, gdzie zajmuje się reklamą i marketingiem. Prowadzi też audycję filmową „Deja vu” w Akademickim Radiu Centrum oraz spotkania w Dyskusyjnym Klubie Filmowym w kinie Zorza.

Zwyciężczyni od wielu lat ogląda także wszystkie relacje z czerwonego dywanu. Karolina ma nadzieję, że takie przygotowanie pozwoli jej się odnaleźć między gwiazdami.

Tę niepowtarzalną szansę 31-latka otrzymała dzięki konkursowi zorganizowanemu przez Multimedia Polska i Telewizję E!

– Oglądałam w Telewizji E! relację z rozdania Oscarów i tam pojawiła się na pasku informacja o konkursie. Sprawdziłam to i zdecydowałam, że się zgłoszę – wspomina Karolina.

Nie mogła uwierzyć

Spośród kilku tysięcy zgłoszeń to właśnie jej udało się wygrać podwójne zaproszenie na Galę Emmy Awards oraz wyjazd do Los Angeles. Tę dobrą wiadomość Karolina otrzymała e-mailem w rano, gdy właśnie sprawdzała w pracy swoją pocztę.

– Gdy zobaczyłam tę informację to zaczęłam krzyczeć z radości. To były takie silne i skrajne odcienie euforii, że nie mogłam już do końca dnia pracować, bo po takich wieściach trudno było mi się skupić – opowiada laureatka konkursu.

Miła wiadomość wiązała się również z ogromnym wyzwaniem, a było nim zorganizowanie „castingu” na osobę, która będzie jej towarzyszyć w podróży do Los Angeles. Chętnych oczywiście było bardzo wielu.

Wybór padł na przyjaciółkę Sabinę Sitek, z którą znają się już wiele lat. Gdy dowiedziała się o tym, to jej reakcja była dokładnie taka sama jak Anthony’ego Andersona, gdy został nominowany jako najlepszy aktor w serialu komediowym, za rolę w „Czarno to widzę”, a zatem bez krzyku się nie obeszło. Krzyku szczęścia.

– Dla Sabiny taki wyjazd to wyzwanie, ponieważ ma ona małą córeczkę. Obawiała się nawet, czy mąż ją puści, ale przecież taka okazja trafia się raz na milion – opowiada Marciszewska.

Suknie już się szyją

Obie przyjaciółki przygotowują się do gali bardzo intensywnie. Od dwóch miesięcy regularnie ćwiczą w Studiu Figura Architektów, w Salonie Mody In Love z Głogowa powstają ich przepiękne kreację, godne czerwonego dywanu.

Wizażystka z salonu kosmetycznego Alice gwarantuje efekt hollywoodzkiego spojrzenia.

– Na galę wyjeżdżam jako 31-latka, a wrócę rok starsza – śmieje się Karolina, która  19 września, czyli dzień po rozdaniu nagród będzie obchodzić swoje urodziny.

Karolina i Sabina zamierzają w Los Angeles, już na własny koszt, spędzić cały tydzień. Swój wyjazd zaplanowały na 16 września z warszawskiego lotniska. Do rzeczywistości zamierzają powrócić 27 września.

JOANNA GOŚCIŃSKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama