Zdjęcie: Patryk Ogorzałek / Rzeszów News
Reklama

Szkoła, praca domowa, zajęcia dodatkowe… Dzieci pracują w tygodniu czasem dłużej niż ich rodzice. Radni Rozwoju Rzeszowa chcą zaapelować do rzeszowskich szkół, by w swoich statutach miały zapis o tym, by nie zadawać prac domowych w weekendy, święta i ferie, bo dzieci też mają prawo do odpoczynku.

W połowie stycznia Wojciech Cybulski, wicekurator oświaty w województwie warmińsko-mazurskim, zaapelował do nauczycieli i dyrektorów szkół, by przestali zadawać uczniom prace domowe w weekendy, święta i ferie.

„Czas przeznaczony na realizację pracy domowej w wymiarze tygodniowym jest znacznie większy, niż optymalna efektywna jego wartość szacowana dla ucznia. Skutkuje to w wielu przypadkach fizycznym i psychicznym przeciążeniem dzieci i młodzieży. Ogranicza także czas, który uczniowie powinni poświęcić na odpoczynek, rozwijanie własnych zainteresowań, czy spotkania z rodziną” – napisał w apelu kurator Cybulski. 

Wojciech Cybulski zwrócił również uwagę na to, że nauczyciel, podejmując decyzję dotyczącą liczby oraz jakości zadawanych prac, powinien brać też pod uwagę inne obowiązki uczniów. Powołał się również na art. 31 Konwencji o prawach dziecka przyjętej przez ONZ 20 listopada 1989 r., z którego wynika, że dopuszczanie do sytuacji nadmiernego obciążania dzieci pracami domowymi narusza ten przepis.

Zadaniami żyje cała rodzina

Na ten apel wicekuratora warmińsko-mazurskiego zwrócił uwagę Witold Walawender, radny Rozwoju Rzeszowa w Radzie Miasta. – Chciałbym ten temat poruszyć na najbliższej sesji Rady Miasta [27 lutego – przyp. red.]. Dzieci powinny mieć prawo do odpoczynku, rozwijania swoich umiejętności, do spędzenia czasu z rodziną, szczególnie w czasie wolnym – uważa Walawender.

– Różne badania pokazują, że w tygodniu dzieci pracują 46 godzin, a ich rodzice 40 – dodaje.

Rzeszowski radny zauważa również, że np. w Finlandii zadawanie prac domowych zniesiono całkowicie. Ten kraj jako przykład Witold Walawender podaje nieprzypadkowo, ponieważ słynie on z wysokiego i efektywnego poziomu nauczania.

– W Polsce, jak dziecko dostaje czasem zadanie domowe, to “żyje” nim cała rodzina. Gdy czasu na jego realizację jest mało, dziecko poddawane jest niepotrzebnemu stresowi. Dlatego ważne jest, aby nauczyciele prace domowe zadawali z rozwagą oraz by dzieci w dni wolne od szkoły mogły się zregenerować – tłumaczy Walawender.

Uczniów nie zamykać tylko w szkole

Chociaż Rada Miasta, podobnie jak sam ratusz, nie może do niczego zobligować ani nauczycieli, ani dyrektorów szkół, to jednak Witold Walawender chce do rzeszowskich placówek edukacyjnych wystosować chociaż apel, aby dzieciom nie zadawano prac domowych w weekendy, święta i ferie.

– Do wprowadzenia takiej zasady nie trzeba ani żadnej ustawy, ani uchwały. Wystarczy, że dana szkoła wprowadzi taki zapis w swoim statucie i będzie go przestrzegać – tłumaczy Walawender.

A jak na kwestię zadawania prac domowych w dni wolne zapatrują się rzeszowskie szkoły? Teresa Kunecka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1, uważa, że póki co wdrożenie w polskich szkołach przykładów z Finlandii jest niemożliwe – dzieci muszą bowiem w postaci dodatkowych ćwiczeń utrwalać materiał, zwłaszcza, jeśli dany przedmiot ma tylko jedną godzinę w tygodniu.

– Dzieci sporą część zadań odrabiają z nauczycielami przebywając w świetlicy – wyjaśnia Teresa Kunecka. – Dzieci potrzebują też akceptacji rodziców, więc wspólne odrabianie prac domowych jest okazją do tego, by pochwalić dziecko, jak dobrze mu coś wyszło. Uczniów nie można zamykać tylko w szkole – uważa dyrektorka podstawówki.

Kuratorium: To dobre praktyki 

W kwestii niezadawania prac domowych w weekendy, święta i ferie podkarpackie kuratorium oświaty nie wydało żadnego apelu. Małgorzata Rauch, podkarpacki kurator oświaty, uważa, że to leży w gestii Rad Rodziców, Rad Pedagogicznych oraz dyrekcji, aby wspólnie zastanowić się nad tym, co zrobić, aby dziecko jak najlepiej się uczyło. 

– W naszych szkołach w większości już praktykuje się, by nie zadawać dzieciom prac domowych w weekendy, ferie i święta. Zawsze też staramy się o tym rozmawiać z dyrektorami placówek, by takie rozwiązania praktykowali – mówi Rzeszów News Małgorzata Rauch.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.