Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Przy alei Kopisty i ulicy Podwisłocze w Rzeszowie powstanie apartamentowiec o 17 kondygnacjach. Deweloper ogrodził teren pod budowę, a rowerzyści i piesi mają problem, bo pozbawiono ich ścieżki. Miasto wymieni działki?

W ubiegłym tygodniu rozpoczęła się budowa wieżowca przy moście Zamkowym w Rzeszowie. Za inwestycją stoi rzeszowski deweloper Hartbex, a projekt dla niego przygotowało Studio Architektury ArchiGROUP. 

Budynek od strony Podwisłocza będzie liczyć 17 kondygnacji, a od strony rzeki 9. – Znajdzie się w nim 360 apartamentów – mówi nam Marek Chrobak, właściciel pracowni, która zaprojektowała apartamentowiec. – Parter zostanie przeznaczony na małopowierzchniowe lokale handlowo-usługowe, a w podziemiach znajdzie się dwupoziomowy parking dla 380 samochodów – zapowiada.

To kolejny wysokościowiec w krajobrazie nadwisłocza. Naprzeciw inwestycji Hartbexu znajduje się rozległy Capital Towers Rzeszów, a po drugiej stronie rzeki budowany jest Olszynki Park z najwyższym wieżowcem w stolicy Podkarpacia – budynek ma mierzyć 161 metrów. 

Ogrodzenie na rowerzystów i pieszych

 
Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Przed rozpoczęciem budowy Hartbex ogrodził swoje działki. Tuż przy moście Zamkowym stanęło blaszane ogrodzenie, odcinając rowerzystom i pieszym wydeptaną ścieżkę, którą na skróty, wzdłuż ogródków działkowych przedostawali się w okolice kładki. 
 
O wybudowaniu ścieżki rowerowej i chodnika na prawym brzegu Wisłoka, między mostem Zamkowym a zaporą, mówi się od dawna. Temat powrócił na lutowej sesji rady miasta. Konrad Fijołek, przewodniczący Rozwoju Rzeszowa, przedstawił wtedy projekt uchwały, zgodnie z którym miasto urządzi konkurs na zaprojektowanie tamtych terenów, a rada ten projekt przyjęła. Nad rzeką miałyby powstać park i właśnie ścieżki rekreacyjne.
 
Czy te plany zostaną zrealizowane? Miasto wierzy, że tak. – Deweloper obiecał zbudować ciąg pieszo-rowerowy na swoim terenie i za swoje pieniądze. W takim układzie nasze plany na zagospodarowanie sąsiednich terenów nad Wisłokiem nie są zagrożone – tłumaczy Artur Gernand z biura prasowego Urzędu Miasta. 
 
Wymiana działkami?
 
Konrad Fijołek wierzy z kolei, że z Hartbexem uda się dogadać i miasto odzyska teren przy moście Zamkowym. – Szukamy kompromisu, wyciągamy rękę do dewelopera. Proces inwestycyjny nie jest jeszcze tak zaawansowany, żeby nie mógł zostać zatrzymany. Możemy się z inwestorem wymienić działkami – sugeruje Fijołek.
 
O jakie tereny chodzi? Na razie nie padają konkrety, ale przewodniczący Rozwoju Rzeszowa twierdzi, że miasto ma do zaoferowania wiele atrakcyjnych terenów budowlanych. 
 
Mimo to teren, na którym rozpoczęto budowę, został usunięty z planu zagospodarowania brzegów Wisłoka. – To może się zmienić. Naszym celem jest zabezpieczenie bulwarów tam, gdzie jest to możliwe – dodaje Fijołek.
 
Deweloper obiecał współpracować
 
 
Zdjęcie: Studio Architektury ArchiGROUP
Ratusz zapewnił tymczasem, że dogadał się z deweloperem i ogrodzenie, które odcięło mieszkańcom dostęp do ścieżki przy moście Zamkowym, zostanie przesunięte.
 
– Zarząd Zieleni Miejskiej wystąpił do inwestora z prośbą o odsunięcie ogrodzenia od brzegu i skarpy, dzięki czemu rzeszowianie mogliby nadal spacerować wydeptaną ścieżką. Inwestor zgodził się na takie rozwiązanie i obiecał zdemontować część ogrodzenia – usłyszeliśmy przed południem w ratuszu. 
 
Próbowaliśmy porozmawiać z deweloperem, ale jak dotąd nie znalazł dla nas czasu. O tym, czy Hartbex słowa dotrzymał, będziemy informować. 
 
Zdjęcie: Studio Architektury ArchiGROUP
(cm)
 
redakcja@rzeszow-news.pl
Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: