Zdjęcie: Materiały Galerii Rzeszów
Reklama

Tym razem wspólną koalicję związał PiS i PO w Radzie Miasta. To ich radni byli przeciwko zabudowie podcieni Galerii Rzeszów. Na nic się ona jednak, bo proprezydencki Rozwój Rzeszowa przeforsował uchwałę. 

Właściciele Galerii Rzeszów dostali to, czego chcieli. Rada Miasta Rzeszowa głosami 14 radnych Rozwoju Rzeszowa we wtorek przegłosowała wniosek o zmianę miejscowego planu  zagospodarowania w rejonie al. Cieplińskiego, aby można było zabudować podcienie Galerii Rzeszów. Przeciw uchwale byli radni Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. 

Temat zmiany miejscowego planu wokół Galerii Rzeszów był wałkowany na sesjach już kilka razy podczas poprzedniej kadencji Rady Miasta. Wówczas uchwały za każdym razem przepadały, ponieważ proprezydencki Rozwój Rzeszowa (zwolennik zabudowy podcieni) potrzebował głosów PO, a ta sprzeciwiała się zabudowie podcieni. 

Gdy temat wrócił po 1,5 roku układ politycznych sił w Radzie Miasta zmienił się. Co prawda koalicja RR z PO została zachowana, ale polityczne zaplecze Tadeusza Ferenca nie potrzebuje już głosów koalicjanta, by przegłosowywać najważniejsze sprawy, na których zależy prezydentowi Rzeszowa. Pokaz siły Rozwój Rzeszowa zaprezentował ws. podcieni.  

Radni Rozwoju Rzeszowa podkreślali, że właścicielom Galerii Rzeszów należy iść na rękę, bo obecnie przestrzeń w podcieniach przed potężnym budynkiem jest mało estetyczna. – Pali się tam papierosy i rzuca gumy. Tam w zasadzie nie ma przestrzeni publicznej – mówił Konrad Fijołek (Rozwój Rzeszowa), wiceszef Rady Miasta. 

Tych słów ze zdziwieniem słuchała Jolanta Kaźmierczak, szefowa klubu PO. – Jeśli przestrzeń podcieni zabudujemy, klientów galerii wypchniemy na ulicę – mówiła Kaźmierczak.

Radny Witold Walawender z RR twierdzi, że wniosek właścicieli Galerii Rzeszów o możliwość zabudowy podcieni to skutek zakazu handlu w niedziele. – Luka w prawie pozwala na funkcjonowanie w niedzielę restauracji. Nie dziwmy się, że inwestor szuka sposobu na to, aby ograniczyć spadek dochodów w jak najmniejszym stopniu – mówił Witold Walawender. 

Robert Kultys, radny PiS, z wykształcenia architekt, przytomnie zauważył, że zabudowa podcieni “to kropelka w dochodach inwestora”, a dla przestrzeni wokół – kwestia zasadnicza. – Nie niszczmy dobrej architektury, bo inwestor chce mieć dodatkowe metry dla zysku – przekonywał Robert Kultys. 

Dyskusja trwała około 40 minut. Gdy po głosowaniu okazało się, że Rada Miasta jest “za” zabudową podcieni Andrzej Dec stwierdził gorzko: – Tym razem to my [PiS i PO – przyp. red.] walczyliśmy o dobro miasta. 

Dzięki wtorkowej decyzji rady, właściciele Galerii Rzeszów, po zabudowie podcieni, będą mogli w tym miejscu otworzyć kawiarnię znanej sieci Starbucks. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: