Reklama

Było wszystko, to, co miało być: muzyka na najwyższym poziomie, jedność z Ukrainą. Europejski Stadion Kultury w Rzeszowie znów pokazał ogromny potencjał imprezy. I już wiemy, że będą jej kolejne edycje.

[Not a valid template]

 

Na Stadion Miejski w piątkowy wieczór przyszło kilkanaście tysięcy osób, a może nawet więcej. Koncert Główny był kulminacyjnym punktem tegorocznej edycji Wschód Kultury – ESK, choć przed nami jeszcze dwa dni wielu wydarzeń kulturalnych. Ale tu nie chodziło nawet o zestaw artystyczny, choć ten był z najwyższej półki.

Koncert ESK miał przede wszystkim wymiar symboliczny. Był poświęcony wsparciu naszych wschodnich sąsiadów – Ukrainy, która ma za sobą wielki dramat w walce o wolność. Do Rzeszowa przyjechał minister kultury Ukrainy Jewhen Nyszczuk, delegacje Iwanofrankowska, Lwowa, Łucka, czyli miast partnerskich Rzeszowa.

Na koncert przyjechała też Małgorzata Omilanowska, od niedawna nowy polski minister kultury. Omilanowska zastąpiła Bogdana Zdrojewskiego, który został europarlamentarzystą. Przyjechali też przedstawiciele Białegostoku, Lublina (razem z nimi Rzeszów tworzy projekt Wschód Kultury), Krakowa, Katowic.

To wielki dzień!

Słychać było, że Omilanowska jeszcze nie ma opanowanych publicznych wystąpień w porównaniu ze swoim poprzednikiem, ale drobne potknięcia można było jej wybaczyć. Bo ważniejsza była idea – Solidarni z Ukrainą.

Koncert symbolicznie zbiegł się z podpisaną w piątek przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. To jej niepodpisanie kilka miesięcy temu przez prezydenta Wiktora Janukowycza doprowadziło do krwawych w skutkach protestów, w których zginęło na Ukrainie ponad 400 osób. Umowę z UE podpisały też dwa inne kraje: Mołdawia i Gruzja.

– Naprawdę mamy dzisiaj wielki dzień – mówiła minister Omilanowska. – Ukraina podpisała pakt stowarzyszeniowy z UE. Nikt z nas nie marzył, żeby ten dzień tak świętować. My, Polacy, naszą postawą dołożyliśmy się do sukcesu Ukrainy i weszła ona na drogę marszu do Unii Europejskiej. Dzięki wsparciu Polaków, także Waszym, jesteśmy tymi, którzy mogą świętować na tym stadionie najlepszą muzyką, jaką mogliśmy wam sprowadzić wspólnie z ministrem kultury Ukrainy w ten wielki dzień – podkreślała Omilanowska.

Ukraina w sobotę świętuję Dzień Konstytucji. – To naprawdę fantastyczna koincydencja, że w tym samym miesiącu Polacy świętują 25-lecie częściowo wolnych wyborów, a Ukraina może świętować wejście na drogę do UE. Ale dzisiaj będziecie słuchali dobrej muzyki. Bawcie się dobrze – życzyła uczestnikom koncertu pani minister.

To największa impreza w Polsce

– Choć dziś ten dzień może być podobny do wielu innych, to nie ma wątpliwości, że zostanie on w naszej pamięci na długo. Nie milkną echa wydarzeń za naszą wschodnią granicą, które na zawsze zmienią historię tej części Europy. Dzisiejszy festiwal poświęcamy ludziom, którzy zginęli na Ukrainie, zginęli walcząc o wolność swojego narodu – mówiła chwilę wcześniej prowadząca koncert Karolina Dobrowolska.

Na scenę wyszedł prezydent Tadeusz Ferenc. – Jakże piękny widok na tym Stadionie Miejskim – cieszył się. Dziękował ministerstwu, że znów wsparło projekt. Do ESK resort dołożył 2 mln zł, miasto wydało 1 mln zł. – Wschód Kultury to największa impreza w Polsce – mówił może trochę na wyrost Ferenc. – Rozmawiałem z panią minister. Powiedziała, że te koncerty będą się odbywać w następnych latach. Będą piękne koncerty, zespoły najlepsze na świecie, najlepsi artyści – zdradził prezydent Rzeszowa. – Jestem bardzo dumny, że mamy ESK – powiedział nam później Tadeusz Ferenc.

Zwycięstwo Ukrainy! Zwycięstwo Europy!

Oprócz młodych ludzi, którzy świętowali rozpoczęcie wakacji, pojawiły się całe rodziny, które symbolicznie chciały wspierać Ukraińców.

– Dzięki takim wydarzeniom Rzeszów zaistniał na mapie Polski nie jako miejsce, gdzie kulturę się odtwarza, ale gdzie kulturę się tworzy. Rzeszów to miejsce wyjątkowe, gdzie spotykają się kultura polska i ukraińska, dlatego dziś na festiwalu wyjątkowi gości – dodawała Karolina Dobrowolska.

Krótkie, ale przejmujące wystąpienie miał ukraiński minister kultury. – Jestem pełen dumy, że ten ważny dzień spędzimy razem. Składam niski pokłon organizatorom, że tegoroczny festiwal poświęcili Ukrainie. Dzisiejsza muzyka, nastrój będzie poświęcony tym naszym bohaterom, którzy patrzą na nas z góry, którzy poświęcili i oddali swoje życie Ukrainie. Dziś będzie tu brzmiała muzyka różnych krajów, oryginalna, niepowtarzalna. Zwycięstwo Ukrainy! Zwycięstwo Europy! – mówił Jewhen Nyszczuk.

Muzyka na barykadach wyzwala wolność

Koncert Główny ESK pokazał, że muzyka łączy niezależnie od kultury, czy języka. Był wyrazem poparcia dla kijowskiego Majdanu. Na scenie oglądaliśmy duety polskich i europejskich artystów. Były transmitowane na żywo w TVP Kultura.

Koncert rozpoczął energetyczny występ dwóch zespołów Haydamaky i Cai Caslavinieri. Do kolejnych koncertów wprowadziła publiczność wybitna aktorka Krystyna Janda, która była lektorem. Zrobiła to z wielką klasą i wrażliwością. Gdy się jej słuchało aż przechodziły ciarki po skórze.

– Harmonia, dziedzictwo, Bogurodzica… Muzyka na barykadach Paryża, na barykadach Warszawy, na barykadach kijowskiego Majdanu wyzwala wolność. Ma moc zmiany biegu historii – czytała Janda.

Kayah: Wierzymy w jedność

Po chwili na scenę pojawił się T.Love z Muńkiem Staszczykiem. – Jesteśmy tu by wyrazić nasze poparcie dla Ukrainy. Niech wiedzą, że jesteśmy z nimi i ich wspieramy – mówił ze sceny Muniek. Podczas pierwszej piosenki „Make love not war”, publiczność ubrała na ręce żółte i niebieskie rękawiczki, które rozdawali wolontariusze, i z własnych dłoni ułożyła flagę naszych wschodnich sąsiadów. T. Love zagrało jeszcze „Nie, nie, nie” i „Wychowanie”.

Następnie na scenie pojawiła się Kayah wraz z Idan Raichel z Izraela. – Strasznie tu miło. Wierzymy w jedność – mówiła do publiczności Kayah. Ich wspólny koncert zrobił niesamowite wrażenie. Energetyczny normalnie „Testosteron” został momentami przemieniony w balladę.

Po nich wystąpił Jamal z białoruskim zespołem The Toobes. Można było usłyszeć „Peron” i „Defto”. Pustki zagrały z ukraińskim Mad Heads., a po nich polsko-ukraiński projekt Taraka, który zagrał nieformalny hymn Ukrainy „Podaj rękę Ukrainie”. Lutową transmisję z kijowskiego Majdanu, na którym grano ten utwór, oglądało 10 mln widzów.

Wszyscy razem na scenie

Misia Ff wystąpiła z pochodzącym z Armenii Arto Tuncboyaciyan. Mela Koteluk zagrała  z projektem francusko-rosyjskim Leną Kaufman i Lunivers. „Melodia ulotna” została wykonana wybornie. Na podsumowanie koncertu kolektywu wszyscy artyści ponownie wyszli na scenę i razem zaśpiewali „Jest nadzieja” zespołu Mad Heads.

Na koniec wystąpiła brytyjska gwiazda – zespół White Lies, którego koncert połączony był z laserowymi efektami.

Kolejne zdjęcia z Koncertu Głównego ESK, tym razem publiczności, można zobaczyć TUTAJ. Sobota będzie trzecim dniem ESK. Polecamy odwiedzić na bulwarach Plac Sztuki, zobaczyć video mapping na fasadzie Muzeum Dobranocek, obejrzeć bitwę tancerzy lub koncert Klezmer & World. Pełny program TUTAJ.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.