Reklama

Hiszpańska firma ACISA w czwartek została wezwana na dywanik do ratusza. Po rozmowach okazuje się, że system transportowy ruszy najprawdopodobniej w marcu 2015 roku. – Czujemy się przez nich oszukani – twierdzi ratusz.

Przedstawiciele hiszpańskiej firmy ACISA, która zajmuje się wdrażaniem w Rzeszowie systemu transportowego tłumaczyli się w urzędzie z opóźnień. Założeniem miasta było, że Rzeszowski Inteligentny System Transportowy będzie w stolicy Podkarpacia funkcjonować już na początku wakacji – 30 czerwca.

Następnym terminem był koniec sierpnia, a następnie firmie termin przedłużono do 15 grudnia. Po tym, kiedy i tej daty nie udało się im dotrzymać, władze miasta nie miały już litości i wezwali przedstawicieli firmy na rozmowę do ratusza.

– Rozmowa przebiegała w ostrych słowach. Czujemy się przez firmę oszukani – informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Brakuje kropki na „i”

Hiszpanie tłumaczyli, że prace nad wartym 80 mln zł kontraktem przeciągały się z przyczyn nie do końca od nich zależnych. Chodziło m.in. o kłopot z uzyskaniem pozwoleń z Zakładu Energetycznego na podłączenie tablic, czy ustalenie kolejnych właścicieli mieszkań przy których miały stanąć radiowe.

– Dodatkowo właściciele mieszkań kategorycznie nie godzili się na tą inwestycję i trzeba było szukać nowych lokalizacji – tłumaczy Chłodnicki.

Dodaje, że z raportu, jaki od ACISY dostało miasto, wynika, że system jest już gotowy w 95 proc.

– Brakuje tylko kropki nad „i”, czyli zainstalowania oprogramowania komputerowego i łączności radiowej, która pozwoli prawidłowo sterować elektroniką. Bez tego nie da się m.in. skomunikować z sobą sygnalizatorów świetlnych, tablic informacyjnych, autobusów i centrów sterowania ruchem – wyjaśnia rzecznik.

Urzędnicy mówią, że mogliby naciskać na firmę, by ta mimo wszystko uruchomiła RIST, ale obawiają się, że to spowoduje w mieście powstanie komunikacyjny zamęt. – Wyjaśniano nam, że system, który ma w przyszłości funkcjonować w Rzeszowie jest największy w Europie, a przez to unikatowy – dodaje Chłodnicki.

Będą kary

Mimo, że ACISA przekonywała w ratuszu, że wszystkie skrzyżowania wchodzące w skład systemu są przebudowane i pętle indukcyjne kontrolują natężenie ruchu, drogi są gotowe do odbioru i elektronika (kasowniki, monitoring, nadajniki i tablice informacyjne), to miasto zapowiedziało, że zacznie Hiszpanom naliczać kary umowne.

W przyszłym tygodniu mają dostarczyć do ratusza propozycje nowego terminu oddania RIST-u oraz pisemne wyjaśnienia opóźnień. Na podstawie tych dokumentów miasto i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która nadzoruje inwestycję, podejmą decyzję co do konsekwencji w związku z niedotrzymaniem przez firmę umowy.

Już teraz się mówi, że RIST najwcześniej zostanie oddany dopiero w marcu 2015.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. ..są dużo większe systemy w Europie! a wdrożenie tak zaawansowanego oprogramowania do ITS, z którym wykonawca ma poważne problemy nie stanowi 5% inwestycji (wartości)!

  2. Dlaczego tego systemu nie skonstruowali polscy inżynierowie? Czyżby WSIZ nie podjął rękawicy? Zrobiono by to o wiele taniej i rzetelniej. Kasa wydana – ktoś zarobił i reszte ma daleeeko…

Comments are closed.