Reklama

W Rzeszowie odbyła się próba formowania IV edycji Orszaku Trzech Króli. Będzie sześć scen, nie zabraknie wielbłąda.

[Not a valid template]

 

Orszak Trzech Króli wyruszy 6 stycznia z parkingu przy hali Podpromie. Wezmą w nim udział m.in. uczniowie ze szkół z Rzeszowa i okolic oraz rodzice.  W piątek odbyła się próba formowania orszaku przez dzieci ze szkół: Publiczna Szkoła Podstawowa i Publiczne Gimnazjum im. Pauli Montal Sióstr Pijarek, Gimnazjum nr 6 im. Kazimierza Wielkiego, Gimnazjum nr 8 im. Armii Krajowej w Rzeszowie.

Dzieci ćwiczyły głośne skandowanie tekstu w połączeniu z prowadzącym tak, aby na orszaku, który przejdzie ulicami Rzeszowa wiedziały, kiedy i na jakie hasła reagować. Ubrani w stroje w trzech różnych kolorach tworzyły zalążki orszaków, którym przewodniczyć będzie Trzech Króli: Melchior, Kacper i Baltazar.

Pogłaskać wielbłąda

Przedstawiciele ludu afrykańskiego ubrani będą w szaty koloru niebieskiego. Rycerze i dwórki z Europy będą mieć na sobie czerwone peleryny, orszak z Azji – zielone oraz kapelusze japońskie przypominające zbieraczy ryżu. W tym orszaku król będzie jechał na wielbłądzicy.

– Od dwóch lat wielbłąda wypożyczamy. Dzięki hojności sponsorów możemy za niego zapłacić. Nie każde miasto i nie każda wieś jest wstanie poszczycić się wielbłądem. Nam się, na szczęście, udaje. Wielbłąd jest bardzo łagodny i co ciekawe, będzie można podejść do niego i go pogłaskać po Orszaku. Zrobić też zdjęcia z aktorami, bo wszyscy aktorzy zostają po uroczystości – mówi Krystyna Łobos, rzecznik Orszaku Trzech Króli w Rzeszowie

Co roku są nowi królowie i nowa święta rodzina. Kto będzie odgrywał ich rolę? Organizatorzy zdradzą to dopiero tuż przed Orszakiem. Kryteria wyboru aktorów nie są wygórowane. Najważniejsze jest, żeby przyszły król miał predyspozycje fizyczne, czyli żeby umiał utrzymać się na koniu.

– To zwykle ktoś z rodziców dzieci, które uczą się w szkołach. Nie są to osoby zupełnie z zewnątrz. Wolimy nie mieć ciemnoskórego króla, ale żeby wszyscy byli od nas z Rzeszowa -tłumaczy  Łobos.

Będzie sześć scen

Orszak zaczyna się jak zwykle na parkingu hali Podpromie, z tym, że nie na wjeździe tylko głębiej, żeby ludzie mogli swobodnie dojść, bo w tamtym roku zrobił się zator w tym miejscu i trudno było przejść dalej.

Pierwsza scena na platformie będzie w głębi parkingu na samym końcu. Tam będzie edykt cezara Augusta. Tam również będzie nowa scena „Pastuszkowie w polu”, która jest zupełnie nową sceną.

„Anioł Boży” będzie przy wylocie z parkingu Podpromia. „Diabelskie podszepty” na wysokości Radia Rzeszów. Scena „Dwór Heroda” rozegrana będzie pod kościołem św. Krzyża.  Scena Potyczki aniołów z diabłami będzie koło Fary. Potem Orszak przejdzie na Rynek i tam będzie złożenie darów, oddanie czci i hołdu św. Rodzinie.

Agnieszka Przywara, rzeszowska poetka, pisała scenariusz do pierwszej i drugiej edycji Orszaku. Po rocznej przerwie wróciła do organizacji tekstu. – Gdyby nie było talentu, to bym się za to nie brała. Dlaczego by tego nie wykorzystać? – śmieje Agnieszka Przywara.

– A pisanie wierszem nie sprawia mi najmniejszego problemu. W zasadzie mogłabym napisać na każdy zadany temat – dodaje.

Staropolska tradycja teatru ulicznego

Rymy tekstów orszakowych wpadają w ucho. Łatwość odbioru, ale także niewielki stopień trudności w nauczeniu się na pamięć przez aktorów-amatorów jest niezwykle ważna dla autorki scenariusza. Jednak, aby jasełka nawiązujące do staropolskiej tradycji teatru ulicznego nie były zbyt odległe,  poruszane są tematy dotyczące współczesnego człowieka.

– Niby mamy jasełka nawiązujące do zagadnień średniowiecznych, ale poruszamy tematy dotyczące nas, ludzi XXI wieku – mówi Agnieszka Przywara.

IV edycja Orszaku Trzech Króli w Rzeszowie odbędzie się pod hasłem „Nade wszystko miłosierdzie” – Miłość. Pokój. Przebaczenie”. Według organizatorów, w ostatniej edycji Orszaku wzięło udział ok. 20 tys. osób.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: