Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

– Tracę wiarę w ludzi i jest mi wstyd – napisała w serwisie Hejted Rzeszów internautka. Jest zbulwersowana, że pasażerowie MPK nie chcieli pomóc kierowcy linii nr 11, który w trakcie jazdy zasłabł.

O sprawie napisała już rzeszowska Gazeta Wyborcza, o zdarzeniu informuje także Radio Eska. Chodzi o wtorkowy wpis internautki w Hejted Rzeszów. Kobieta napisała, że jej matka o 7:00 rano jechała autobusem MPK [linia nr 11] do pracy. W trakcie jazdy kierowca zaczął się „dziwnie zachowywać”.

„Majaczy, macha rękami, robi się czerwony” – opisuje internautka. Jej matka podeszła do kierowcy i zapytała, czy wszystko jest w porządku. Kierowca podobno nie był w stanie nic powiedzieć.

„Sprawiał wrażenie nieświadomego tego, co się dzieję. Mama, kiedy autobus stał na światłach, wyjęła kluczyki ze stacyjki, zadzwoniła po pogotowie i starała się utrzymać kontakt z mężczyzną, podczas gdy cały autobus beznadziejnych i samolubnych ludzi zaczął na nią krzyczeć, aby pozwoliła mu jechać, bo jeden się spóźni do pracy, drugi do lekarza a trzeci się po prostu śpieszy” – czytamy we wpisie internautki.

Nikt, absolutnie nikt nie podszedł

Kobieta zaczęła pasażerom tłumaczyć, że kierowca źle się czuje i potrzebuje pomocy. „NIKT, ABSOLUTNIE NIKT do niej nie podszedł i nie pomógł – zaczęli tylko krzyczeć, aby otworzyła im drzwi, bo oni się śpieszą” – czytamy dalej we wpisie.

Kobieta została sama z kierowcą do czasu przyjazdu pasażerki. Internautka jest zbulwersowana tym, że pasażerowie nie chcieli pomóc kierowcy.

„W takich sytuacjach całkowicie tracę wiarę w ludzi i jest mi wstyd, że żyjemy w tak egoistycznym, pustym, znieczulonym i kompletnie pozbawionym empatii społeczeństwie. Wystarczyło podejść i pomóc jej wyciągnąć mężczyznę na świeże powietrze lub chociaż zapytać czy zadzwoniła po karetkę” – uważa autorka wpisu.

Zaznacza, że w autobusie były młode osoby, w tym mężczyźni, którym podobno nie przeszkadzało „przeglądanie nowych snapów i lajków w drodze do pracy”.

„Mam nadzieję, że karma istnieje i kiedyś sami będziecie potrzebować chociaż jednej osoby, która w swoim systemie wartości przekłada zdrowie i życie innych ponad kilka minut spóźnienia lub po prostu zwykłe lenistwo” – napisała internautka.

MPK: Kierowca wrócił do domu

Bogusław Pasternak, dyspozytor MPK w Rzeszowie, potwierdza, że do całego zdarzenia doszło przy al. Cieplińskiego, gdy kierowca jechał w kierunku galerii Graffica. – Źle się poczuł. Raczej nie była to wina upału, bo w autobusie działała sprawnie klimatyzacja – mówi nam Pasternak.

Kierowca ostatkiem sił zdołał zjechać do najbliższej zatoki przy al. Cieplińskiego. Tam wyłączył silnik  i czekał na przyjazd karetki pogotowia. Bogusław Pasternak mówi, że jedna z pasażerek, o której mowa w liście, wykazała się pomocą.

– Rozmawiałem z kierowcą. Mówił mi, że w trakcie jazdy nagle zrobiło mu się ciemno w oczach. Był w szpitalu. Jest już po badaniach, wrócił do domu – twierdzi Pasternak.

Tym, którzy nie wiedzą, jak się zachować w podobnej sytuacji, przypominamy historię Joanny Mendrali, kierowcy MPK, która w 2014 r. uratowała życie 22-letniego pasażera – TUTAJ.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

5 KOMENTARZE

  1. co sie stalo powiem wam ! zakladam ze sie krztusil powietrze nie doplywalo do pluc dlatego nie mogl mowic tylko machal rekami, mialem taki przypadek w domu. wystarczylo stanac z tylu i z calej sily ucisnac piescia brzuch !!.

  2. To nie jest zachowanie jedynie mieszkańców Rzeszowa, ogólnie we wszystkich miastach Polski jest taka znieczulica społeczna, ale My, Polacy sami jesteśmy sobie winni. Bardziej martwimy się o dojście do pracy, żeby się nie spóźnić, bo pracodawcy nie rozumieją takich sytuacji po prostu…Nie chce tutaj nikogo bronić, ale to nie jest tylko obraz mieszkańców Rzeszowa…Zobaczcie jak w latach 80 ludzie sobie pomagali kiedy wszyscy mieli wszystkiego równo, pracownik był godnie traktowany.Podziękujcie obecnemu ustrojowi i współczesnemu wychowaniu ludzi. O to mamy Solidarność, jedynie z nazwy jak i całą dzisiejszą demokrację. Pozdrawiam

  3. Skandal to jest w Rzeszów News, bo nadal nie potraficie pisać po polsku i nie czytacie tekstów przed publikacją. A zachowanie pasażerów, swoją drogą, również haniebne.

Comments are closed.