Fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Na zdjęciu Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa
Reklama

Po prawie sześciogodzinnej dyskusji, radni „rozgrzeszyli” w poniedziałek Konrada Fijołka, prezydenta Rzeszowa, z wykonania budżetu miasta za 2021 rok.

– Bardzo dziękuję za absolutorium, za udzielone wotum zaufania – powiedział tuż po głosowaniu Konrad Fijołek.

Dochodziła już wtedy godz. 21:00. Radni byli po 6-godzinnej dyskusji o aktualnej kondycji miasta, jego finansach, udzieleniu wotum zaufania Konradowi Fijołkowi, przyjęciu sprawozdania za wykonanie budżetu za 2021 rok i udzieleniu prezydentowi absolutorium.

To jedna z najważniejszych sesji Rady Miasta Rzeszowa w roku. W teorii, gdyby prezydent nie dostał absolutorium za wykonanie budżetu, to mogłaby ruszyć procedura odwołania Konrada Fijołka z zajmowanego stanowiska. 

Rzecz jasna, nikomu to do głowy nie przyszło, bo Fijołek, rządzący miastem od czerwca 2021 r. (we wtorek, 21 czerwca, minie dokładnie rok) nie chodzi na wojny z opozycyjnym PiS, raczej na słowne utarczki porywają się radni z jego zaplecza – Rozwoju Rzeszowa i PO.

Fijołek po wielogodzinnej dyskusji potrafi powiedzieć, że mielone przez radnych na wiele sposobów argumenty o finansach miasta są merytoryczne, a nie biciem piany. Może dlatego PiS w kluczowych głosowania przestał głosować przeciwko, woli się wstrzymać od głosu. 

Maraton

Poniedziałkowa sesja od strony organizacyjnej została fatalnie zorganizowana. Sesja rozpoczęła się od zawiązania formalnej współpracy Rzeszowa z ukraińskim miastem Czernihow. Godzinę później miał ruszyć maraton – w programie było ponad 40 punktów!

A sesja rozpoczęła się dopiero o godz. 14:00. W kuluarach radni wszystkich klubów dziwili się, dlaczego przewodniczący rady Andrzej Dec (PO) wymyślił taki scenariusz. – Przed północą stąd nie wyjdziemy – mówili radni na ratuszowych korytarzach.

Zaczęło się od przedstawienia stanu miasta na koniec 2021 r. Konrad Fijołek wyłuszczył drugie półrocze, pierwsze to dzieło – Tadeusza Ferenca, który po powikłaniach covidowych w lutym podał się do dymisji, i Marka Bajdaka, rządzącego miastem do czerwca.

– Zamknęła się epoka Tadeusza Ferenca – wspomniał Fijołek. Na slajdach pokazywał, że na koniec ub. r. miasto miało 196 tys. mieszkańców, że bezrobocie w Rzeszowie wynosi tylko 4,9 proc., że średnia pensja w sektorze przedsiębiorstw wynosi 5723 zł brutto. 

Nie być Paryżem

Ze slajdów dowiadywaliśmy się o zamontowaniu kolejnych 338 kamer, 10 wyświetlaczy parkingowych, wbudowaniu 15 km kanalizacji światłowodowej, 305 czujnikach w jezdniach, stworzeniu aplikacji dla kierowców i centralnego nadzoru strefy płatnego parkowania. 

Prezydent Fijołek kreślił najbliższe plany, m.in. przebudowę skrzyżowaniach ulicy Kwiatkowskiego i Powstańców Warszawy, budowę wiaduktu łączącego ulice Wyspiańskiego i Hoffmanowej, zakup pięciu autobusów wodorowych. 

– Chcemy być w światowej awangardzie – mówił Fijołek. I podkreślał, że jego prezydentura jest inna od polityki Tadeusza Ferenca – nastawiona na „uspołecznianie” rządzenia i „inkluzywność”, czyli szanowanie i akceptację różnorodności. Fijołek woli zieleń od betonu. 

– Nie chcemy być Paryżem, nie chcemy być zabudowani jak aglomeracja paryska – rzucał porównania. 

A gdzie analizy?

Stan miasta w wersji przedstawionej przez prezydenta zrobił wrażenie tylko na koalicji. – Zmieniono podejście w wydawaniu warunków zabudowy, mamy rewolucję w dbaniu o tereny zielone. Miasto staje się bardziej przyjazne – chwalił Marcin Deręgowski z PO. 

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

– Brakuje analiz, strategii, prognoz, zdefiniowania wyzwań przed jakimi stoi Rzeszów. Minął rok prezydentury. To powinien być czas refleksji, spójnej, długofalowej wizji – punktował Marcin Fijołek z PiS. Ale też doceniał. – Prezydent otworzył się na inne środowiska. 

Radny Fijołek obiecał prezydentowi Fijołkowi, że może liczyć na wsparcie opozycji, jeżeli będzie kładł na stole ważne dla miasta przedsięwzięcia. Przypomniał też, że rządy PiS dały miastu ok. 3 mld zł, z czego potem kpili proprezydenccy radni, bo więcej zabiera Polski Ład.

Za duże poświęcenie

Radni PiS wytknęli prezydentowi błędy nad nowym Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Rzeszowa, czyli „zieloną konstytucją”, która wywołała złość na wielu osiedlach, że miasto chce okraść mieszkańców z ich majątku. 

– Nie może być tak, że mieszkańcy mają się tak poświęcać – ocenił Grzegorz Koryl z PiS. Konrad Fijołek obiecał, że miasto poprawi „zieloną konstytucję”. Taką deklarację złożył już na niedzielnym spotkaniu z mieszkańcami Budziwoja.  

– To raport o stanie aktualnym miasta. To nie jest strategia – odpowiadał radnym PiS Tomasz Kamiński z Rozwoju Rzeszowa. Konrada Fijołka bronili też radni PO. Po dyskusji, radni udzielili wotum zaufania prezydentowi. 18 było za, 9 wstrzymało się od głosu (z PiS).

„Kłamiecie!”

Zanim radni przeszli do kolejnego punktu o udzieleniu Fijołkowi absolutorium, Andrzej Dec zlitował się nad siedzącym już kolejną godzinę na sesji podinsp. Markiem Workiem, wiceszefem rzeszowskiej policji, który miał potem zreferować pracę komendy za 2021 rok.

Już wtedy radni ziewali i podpierali się łokciami, a przed nimi było jeszcze kilkadziesiąt punktów. Wicekomendant Worek szybko omówił dokumenty z policyjnej pracy, jakie dostali radni. Były podziękowania dla policji za to, że Rzeszów jest w czołówce bezpiecznych miast.

Przyszła pora na absolutorium i kolejne wystąpienia radnych. A w nich znów o tym, że rząd PiS ucina samorządom pozyskiwanie dochodów, a obarcza ich nowymi zadaniami, na które nie daje wszystkich pieniędzy. A to, że koalicja nie potrafi docenić tego, co miasto dostaje.

– Kłamiecie! – rzucał do radnych PiS Witold Walawender z Rozwoju Rzeszowa.

A gdy Robert Kultys z PiS mówił, że ludzie, mając więcej pieniędzy w portfelu, to więcej wydają i miasto na tym zyskuje, to od Andrzeja Deca z PO usłyszał, że to „pseudonaukowe odkrycie”. – Więcej pieniędzy na rynku, to większa inflacja – dorzucił Tomasz Kamiński. 

Nie przerobili 

Sławomir Gołąb z Rozwoju Rzeszowa apelował o zamknięcie dyskusji. Ta się jeszcze przedłużyła. W końcu przegłosowano przyjęcie sprawozdania wykonania budżetu miasta za 2021 rok i absolutorium dla Konrada Fijołka. Wyniki: 18 głosów za, 9 wstrzymujących się.

Radni znaleźli siłę jeszcze na przegłosowanie kilku dalszych punktów. Nie przerobili nawet połowy programu sesji i przed godz. 22:00 rozeszli się do domów. Sesję przerwano do wtorku. Zacznie się po południu. – Mądra i jedyna słuszna decyzja – ocenili radni. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama