Reklama

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, proponuje zwiększenie liczby kontroli samochodów, które emitują zbyt dużo spalin. Ferenc nie jest zadowolony z działań policji.

W ubiegłym tygodniu policja przeprowadziła 7 kontroli pojazdów. Funkcjonariusze sprawdzali ilość zanieczyszczeń odprowadzanych przez auta do atmosfery. Chodziło o kontrolę rur wydechowych z niesprawnie technicznych samochodów lub takich, które mają silniki z zapłonem samoczynnym. Policjanci zatrzymali kierowcom 2 dowody rejestracyjne.

Kontroli jest za mało

Ale policja kontrole prowadzi od wielu miesięcy – od września. Urząd Miasta w Rzeszowie na potrzeby policjantów za 50 tys. zł kupił sonometr, który pozwala określić poziom hałasu, oraz dymomierz mierzący stopień zadymienia spalin emitowanych m.in. przez silniki diesla. Rzeszowska drogówka na wyposażeniu ma dwa komplety tych urządzeń.

Od września policjanci przeprowadzili 44 kontrole pojazdów. W przypadku samochodów wielkogabarytowych, np. autobusów, samochodów ciężarowych, do kontroli dochodzi w miejscu, w którym bezpiecznie można to zrobić.

– Na ulicy nie można zatrzymać auta do kontroli, bo jeśli okaże się, że samochód przekracza dopuszczalne normy zadymienia spalin, policjanci zabierają dowód rejestracyjny i kierujący jest karany mandatem karnym. Samochód nie może kontynuować jazdy, aż do usunięcia usterki – mówi kom. Adam Szeląg, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – Te normy są różne w zależności od wieku samochodu, homologacji itp. – dodaje.

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, nie jest zadowolony, z ilości kontroli prowadzonych przez policjantów. Uważa, że powinno być ich więcej.

– To sprawa ochrony środowiska i zdrowia. W tej chwili ciągle przybywa samochodów. Jak ktoś na skrzyżowaniu podgazuje, łykacie spaliny. To nie jest przyjemnie – mówi Ferenc.

Policja twierdzi, że kontrole prowadzone są na bieżąco. Adam Szeląg przyznaje, że samochodów w Rzeszowie z każdym dniem jest coraz więcej.

Będą likwidować piece węglowe

Na terenie Rzeszowa prowadzony jest systematyczny monitoring stanu powietrza przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Wyniki pomiarów wskazują na przekroczenie poziomu dopuszczalnego pyłu zawieszonego PM10, PM2,5 oraz benzo(a)pirenu.

Na ostatniej sesji Rady Miasta Rzeszowa zgodzili się zrealizowanie trzeciego etapu projektu, który ma poprawić jakoś powierza w Rzeszowie. Projekt ma być realizowany w latach 2016-2018. Projekt zakłada likwidację pieców węglowych w budynkach mieszkalnych i podłączenie ich do miejskiej sieci ciepłowniczej lub zastąpienie pieców innym źródłem ciepła o mniejszej emisyjności spalin.

Jedną z pierwszą inwestycji, która ma się przyczynić do poprawy powietrza w mieście, jest plan podłączenia miejskiego ciepła do domów jednorodzinnych na osiedlach Zimowit i Drabinianka. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

2 KOMENTARZE

  1. Może PF przestanie zabudowywać korytarze wentylacyjne Rzeszowa. Wtedy miasto będzie mogło naturalnie się wentylować. Niestety on chce zrobić to co Majchrowski w Krakowie.

  2. Niech odpowiednie służby zajmą się kontrolą tego, co palą mieszkańcy śródmieścia w piecach węglowych, bo one bardziej zatruwają powietrze niż pojedyncze samochody niespełniające norm emisji spalin.

Comments are closed.