Zdjęcie: Służba Więzienna
Reklama

Pięć zakładów karnych na Podkarpaciu bierze udział w ogólnopolskim programie Ministerstwa Sprawiedliwości – “Resort Sprawiedliwości Pomaga”.

W 83 jednostkach penitencjarnych na terenie całej Polski rozpoczęła się masowa produkcja środków zabezpieczających przed COVID-19. Blisko 1000 więźniów zaangażowało się w szycie materiałów niezbędnych do walki z koronawirusem – kombinezonów medycznych, maseczek oraz fartuchów. 

Ministerstwo Sprawiedliwości w ten sposób chce pomóc szpitalom, hospicjom, placówkom medycznym, domom pomocy społecznej. Część środków zabezpieczających przed koronawirusem zostanie przekazanych na potrzeby sądów, prokuratur, kuratorów, funkcjonariuszy Służby Więziennej i innych mundurowych.

Służba Więzienna twierdzi, że produkcja rozwija się, a zaangażowanie nie maleje. Sami osadzeni mówią: „Chociaż tak możemy pomóc i się po prostu przydać”. Dotychczas w więziennych murach powstało niemal milion maseczek, 40 tys. fartuchów i 12 tys. kombinezonów ochronnych oraz 120 tys. litrów płynów dezynfekujących.

Na Podkarpaciu ministerialny program “Resort Sprawiedliwości Pomaga” realizowany jest w tej chwili w pięciu zakładach karnych: w Rzeszowie, Dębicy, Jaśle, Medyce i Przemyślu. W tych jednostkach penitencjarnych uruchomiono produkcję maseczek ochronnych. Lada dzień produkcja ruszy w dwóch kolejnych zakładach karnych na Podkarpaciu. 

We wstępnej fazie produkcji, osadzeni są w stanie dziennie wyprodukować ok. 800 masek. Ale w miarę nabywania doświadczenia liczba ta będzie rosła. Obecnie cała produkcja jest przeznaczana na potrzeby jednostek penitencjarnych – wyjaśnia mjr Jarosław Wójtowicz, rzecznik Okręgowej Służby Więziennej w Rzeszowie.

W przyszłym tygodniu w zakładach karnych ruszy produkcja “na zewnątrz”. Na początek w Rzeszowie, Przemyślu i Medyce. Produkcja odbywać się będzie w porozumieniu z władzami samorządowymi. – Pomożemy wyposażyć w maseczki ochronne te instytucje, w których potrzeby są największe – DPS-y, czy domy dziecka – zapowiada mjr Wójtowicz. 

W podkarpackich zakładach karnych do szycia maseczek ochronnych obecnie zaangażowanych jest 37 skazanych, ale ta liczba na pewno wzrośnie. – Przede wszystkim dlatego, że tworzymy nowe stanowiska – kupujemy maszyny do szycia. Staramy się dostosować produkcję do zapotrzebowania – mówią nam pracownicy Służby Więziennej. 

Coraz więcej instytucji chce współpracować z SW. Dlaczego? Bo maseczki wyprodukowane za więziennymi murami są po prostu tańsze. – W produkcji uczestniczą przede wszystkim osadzeni, którzy chcą. Nie robią tego odpłatnie. Dla nich to też szansa żeby nauczyć się czegoś – obsługi i szycia na maszynie. I zrobić coś dobrego – mówi mjr Jarosław Wójtowicz.

Na początku w danym zakładzie karnym, który uruchamia szycie, dziennie produkowanych jest kilkanaście maseczek, bo skazani uczą się. Potem liczba rośnie znacząco.

Niezależnie od programu “Resort Sprawiedliwości Pomaga” funkcjonariusze więziennictwa sami też pomagają w walce z koronawirusem. Często są to dobrowolne zbiórki funduszy. – Z takich pieniędzy kupujemy to, co potrzebuje pobliski szpital, czy pogotowie. Czasem jest to płyn dezynfekujący, czasem maseczki specjalistyczne – dodaje mjr Wójtowicz.

Zdjęcie: Służba Więzienna

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: