Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Rzeszowscy policjanci pojawili się w środę rano w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, gdzie rozpoczęła się druga tura mediacji dyrekcji placówki ze związkami zawodowymi. 

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, w szpitalu na ulicy Lwowskiej pojawili się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

– Dyrektor dowiedział się nieoficjalnie, że do Rzeszowa przyjadą pracownicy szpitala z Przemyśla, którzy przed naszą placówką mają urządzić pikietę i solidaryzować się ze związkowcami – mówią nasze szpitalne źródła. 

Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie, potwierdza, że w szpitalu pojawili się funkcjonariusze. – Sprawdzali, czy emocje biorą górę – mówi Szeląg. 

Z pierwszych informacji wynikało, że policjantów wezwał dyrektor KSW nr 2 Krzysztof Bałata. Policja twierdzi jednak, że funkcjonariusze przyjechali „standardowo”. Pracownicy, którzy pojawili się w szpitalu, przeszli do małej auli, gdzie wyczekują na finał rozmów. 

Dzisiaj o godz. 9:00 rozpoczęła się druga tura mediacji siedmiu związków zawodowych KSW nr 2 z dyrektorem Krzysztofem Bałatą na temat wzrostu wynagrodzeń dla pracowników szpitala (z wyjątkiem lekarzy). Związkowcy domagają się podwyżek w wysokości 500 zł brutto w dwóch ratach po 250 zł.

Podczas pierwszej tury mediacji, w których uczestniczy przedstawiciel Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, dyrekcja szpitala i zarząd województwa podkarpackiego zaproponowali dla załogi 400 zł podwyżki w trzech ratach: 150 zł od września br., kolejne 150 zł od marca 2019 r. i kolejne 100 zł od stycznia 2020 roku.

Związkowcy tych propozycji nie przyjęli, mediacje przerwali. Władze Podkarpacia we wtorek zadeklarowały, że są gotowe zwiększyć wysokość proponowanej podwyżki

Do tematu wrócimy. 

Fot. Sebastian Fiedorek / Rzeszów News. Na zdjęciu Krzysztof Bałata, dyrektor KSW nr 2

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

13 KOMENTARZE

  1. Pały i gaz w ruch! Nie podoba się w Ojczyźnie to won na zachód – pielęgniarki ze wschodu już czekają w kolejce gotowe pracy za parę dolców.

    😉

    • Pielęgniarki ze wschodu niech pracują u siebie dla swoich pacjentów.
      A gaz i pały już były w użyciu w 1956, 1968 i 1970, czy w 1981i 1982.
      Geny po dziadziusiu utrwalaczu władzy ludowej czy jak?

  2. Szczerze dziwię się personelowi tego szpitala. Ryzykują tymi zwolnieniami wszyscy. Robią jakieś referenda. A tak właściwie to tylko pielęgniarki zyskają. Teraz chcą 500 a przecież od września mają zagwarantowane 1100 do podstawy od ministra Szumowskiego. Nie zdziwię się jak niedługo odpuszczą te podwyżki jak tylko im pierwsza kasa wpadnie. I reszta zawodów dostanie kopa w tyłek. Albo te ochłapy 100 zł. Jak zresztą już nie raz bywało. Jeszcze się nie nauczyliście?

  3. Gość przechodzi sam siebie !!!Marszałek go popiera, bo innego kandydata nie mają, to robi co chce, ludzi tylko zastrasza!!! Terror jak za komuny!!!

  4. Panie Dyktatorze prosze pamietac ze dyrektorem sie jest czasami a człowiekiem przez całe życie czy warto tak służyć?

  5. Nie odnosząc się do sensu samego sporu muszę stwierdzić, że dyrektor brzydko się bawi i nie zna prawa. Znowelizowana trzy lata temu ustawa Prawo o zgromadzeniach przewiduje formę nie zgłaszanej manifestacji spontanicznej: „zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym, nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej”. Takie nasyłanie policji (a zwłaszcza nagłaśnianie tego faktu) chyba nie tworzy dobrej atmosfery przed negocjacjami.

    • manifestacji spontanicznej: „zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym, nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia

      kłania się czytanie ze zrozumieniem… NAGŁYM I NIEMOŻLIWYM DO WCZEŚNIEJSZEGO PRZEWIDZENIA… mediacje nie są nagłym zdarzeniem, o którym związkowcy z Przemyśla nie wiedzieli wcześniej, czyli przepis dotyczący manifestacji spontanicznej niestety nie może mieć zastosowania 🙁

  6. Niesamowicie dobry człowiek musi być z tego dyrektora az dziwne,że nie potrafią sie z nim dogadać, dziwne? najpierw zawiadamia prokuraturę teraz wzywa policję widać,że ma ogromną chęć dogadania się,empatia tryska uszami he he

Comments are closed.