Jest reakcja kierownictwa rzeszowskich Delikatesów Centrum na ceny w sklepie

32
Zdjęcie: Pan Piotr / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

– W kartotece systemu co innego, na paragonie co innego – tak kierownictwo Delikatesów Centrum w Rzeszowie tłumaczy zamieszanie wokół ceny mąki pszennej. 

W niedzielę napisaliśmy o horrendalnych cenach mąki pszennej w „Centrum” przy ul. Powstańców Śląskich, która według rachunku, jaki otrzymaliśmy od jednego z naszych Czytelników, kosztuje aż 8,99 zł. Nasz tekst wywołał lawinę komentarzy. Wielu internautów pisało, że to nie pierwszy przypadek, gdy ceny na półkach sklepowych nie zgadzają się z tym, co klienci potem płacą przy kasie. Najczęściej przepłacają. 

Sklep: Różnicę zwrócimy

Po naszej publikacji otrzymaliśmy stanowisko kierownictwa Delikatesów Centrum. Poniżej publikujemy je w całości. 

„Wykazana na paragonie mąka pszenna Basia w kartotece systemu ma pełną nazwę Mąka pszenna Basia tortowa Orkiszowa 0.9 kg i założoną cenę na poziomie 8,99 zł. Cena ta jest ceną rynkową mąki orkiszowej. Tak więc klientka nabyła mąkę orkiszową, a nie zwykłą mąkę pszenną. Zapraszamy klientkę do sklepu celem wymiany mąki orkiszowej na mąkę zwykła pszenną. Różnicę w cenie zwrócimy. Jednocześnie informuję, iż zwróciliśmy się do operatora systemu komputerowego, by w kartotece dokonał zmiany nazwy na Mąka Orkiszowa Basia, by w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji”. 

Nabity w… butelkę

Po naszej publikacji otrzymaliśmy kolejny list od innego naszego Czytelnika. Pan Krzysztof twierdzi, że błędy w cenach w „Centrum” na Słocinie to nie przypadek. 

„Często tam bywam i w ostatnim czasie dwa razy zostałem tam oszukany. Pierwszy raz na chipsach – cena przy kasie była o 1 zł wyższa niż na cenówcę na półce. Z kolei za drugim razem kupowałem Ballantines 0,7 l, który był na promocji za 49,99 zł. Na paragon nabili mi butelkę 0,5 (!) za 59,99 zł. Trzy razy byłem świadkiem również, jak inni klienci prowadzili dyskusję z kasjerkami o zawyżonych cenach. Sklep działa kilka lat, ale dopiero w ostatnim czasie dzieją się tam takie sytuacje” – twierdzi pan Krzysztof. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

32 KOMENTARZE

  1. Tak jak napisał Tobs i wspomniał jeszcze ktoś inny. Też mogę polecić z czystym sumieniem delikatesy w Kielanówce. Nie chcę pisać tego jako reklamy, po porostu robię tam zakupy i w porównaniu do innych sklepów jest tam bardzo wysoki poziom obsługi i zawsze wychodzę bez uczucia że zostałem wystrychnięty na dudka. Może nie ma w nich tak dużego takiego wyboru jak w innych sklepach tej marki, ale jest schludno, cena zawsze zgadza się z paragonem, a obsługa jest zawsze miła.

  2. Delikatesy na Strażackiej za to ja pochwale. Dostalem raz telefon czy nie zgubiłem czasem przypadkiem czegos i okazało się że zgubiłem portfel odchodząc od kasy. Odnaleźli i zwrócili. Obsługa miła i ceny się zgadzaja.

  3. i tu cała nadzieja w paragonie, zeby nie dac się orżnąć na pare groszy wykładaczom towarsów na najnizszych pólkach sklepu i w ten sposób zrozumiec w koncu całą zwiłośc folozoficzną paru filozofów i tu dodać jeszcze mozna kilka słów o czasoprzestrzeni i, ze na czasoprzestrzeni to niejeden sprzedawca już wielu klientom kit taki wcisnął ze stosika z tymi chłodniami i tylko jak człowiek podchodzi do takiej witryny chłodniczej to słychać z kazdym kolejnym krokiem jak sie przetreminowują wszystkie towary i jak już sie jest przy tej ladzie to juz w zasadzie nie ma co kupić i czasami się mozna połakomić na cos i okazuje sie w drodze do domu, ze towar po drodze nie wytrzymał i się przeterminował i może i paragon zgodny cenowo, ale jeszcze jeden wymiar paragonu istnieje czasoprzestrzenny i w zasadzie dyskusja bardzo merytoryczna jest i kazdy bowiem trzyma paragon w garści jako jedyny dowód na codzienna walkę o to,zeby nie dac sie orżnąć w wielowymiarowej przestrzeni różnych programów lojalnościowych i tu zadna miła obsługa nie jest w stanie zrekompensować tego, ze tak w zasadzie to my kupujemy żywność śmieciową i tu można mi wciskac cały kit , ze mnie to nie dotyczy i tylko, ze nie dotyczy tych, którzy nie sa włączeni w sieć robienia tanich zakupów po promocyjnych cenach z programu lojal i to u nas na wsi, czy tam u was w wielkim mieście handel działa tak samo i różnica jest taka, ze nie mozna iść do innego sklepu, bo innego sklepu nie ma i nie ma innego sklepowego i sklepowej i kierowniczka i kierownik robia co w swojej mocy, zeby sprzedać klientom cały badziew i badziew to już nam przywożą bo, zeby tanio było to musi byc badziew z second handu i cała historia dopiero nabiera rozpędu i jedno co można to się uśmiechnąć i czekać i nic więcej nie można

  4. Nie dość że jebią ludzi na hajs to jeszcze zatrudnili nie miłego sprzedawce, który wygląda jakby chciał krzyknąć allah akbar i wyjebać wszystko w powietrze.. Ja bym go zwolnił c:

  5. Delikatesy delikatesom nierówne, jak widać. Przyłączę się do użytkownika o nicku Tobs i pochwalę obsługę sklepu na Kielanówce. W sklepie panuje ład, a obsługa jest uczciwa. Ja przynajmniej nie miałam nigdy problemów z należnościami w tym sklepie.

  6. żeby o jakąś Basię taką aferę robić piszecie o takich bzdurach a za poważne sprawy się nie wezmiecie ja w tym sklepie robię codziennie zakupy i jestem bardzo zadowolona duży wybór towarów ja na miejscu właściciela tak bym tego nie zostawiła

  7. Wystarczy nie kupować w takim sklepie
    i problem sam się rozwiąże.
    Nie uważam też że gość robi aferę o parę złotych, ale po prostu nie chce być oszukiwany na każdym kroku.
    W okolicy jest spar czy biedronka.

    • Mati masz racje najlepiej zrobisz z wszystkich oszustów a ci co piszą takie bzdety to w białych rękawiczkach chodzą. Wylogowuje się z tego nudnego portalu bo jak to czytam to szlak chce mnie trafić.

    • niestety najbardziej ceny nie zgadzaja sie w biedronkach :/ czesto np nabijaja mi caly kilogram owocow, choc biore mala ilosc; ceny przy kasie nie zgadzaja sie z tym co jest na polkach, na paragonie pojawiaja sie produkty, ktorych w ogole nie bralam!
      a i jeszcze ta strategia pt „kup 2 to bedzie taniej”, tyle ze napisane tak tycim druczkiem, ze duzo osob daje sie naciagnac, bo biora jeden produkt myslac, ze jest w promocyjnej cenie.
      zawsze sprawdzam paragon i reaguje za kazdym razem gdy cos sie nie zgadza, jednak jest to bardzo frustrujace, i czuje sie oszukiwana. nie ma niestety wyjscia z tej sytuacji (moze procz pociagania sklepow do jakiejs odpowiedzialnosci), bo takie sytuacje zdarzaja sie w prawie kazdym sklepie.

  8. i mni sie widzi, ze tu o realtywizm idzie, taka doktryne burzuazyjną i, ze cena to tylko taka kwestia umowna jest i jak kogo stac to kupuje drożej, a jak kogo nie stac to czyta paragony

    • Co ty masz z tymi gownoburzami ?!
      Jak sie nie bedzie wymagac jakosci to jak chcesz zeby w tym kraju zrobilo sie normalnie? Zeby 2 + 2 bylo 4, a nie tyle ile sie komu podoba?

  9. Regularnie robiłem tam zakupy. Niestety różnice w cenach często się powtarzały. Zdarzyło mi się poprosić kiedyś kierownika i zwrócić uwagę że cena na produkt nie zgadza się drugi dzień z rzędu, różnice zwrócili ale na trzeci dzień nadal się nie zgadzała. Innym razem kasjerka miała pretensje że zgłaszam różnice.
    Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam.
    W efekcie UNIKAM tego sklepu.

  10. A ja unikam tego sklepu na Podwisloczu warzywa tragedia nie wspomnę o mięsie i wędlinach. Obsługa tez dużo do życzenia. Jak kupiłem śmierdząca szynkę to chcieli mi wmówić ze chodziłem z nią po mieście i się zaśmierdła. Jak Tatar jakiś

  11. Jestem stałą klientką delikatesów centrum na ul. Podwislocze. Nigdy nie zdażyło się żeby były rozbieżności w cenach na półce i na paragonie. Panie tam pracujące zawsze bardzo kulturalne i pomocne. Nie ma się do czego przyczepić.

  12. Nie wiem czy ktoś uwagę zwrócił jaki mają tani cukier waniliowy hihihihi tylko 0,59 można słodzić i wazelinować raczej waniliować do bólu hihihihi ogień ambitni co jeden to lepszy .
    Prośba do kierownictwa sklepu zróbcie promocję na REDBULA co by wiara miała energię na takie pierdoły .

  13. Robię tam codziennie zakupy i wszystko jest ok jestem bardzo zadowolony mało tego polecam ten sklep swoim znajomym którzy też są zadowoleni z miłej obsługi, asortymentu, jednocześnie jestem a raczej byłem obserwatorem portalu który to publikuję .
    Mam prawie 65 lat i nigdy nie spotkałem się z taką serdecznością jak w tym sklepie napiszę więcej nawet jak zostawiłem . na ladzie portfel kierownictwo zareagowało błyskawicznie gotówka dokumenty karty , wszystko było ok .
    Dla mnie to są pomówienia niczym nie argumentowane i bezpodstawne .
    Żegnaj portalu oglądalność spada więcej sensacji nie będzie .

    • Panie Adamie miałem identyczną sytuację tylko ja zostawiłem całą saszetkę z całym moim majątkiem zanim dojechałem do domu miałem telefon z info o zgubie do dzisiaj jestem im wdzięczny .
      Bardzo dobrze ,że poruszył Pan ten problem bo mało jest takich placówek .
      Uczciwych placówek .
      Serdecznie pozdrawiam z racji mojego wieku pamiętajcie dobro wraca z podwojoną siłą .

  14. Nie wiem kto tu jest stronniczy.
    Robiłem w tym sklepie zakupy przez paręnaście miesięcy. Dopiero po paru miesiącach zacząłem analizować i porównywać ceny z paragonu z cenami na półkach. Wówczas, praktycznie na co drugim paragonie znajdywalem rozbieżności cenowe.
    Przykłady podac mogę jedynie z pamięci:
    Gorące kubki ok. 30 groszy droższe na paragonie
    Kiełbasa na grilla – cena o dziwo zawsze nabijana tej droższej o ponad 10 zł na kg.
    Ciastka hit droższe ok. 1 zł
    Przykłady z 2017 roku. Teraz sklep ten omijam szerokim łukiem!!!

  15. Wyjaśniło się jest ok . Wina jest po stronie obu … ! Ale komentarze innych mówię same ża siebie więc coś się dzieje! Bardzo dobrze że RZESZÓW news to opublikował teraz przynajmniej będzie ład i porządek ! Taki kop w … przyda się każdemu! Pozdrawiam

    • Szkoda tylko , że redaktor, lub osoba która pisała ten artykuł jest stronniczy. Nikt z redakcji nie odbiera telefonów A na zaproszenie na sklep i konfrontacje przy klientach nie odpowiadają. Dziwna sytuacja a klient, który to podał również unika wyjaśnień.

    • Nie po obu stronach tylko po stronie kupującego dzisiaj będąc na zakupach w tym sklepie zresztą jak codzień zwróciłam uwagę na ową mąkę i jest bardzo dobrze oznaczona ponadto sklep jest wyposażony w dwa czytniki cen zawsze można sprawdzić cenę.
      Jeśli chodzi o Pana Krzysztofa wydaje mi się mało wiarygodny i już z samej wypowiedzi widać ,że z zakupami nie ma nic wspólnego .Przykro mi Panie Krzysztofie :((

  16. Wszyscy sie czepiaja na pomylki kasjerek w tym sklepie ale nikt nie popatrzy na klientow. Na Slocinie wiekszoci sie wydaje ze sa Panami swiata a sklep i pracownikow traktuja jakby sie im to wszystko nalezalo wiec jak przychodza na zakupy to robia taki chlew ze pierwsze co trzeba zrobic to posprzatac po nich a potem wziac sie za polki towar i ceny. W zadnym innym sklepie nie widzialam takiego buractwa jak tutaj ! Druga rzecza jaka robi to „jasnie Panstwo” jest to ze stanie kilka osob przy stanowisku i jak w przedszkolu wszyscy na raz PROSZE PANI A TO A TAMTO a kasjera czy Panie na miesie czy pieczywie maja tylko dwie rece i sie nie rozedra a potem wielkie halo ze sie pomylila… A trzecia rzecza nagminna sa ginace koszyki!!! Ale to pracownicy sa najgorsi… Zaprosilabym niektorych na jeden dzien takiej pracy!!

  17. Ja bym chcial podziekowac bardzo milej obsludze w Delikatesach na Kielanowce. Tam sie wszystko zgadza i zawsze jest elegancko. Nigdy tam z czyms takim nie spotkalem…

  18. W delikatesach centrum na skrzyzowaniu lwowska/cienista na parginie mialem cene za porcje rosolawa ponad 12 zl. Wrocilem do sklepu i sklepowa przyznala sie do pomylki, sadze ze zostalo to spacjalnie zrobione. Sprawdzajcie swoje paragony!!!

Comments are closed.