Pierogi ruskie z herbem Rzeszowa w wykonaniu pana Jacka z Cieszanowa [VIDEO, FOTO]

1
Reklama

Kto nie lubi pierogów, zwłaszcza tych ruskich? Pan Jacek z Cieszanowa lubi nie tylko tę potrawę, ale również Rzeszów. Z połączenia tych dwóch sympatii powstały pierogi z herbem stolicy Podkarpacia.

 

Są pierogi ruskie, z mięsem, szpinakiem, owocami. Można zrobić pierogi na ostro, na słodko i… z herbem Rzeszowa. Takie cuda wykonuje właśnie 26-letni pan Jacek pochodzący z Cieszanowa, który szerokiej publiczności dał się już poznać od strony naleśników, ale nie takich zwykłych, bo zdobionych w artystyczne wzory.

Pan Jacek, bo o nim mowa, w taki sposób zdobi jedzenie już od  3 miesięcy. Dlaczego? Bo od dziecka miał zacięcie artystyczne i kulinarne. Jego  jednym z pierwszych jedzeniowo-artystycznych projektów były naleśniki z herbem naszego miasta. Na swoim koncie ma również m.in. plakaty filmu „Botoks”, herb Cieszanowa oraz wizerunki: Maryli Rodowicz, Magdaleny Gessler, Julii Cymbaluk.

– Chyba już ponad 90 dzieł sztuki zamknąłem w jedzeniu – chwali się pan Jacek. – Mój naleśnik z wizerunkiem Maryli Rodowicz trafił  nawet na jej ręce podczas festiwalu w Opolu, gdy artystka obchodziła jubileusz 50-lecia pracy artystycznej – dodaje.

Jeśli chodzi o naleśniki, pan Jacek wykonuje je przy pomocy specjalnych buteleczek, które napełnia zabarwiony ciastem naleśnikowym. Następnie „maluje” nimi po patelni.

– Ciasto barwię  przy  pomocy barwników spożywczych jak i naturalnych : szpinak, burak, kakao, zielona pietruszka, przyprawa kurkuma. W przypadku  pierogów z herbem Rzeszowa, aby uzyskać kolor niebieski użyłem barwnika spożywczego –  tłumaczy pan Jacek.

– Jak wykonałem wzór na pierogu? Na rozwałkowanym cieście wyciąłem wzór herbu,  który potem „wkleiłem” w okrągłego placka na pieroga. Ciasto na nie wykonałem według tradycyjnych receptur. I tak zwykłe pierogi stały się niezwykłe – dodaje.

Jeśli chodzi o farsz, to pan Jacek postawił chyba na najbardziej lubiane, pierogi ruskie, ale zapewnia, że ta kwestia nie ma znaczenia – farsz do herbu pasuje każdy.

Pierogi z herbem Rzeszowa były debiutem artystycznym 26-latka , jeśli chodzi o tę potrawę. Jak sam zapewnia, wyszły bardzo dobrze. Dlaczego? Sekret tkwi w konsystencji ciasta – trzeba je „wyczuć” podczas ugniatania. – Mam do tego chyba ukryty talent – śmieje się pan Jacek.

Przygotowanie pierogów  z herbem Rzeszowa 26-latkowi zajęło około 40 minut, ale jak zaznacza kulinarny artysta, to czas przy pierwszym podejściu.

– Najbardziej czasochłonne jest wykrojenie logo i zmontowanie tego w jedną całość. Kolejne pierogi ze wzorami będą powstawać już szybciej. Z naleśnikami było tak samo, wykonanie pierwszego zajęło mi 1,5 godziny, teraz robię je w 30 min. – wyjaśnia pan Jacek.

Czy zdobienie jedzenia skończy się tylko na naleśnikach? Artysta zapewnia, że nie. W planach jest m.in. zdobienie pizzy, kanapek…, a dalej ogranicza już tylko pana Jacka wyobraźnia.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ