Przetarg na budowę łącznika z drogą S19 bez zastrzeżeń

0
Reklama

Ratusz dostał „zielone światło” na budowę łącznika od skrzyżowania ul. Podkarpackiej z ul. 9 Dywizji Piechoty do węzła S19 Rzeszów Południe (Kielanówka). Urząd Zamówień Publicznych uznał, że procedura przetargowa na wybór wykonawcy inwestycji odbyła się prawidłowo.

– Decyzja UZP bardzo nas cieszy. Łącznik z S19 to jedna z najważniejszych inwestycji drogowych w Rzeszowie, które będą aktualnie prowadzone. W najbliższych dniach podpiszemy umowy z firmą Skanska. Jej pracownicy w przyszłym tygodniu będą mogli już wejść na plac budowy – mówi Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, odpowiedzialny za inwestycje w mieście.

Pozytywna decyzja Urzędu Zamówień Publicznych jest bardzo ważna. Ona kończy cały proces formalno-prawny rozpoczęcia inwestycji.

Ratusz planował umowę ze Skanską podpisać w pierwszych dniach września, ale niespodziewanie wybór wykonawcy zaskarżył Budimex, jeden z ośmiu uczestników przetargu, który odpadł z rywalizacji o kontrakt. Skargę Budimexu rozpatrywała Krajowa Izba Odwoławcza. Została odrzucona.

Potem cały proces przetargowy pod lupę wziął Urząd Zamówień Publicznych. Właśnie uznał, że cała procedura została przeprowadzona zgodnie z prawem. Opóźnienia związane z budową łącznika S19 były jednym z powodów odwołania Piotra Magdonia ze stanowiska dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie.

Jak się okazuje, UZP do przetargu nie wniósł żadnych zastrzeżeń. – Ubolewamy, że „uciekły” nam dwa miesiące – wrzesień i październik. Straciliśmy trochę czasu, ale na termin zakończenia robót to nie będzie miało wpływu – twierdzi wiceprezydent Ustrobiński.

– Decyzja UZP daje nam „zielone światło” dla inwestycji. Harmonogram robót jest już ustalony, podobnie jak organizacja ruchu podczas prac. Większość  z nich, bo aż 90 proc., będzie prowadzonych w terenach zielonych, a to oznacza, że utrudnień w ruchu nie będzie. A jeśli się pojawią, to będą minimalne, zostaną przeprowadzone poza godzinami szczytu komunikacyjnego i nie w tym roku – mówi Marek Ustrobiński.

Co da łącznik?

4-kilometrowy łącznik z S19 będzie kosztował ponad 68 mln zł. W 85 procentach inwestycja zostanie sfinansowana z pieniędzy Unii Europejskiej. Nowa droga wybudowana będzie od skrzyżowania ul. Podkarpackiej z ul. 9 Dywizji Piechoty do węzła S19 Rzeszów Południe (Kielanówka).

Łącznik z S19 sprawi, że z centrum Rzeszowa zostanie wyrzucony ruch ciężarówek. Kierowcy jadący DK nr 9 będą mogli skręcić w łącznik, ominąć Rzeszów, dojechać do autostrady A4 w kierunku na wschód i zachód, a także do S19 w kierunku na Lublin i Warszawę.

Kierowcy ciężarówek omijać będą ulice Podkarpacką, Powstańców Warszawy, Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Witosa. Z centrum Rzeszowa zostaną wyrzucone ciężarówki, których kierowcy korzystają z trasy Przemyśl – Kraków – Barwinek.

W ramach inwestycji zostanie wybudowana droga dwujezdniowa (cztery pasy), a także ciągi pieszo-rowerowe, chodniki i drogi serwisowe. Nowością będzie również wiadukt, który powstanie w ciągu ul. Podkarpackiej, a pod nim rondo turbinowe.

Budowa łącznika ma się zakończyć jesienią przyszłego roku. W podobnym czasie ma być zrealizowana budowa 6-kilometrowego odcinka S19 węzeł Świlcza – Rzeszów Południe (Kielanówka). Za tę inwestycję odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

O wyrzuceniu ciężarówek z centrum Rzeszowa będzie można powiedzieć wtedy, jeżeli obie inwestycje zostaną zakończone.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama