Rzeszów ma plan: miejskie ciepło do domów jednorodzinnych

9
Reklama

Rzeszów zrealizuje największy projekt ciepłowniczy w Polsce. Ciepło miejskie dla domów jednorodzinnych na osiedlach Zimowit i Drabiniance.

– To projekt niespotykany wcześniej w Polsce na taką skalę. W pierwszym etapie dotrzemy do jednej trzeciej osiedla, czyli ok. 160 domów. Do końca 2018 r. z ciepła miejskiego będzie mogło korzystać całe osiedle Zimowit – mówi Józef Wicher, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Rzeszowie Rzeszów.

Według Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w okresie zimowym, najbardziej zanieczyszczone w Rzeszowie jest osiedle Zimowit oraz Śródmieście. Na os. Zimowit związane jest to z sezonem grzewczym. Wielu mieszkańców posiada w domach piece na węgiel i drewno. Mieszkańcy często spalają tam również odpady komunalne.

Dlatego w tym roku prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc zaoferował mieszkańcom doprowadzenie do domów sieci cieplnej, tak aby zaspokoić potrzeby osiedla i jednocześnie poprawić jakość powietrza. Podobne rozwiązania stosuje się od wielu lat w Szwajcarii, gdzie jest to bardzo popularny sposób ogrzewania, nawet najodleglejszych osiedli.

Główna magistrala za 5 mln zł

– Największym problemem w przygotowaniu tej inwestycji są sprawy związane z własnością terenów. Niestety, prywatni właściciele działek niechętnie wpuszczają nas na swój teren. Mamy jednak sposoby na to, aby ich przekonać do współpracy albo obejść te działki – wyjaśnia Wicher.

Budowa sieci będzie podzielona na etapy. Pierwszy zakłada objęciem siecią jedną trzecią osiedla, czyli wspomnianych ok. 160 domów. Kolejne etapy będą realizowane w zależności od tego, jakie będzie zainteresowanie mieszkańców. Całe osiedle zostanie „uciepłownione” najpóźniej do końca 2018 roku.

– W pierwszej kolejności wybudujemy główna magistralę ciepłowniczą do centrum osiedla za ponad 5 mln zł. Ta inwestycja może być w 50-56 proc. dofinansowana z UE. Następnie, w zależności od zainteresowania mieszkańców, będziemy budować rozgałęzienia. Od rozgałęźników będziemy doprowadzać instalacje bezpośrednio do budynków. Za ten ostatni odcinek będą musieli zapłacić mieszkańcy. Cena nie jest jeszcze dokładnie znana, ponieważ nie wiadomo, jakie będzie maksymalne możliwe dofinansowanie z UE – mówi Józef Wicher.

Jakie koszty?

Mieszkańcy części osiedla Drabiniaka z ulic Zacisznej, Granicznej i Nowowiejskiej już są w zasięgu sieci. Urzędnicy przygotowali materiały promocyjne, w których MPEC przewiduje, że koszt przyłączenia będzie wynosił ok. 195 zł/mb.

– W domu konieczna będzie również instalacja centralnego ogrzewania. Wiele domów ogrzewanych gazowo taką instalacje już posiada. Dodatkowo mieszkańcy będą musieli zaopatrzyć się w węzeł cieplny (w miejsce pieca CO). Koszt podstawowego urządzenia zaczyna się od 8500zł. W przypadku, gdy zdecydujemy się na ogrzewanie strefowe lub automatyczną regulacje temperatury, to urządzenie może kosztować do 17 tys. zł – twierdzi prezes MPEC.

Średni koszt ogrzewania z sieci miejskiej to 2,10 zł za m2. Dużo zależy jednak od stanu technicznego budynku. W budynkach nowoczesnych, ocieplonych, ze szczelną stolarką ten koszt wynosi poniżej 1zł/m2. W Rzeszowie są jednak budynki w złym stanie technicznym. Koszt ogrzewania takiego nieszczelnego domu może wynieść powyżej 5zł/m2.

Przy średnim koszcie, opłata za ogrzewanie domu o powierzchni 100 m2 wyniesie 210 zł za każdy miesiąc w roku. Opłata jest wyliczana dla każdego budynku indywidualnie. Do tego mogą dochodzić jeszcze opłaty licznikowe za podgrzanie ciepłej wody użytkowej, jeżeli na takie rozwiązanie się również zdecydują się odbiorcy.

Dzięki korzystaniu z ciepła miejskiego i podgrzewania wody użytkowej można całkowicie wyeliminować z domu niebezpieczny gaz.

Jaka ingerencja w dom?

Wśród mieszkańców jedną z wątpliwości jest konieczność przebijania się z instalacją do domu. – Obecnie dysponujemy bardzo dobrym sprzętem. W stanie zrobić szczelny przewiert poniżej elewacji do wewnątrz. Nie ma więc konieczności dużej ingerencji w budynek. Obecnie do sieci miejskiej w Rzeszowie podłączonych jest 121 domów jednorodzinnych na Krakowskiej Południe – mówi prezes Wicher.

– Na pewno jest to dobre rozwiązanie, m.in. dlatego, że będzie możliwa dotacja z UE. To zawsze odciąży mieszkańców. Zmniejszy się też zadymianie osiedla. Jest duże zainteresowania tą inwestycją, a mieszkańcy w większości są świadomi zalet tego rozwiązania. Najwięcej wątpliwości dotyczy kosztów przyłączenia i funkcjonowania. – mówi Dariusz Ferenc, przewodniczący Rady Osiedla Zalesie.

I dodaje, że większość domów jest ocieplona i ma wymienione, szczelne okna. Niektórzy mieszkańcy już inwestują w zmniejszenie opłat chociażby przez montaż kolektorów słonecznych.

– Zachęcam mieszkańców do skorzystania z okazji póki mamy możliwość otrzymania dotacji i nie musimy płacić pełnej kwoty. Też planuję przełączyć się na tę technologię, mimo iż mam możliwość ogrzewania, węglem, drewnem i gazem. Myślę, że podpisana niedawno ustawa anty-smogowa prędzej, czy później wymusi rezygnację z ogrzewania węglowego – uważa Ferenc.

WALDEMAR BIENIEK

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

9 KOMENTARZE

  1. A skąd ja mam wziąć 17 tysięcy na przyłącz, kto mi zwróci teraz 5tys za kupno nowego oszczędnego pieca węglowego?
    17 tys to jest dla mnie 10 -12 sezonów grzewczych w szeregówce (1200 za dobrej jakości węgiel + własne suche drewno).
    Może lepiej nauczyć ludzi jak palić ekonomicznie, jak zasypywać kotły żeby nie dymiły, a potem wciskać nam węzły cieplne.

  2. Znajoma ma mieszkanie w bloku. Jest drogo i gdy ja mam ciepło to u niej z 3 razy musi spaść temperatura żeby w bloku uruchomili ogrzewanie a płaci cały rok. Kto będzie chciał w to iść mieszkająć na drabiniance?

  3. Słowo klucz w tej zagadce to nowa spalarnia śmieci na załężu. Taka nadwyżka ciepła że trzeba ożenić kogoś na siłe i wyjaśnia sie po co któryś raz dziadek chce przyłączyć krasne i trzebownisko. A jak nie to sie zakaże węgla i szach mat

  4. To ciekawe a nie wytłumaczone. No to jak oni chcą metrową rure poprowadzić cudzą działką? – Niestety, prywatni właściciele działek niechętnie wpuszczają nas na swój teren. Mamy jednak sposoby na to, aby ich przekonać do współpracy.

  5. „… dodatkowo mieszkańcy będą musieli zaopatrzyć się w węzeł cieplny (w miejsce pieca CO). Koszt podstawowego urządzenia zaczyna się od 8500zł. W przypadku, gdy zdecydujemy się na ogrzewanie strefowe lub automatyczną regulacje temperatury, to urządzenie może kosztować do 17 tys. zł… ”

    Kogoś zdrowo popierdoliło z cenami. Za 17 tyś zł to ja ogrzeje 18-20 zim bez kopania khcia i remontów. Może w nowych blokach ten kabaret przejdzie ale nie w domkach jednorodzinnych gdy ojciec zarabia najniższą krajową.

    „… Też planuję przełączyć się na tę technologię, mimo iż mam możliwość ogrzewania, węglem, drewnem i gazem… – uważa Ferenc.” gdy ja też będe srał pieniędzmi na które składają sie podatnicy też tak będe trwonił kase.

    • Ciepło z sieci 2x droższe niż węgiel! W bloku przy 50m2 płaci sie tyle co 150 m dom wolnostojący. A w bloku grzeją sąsiedzi z lewej /prawej góra/dół. W wolnostojącym ściany zewnętrzne. A gdzie koszty podłącza? Nie chce być prorokiem ale ktoś chyba nie zna sie na podstawach ekonomi? I małe porównanie http://bi.gazeta.pl/im/b4/a8/10/z17468596Q.jpg

Comments are closed.