Reklama

2 tys. km światłowodów oraz 203 węzły dystrybucyjne powstało na Podkarpaciu w ramach sieci szerokopasmowego internetu. Projekt został zakończony. Dzięki niemu dostęp do internetu ma mieć 95 proc. mieszkańców naszego województwa.

W środę w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie podsumowano cały projekt, który obejmował pięć województw Polski Wschodniej: Podkarpacie, Lubelszczyznę, Podlasie, Świętokrzyskie oraz Warmię i Mazury. Projekt był w 85 proc. finansowany przez Unię Europejską. To największa inwestycja teleinformatyczna w Europie.

We wszystkich województwach powstało łącznie ponad 10,5 tys. km sieci światłowodowej i ponad tysiąc węzłów szkieletowych i dystrybucyjnych.

Podkarpacka część projektu, którego celem była walka z cyfrowym wykluczeniem, kosztowała 322 mln zł. Budowa sieci trwała prawie dwa lata. – To było bardzo duże wyzwanie. Wybudowaliśmy sieć, którą możemy porównać do cyfrowej autostrady – mówi Sławomir Cynkar, dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego.

Na Podkarpaciu powstało ponad 2 tysiące km sieci światłowodowej oraz 203 węzły szkieletowe i dystrybucyjne. „Światłowodowa autostrada” ułatwi dostęp do szerokopasmowego internetu mieszkańcom, urzędom oraz instytucjom.

– To pobudzi także gospodarczo nasz region. Chcemy dostarczać sygnał zarówno mieszkańcom, urzędom i przedsiębiorcom z Podkarpacia – zapowiada Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki.

1000 miejsc pracy

Wykonawcą sieci na Podkarpaciu były firmy Otwartych Regionalnych Sieci Szerokopasmowych. Ze 198 odcinków dotychczas odebrano 111. Pozostałe trzeba oddać do końca roku, co oznacza, że operatorzy z sieci będą mogli korzystać od przyszłego roku.

– To dopiero połowa sukcesu. Jest wiele firm, które interesują się dostępem do bezpiecznego transmitowania danych. Myślę, że dzięki temu powstanie około tysiąca miejsc pracy dla informatyków, których na Podkarpaciu jest bardzo dużo – przewiduje Ortyl.

Powstałą infrastrukturę muszą teraz wykorzystać dostawcy usług internetowych. To tzw. operatorzy ostatniej mili. Budowa dla nich sieci to ważny element. Dzięki niej będzie można internet dostarczyć dla 95 proc. mieszkańców województwa podkarpackiego.

– Z 60 operatorów, którzy występują na terenie Podkarpacia, rozmowy prowadzimy z 25. Są to operatorzy lokalni, ale mam nadzieje, że też inne duże firmy typu Orange, T-Mobile, Play czy Netia będą podpinać się do tej infrastruktury – tłumaczy Maciej Koziara, prezes Otwartych Regionalnych Sieci Szerokopasmowych.

Opłaty za korzystanie z internetu będą ustalać samorządy przez tereny których biegnie sieć szerokopasmowa. To samorządy zdecydują o stawkach z tytułu zajęcia pasa drogowego.

– Apelujemy do samorządów, by stawki były niskie. Jeśli na rok opłaty będą większe niż 20 zł za m kw, to miesięczny koszt wahałby się w granicach od 100 do 300 zł. Nikt takich pieniędzy nie zapłaci – przestrzega prezes Koziara.

Spadną ceny za internet?

Do tej pory 13,6 proc. mieszkańców Podkarpacia nie miała żadnej możliwości uzyskania dostępu do internetu, a 47,6 proc. było skazanych tylko na jednego operatora, który świadczył usługi słabej jakości.

Unia Europejska nie zezwoliła jednak na budowę sieci i doprowadzanie jej bezpośrednio do naszych domów, bo mogłoby to zagrozić konkurencji na rynku internetowym. Do odległych rejonów Podkarpacia nie docierali operatorzy komercyjni, ponieważ często koszt budowy infrastruktury znacznie przewyższał potencjalny zysk.

Wybudowana sieć szerokopasmowa będzie wynajmowana dostawcom internetu.

– Będziemy świadczyć usługi hurtowe mniejszym operatorom, których zadaniem będzie dostarczać internet do domów i firm. Będą mogli to robić różnymi technologiami – radiowo, przewodem miedzianym, a nawet doprowadzić światłowód bezpośrednio do budynku – tłumaczy Sławomir Cynkar.

Urząd Marszałkowski uważa, że powstała sieć przyczyni się do spadku cen za korzystanie z dostępu do internetu.

WALDEMAR BIENIEK

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: