Zdjęcie: Pratt & Whitney Rzeszów
Reklama

Badania laboratoryjne potwierdziły, że jeden z pracowników Pratt & Whitney Rzeszów jest zarażony koronawirusem – dowiedział się nieoficjalnie Rzeszów News. 

Andrzej Czarnecki, rzecznik Pratt & Whitney Rzeszów, potwierdził nam, że w środę firma uzyskała informacje, że jeden z pracowników jest zakażony Covid-19. Czarnecki nie chce jednak zdradzać szczegółów. – W pierwszej kolejności informacje przekażemy pracownikom – tłumaczy. 

– Trwają prace nad opracowaniem ogniska. Dział zakładu, z którego pochodził pracownik, w obecnej chwili nie pracuje. Lista osób do kwarantanny jest tworzona. Zarządzono dezynfekcję – poinformowała nas Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie. 

Będzie ograniczenie produkcji? 

Marek Darecki, prezes Pratt & Whitney Rzeszów, mówi Rzeszów News, że firma przygotowuje się do eskalacji epidemii koronawirusa. – Zdajemy sobie sprawę, że ten wirus może dotknąć nasze przedsiębiorstwo. Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz. Jeden z nich zakłada ograniczenie produkcji – twierdzi Darecki. 

Pratt & Whitney Rzeszów jest światowym producentem zespołów i podzespołów silników lotniczych do śmigłowców oraz samolotów cywilnych i wojskowych. W rzeszowskiej fabryce pracuje ponad 4500 osób. Ponad tydzień temu firma podjęła decyzję o odwołaniu wyjazdów służbowych i ograniczeniu do minimum spotkań wewnętrznych i zewnętrznych.

Goście, których wizyty nie mogą być odwołane, przechodzą specjalną procedurę weryfikacji. – Stosujemy podwyższone standardy higieniczne, m.in. wprowadziliśmy codzienną dezynfekcję klamek i poręczy, udostępniliśmy środki dezynfekujące we wszystkich oddziałach i wydziałach naszych spółek – informuje Andrzej Czarnecki. 

Darecki: czeka nas inny świat 

Pratt & Whitney Rzeszów wprowadził również możliwość pracy zdalnej dla osób, które mogą wykonywać swoje obowiązki w domu. Zmieniono także harmonogram pracy – przesunięto godziny rozpoczęcia i zakończenia zmian, tak aby ograniczyć fizyczny kontakt pracowników sąsiadujących zmian.

Marek Darecki nie chce na razie mówić, czy w najbliższym czasie Pratt & Whitney Rzeszów, w związku epidemią koronawirusa, wstrzyma produkcję, co czyni już wiele dużych przedsiębiorstw. – Analizujemy różne scenariusze zabezpieczenia pracowników – twierdzi prezes P&W Rzeszów. 

– Świat po koronawirusie, jeżeli epidemia uspokoi się za 3-4 miesiące, to będzie inny świat. Czekają nas, a także firmy z Doliny Lotniczej, bardzo trudne chwile. Czeka nas recesja. To nie jest czarny scenariusz. To jest scenariusz realistyczny – uważa Marek Darecki. 

43 przypadki zakażeń

W środę na Podkarpaciu potwierdzono 6 przypadków koronawirusa. Pisaliśmy o tym TUTAJ i TUTAJ. Dotychczas w naszym województwie odnotowano 43 przypadki Covid-19, jedna osoba zmarła: 67-letni mieszkaniec Leżajska. Pod nadzorem epidemiologicznym jest 7731 osób, 9050 poddano kwarantannie. 

Jak poinformowała w środę popołudniu Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie, w szpitalach przebywa 65 osób, u których podejrzewa się koronawirusa. Laboratorium podkarpackiego sanepidu przeprowadziło dotychczas 1492 testy na obecność koronawirusa. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: