Zdjęcie: Adam Lampart / Urząd Miasta Rzeszowa

Od piątku, bez wychodzenia domu, można sprawdzić, jaka jest jakość powietrza w Rzeszowie. Mapa pokazuje dane z 38 czujników na terenie miasta. 

To kolejny krok w walce ze smogiem, czyli brudną mgłą, która unosi się nad miastem w sezonie grzewczym. We wrześniu br. miejscy urzędnicy reklamowali zamontowane w rejonie rzeszowskich szkół 38 czujników, które kolorami sygnalizują jakość powietrza. 

Teraz przyszła pora na uruchomienie mapy Connected City, zbierającej dane z owych czujników. Stworzyli ją rzeszowscy programiści, projekt był jednym ze zwycięskich podczas Klimatonu dla Miast 2021, zorganizowanego przez Polski Fundusz Rozwoju.

Miasto wykorzystuje teraz tę platformę. Widget, odsyłający do mapy, jest na stronie miasta – www.erzeszow.pl. Rzeszów chce udowodnić, że bycie w gronie 100 europejskich miast, które chcą do 2030 roku osiągnąć neutralność klimatyczną, to nie dzieło przypadku.   

– Budowa sieci czujników i zagęszczenie systemu pomiarów to kolejny niezwykle istotny krok – mówi Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.

Jakość powietrza na żywo 

Jeszcze do niedawna Rzeszów był skazany na dane smogowe z dwóch punktów – przy al. Piłsudskiego i na osiedlu Nowe Miasto. Obsługuje je Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Od kilku tygodni działa 38 wspomnianych czujników. 

Dane z tych czujników co kilkanaście minut odświeżają się na platformie Connected City, można je sprawdzać bez wychodzenia z domu, wystarczy mieć dostęp do internetu. Widget informuje o poziomie stężenia pyłów, wilgotności i temperaturze powietrza.

– Po kliknięciu na niego otwiera się mapa miasta z naniesionymi lokalizacjami wszystkich czujników. Można tu znaleźć w jednym momencie osobne informacje dla każdego z nich – mówi Krzysztof Stańko, pełnomocnik prezydenta Rzeszowa ds. innowacji i rozwoju.

W tej chwili platforma daje dostęp do danych z 38 czujników miejskich oraz dwóch stacji Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. W planach jest poszerzenie mapy o 31 kolejnych czujników, które na paczkomatach zamontowała firma InPost. 

– Dogrywamy już szczegóły spięcia obu systemów – zapowiada Stańko. 

Czujniki w praktyce 

Miasto zamierza także sfinansować budowę dwóch kolejnych stacji pomiarowych i przekaże je do systemu GIOŚ. Cały projekt związany z uruchomieniem czujników, „mapy smogowej” (ta jest bezpłatna), budową stacji pomiarowych ma kosztować 600 tys. zł. 

Jak miasto zamierza wykorzystywać dane z czujników? Mowa jest o planowaniu kontroli różnych części miasta z powietrza przy użyciu dronów. To ma pomagać w skuteczniejszym wyłapywaniu trucicieli miejskiego powietrza przez np. straż miejską. 

Dane z czujników mogą być też wskazówką dla rad osiedli, o jakie inwestycje powinny zabiegać w mieście, aby problem złej jakości powietrza minimalizować. Mapa w przyszłości być może będzie wzbogacona o pomiary z czujników z sąsiednich gmin.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama