Pat trwa. Miasto nie przeniesie pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej

10
Zdjęcie: Ewa Szyfner / Rzeszów News
Reklama

Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart (PiS) dała zielone światło lutowej uchwale Rady Miasta Rzeszowa, która wyraziła zgodę na usunięcie pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej z placu Ofiar Getta. Ale ratusz nie zamierza się spieszyć z jej wykonaniem. Efekt? Pomnik tak szybko nie zniknie.

Miasto nie zamierza przenosić pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej z placu Ofiar Getta na cmentarz Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej, chociaż radni w lutym zobligowali do tego prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca w uchwale, którą w tej sprawie podjęli.

Dlaczego? Bo ratusz uważa, że zapisy ustawy dekomunizacyjnej z 2016 roku, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej pomników propagujących ustrój totalitarny, są ważniejsze, niż uchwała rady.

Zapisy ustawy mówią wprost że usuwanie takich obiektów nie dotyczą tych, które „znajdują się na terenie cmentarzy, albo innych miejscach spoczynku” i „wpisanych – samodzielnie, albo jako część większej całości – do rejestru zabytków”. A takim właśnie pomnikiem jest pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej, który na placu Ofiar Getta stoi od 1950 roku.

W związku z tym ratusz zwrócił się z pismem do wojewody podkarpackiego Ewy Leniart (PiS), aby to ona oceniła tę kwestię i wyraziła opinię, czy w takim układzie uchwała miejskich radnych była w ogóle potrzebna

Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik wojewody podkarpackiego, twierdzi, że pismo ratusza, przynajmniej do tej pory, do nich nie dotarło, a co za tym idzie, służby wojewody oceniły tylko treść podjętej uchwały pod kątem prawnym. – Nie oceniamy intencji uchwały – wyjaśnia Waksmundzka-Szarek.

Ocena wojewody zakończyła się pozytywnie, a to oznacza, że uchwała jest ważna, a prezydent Tadeusz Ferenc powinien ją wykonać.

Co więc w takiej sytuacji zrobi ratusz? – Dalej jesteśmy na stanowisku, że nasz pomnik nie podlega ustawie, więc do końca tego miesiąca nic w związku z przeniesieniem pomnika nie będziemy robić – nie pozostawia wątpliwości Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

– Uchwała podjęta przez radnych ma charakter intencyjny i nie narzuca również prezydentowi terminu jej wykonania. Oznacza to, że prezydent może ją wcielić w życie za rok, dwa lata, czy pięć – dodaje.

Fot. Ewa Szyfner / Rzeszów News. Na zdjęciu Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej

Trzeba też dodać, że sama wojewoda nie może też zmusić prezydenta do wykonania uchwał, bo nie ma do tego narzędzi. Jedynie radni, w tym przypadku z klubu PO, którzy byli autorami projektu o przeniesieniu pomnika, mogą złożyć interpelację w tej sprawie, czyli mogą domagać się od prezydenta podjęcia określonych działań.

Taki obrót spraw wcale nie dziwi, bo Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, kilka tygodni temu w rozmowie z Rzeszów News, przyznał, że na wojnę z radnymi iść nie chce, ale osobiście jest za tym, aby pomnika nie ruszać.

Dodajmy do tego, że miasto o losach monumentu może decydować do końca marca br. Jeśli do tego czasu nic z pomnikiem nie zrobi, a nie zrobi, sprawę przejmuje wojewoda, która będzie wówczas oceniać, czy miasto poprawnie zrealizowało zapisy tzw. ustawy dekomunizacyjnej.

– Póki co samorząd sam musi ocenić, czy wykonał ustawę – wyjaśnia Małgorzata Waksmundzka-Szarek.

Czy ostatecznie pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej zniknie z placu Ofiar Getta, czy nie – wciąż nie wiadomo.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

10 KOMENTARZE

  1. No tak . A pragnę przypomnieć kto te ziemię wyzwala. To że potem z tego przywileju skorzystał okupujac je to inna sprawa. Ale to jest pomnik naszych wyzwolicieli. Proszę sobie przypomnieć wyzwolenie Sandomierza i Krakowa przez Marszałka Koniewa i to dzięki nim dzięki niemu mamy Sandomierz Kraków i Wawel A wszystko stało na beczce z prochem. Polecam sympatykom burzenia pomnikow zapoznać się z historią. Nie jestem zwolennikiem budzenie żadnego pomnika to nasza historia źle czy dobrze ale historia. Czas wyburzy dobre i źle pomniki. A młodym pokażmy to było dobre A to było źle.

  2. Na Słowacji stoją czołgi, działa i inne pamiątki wojenne i nikomu to nie wadzi. Te pomniki to hołd złożony ZWYKŁYM SZARYM LUDZIOM, KTÓRZY WYZWOLILI NASZ KRAJ, bo bogaci do wojska nie szli ani na wojnę, ani nawet za komuny na 2 czy do marynarki na 3 lata do wojska. Dzisiaj okres służby wojskowej liczony jest jako okres nieskładkowy i to jest HAŃBA… Zostawcie te pomniki w spokoju.

  3. Pan T. Ferenc jest starym komunista i każdy to w mieście wie, dlatego nic dziwnego, że będzie bronił wszystkiego co komustyczne w Rzeszowie. Tylko i wyłącznie dzięki nim jest prezydentem Rzeszowa. Na takie pomniki jest odpowiednie miejsce, muzea, jeszcze trzeba zaznaczać, że niektóre takie statuły mają symbol sierpa i młota i czy mamy czcić i przekazywać to swoim przodkom symbol tak naprawdę zniewolenia Polaków przez długie lata. Niech Polacy i Polska wkoncu poczują się dumni skąd pochodzą, bo niejedne kraje zachodnie mogą nam pozazdrościć kultury i historii naszego narodu.

  4. Zostawcie pomnik w spokoju to żołnierze Armii Radzieckiej tracili życie przy wyzwalaniu Rzeszowa nikt rozsądny nie może z tym faktem polemizować ich krew tak samo czerwona jak „niezłomnych”komu mamy postawić pomnik Andersowi ?

  5. Kiedy skończą się przepychanki z niezłomnymi żołnierzami okupanta i pomnikami? Każdy okupant miał swoich niezłomnych, poprzedni okupant jest teraz na cenzurowanym, obecny na topie listy. Jest jak widać problem mentalny – tamci robili i odbudowywali, oddzielną kwestią jest sposób działania, a ci obecni chcą ale „nie mogą”, nic nie budują za swoje, nie potrafią się nawzajem dogadać „mądre” głowy w zarządach, rządach, sejmikach, radach, Duda od długopisu, Duda od niedziel (a biorą moje pieniądze i pieprzą trzy po trzy na siebie nawzajem, przykro słuchać doktorów i profesorów obrzucających władzę i drugi sort wzajemnie :0 ), proponuję zburzyć wszystkie pomniki od razu, to będzie dopiero innowacja na miarę Rzeszowa i rządzących tym krajem. Może skończy się bicie piany, uzasadnianie istnienia służb trzyliterowych od naginanej historii, może jakaś wizyta Dudy uspokoi nastroje. Cała władza to przekleństwo. Nic dla Polski, wszystko dla poklasku, stanowisk, nagród – dotyczy wszelkich rządów i partii od powstania niepodległej RP.

    • No szanowny Panie – te przepychanki i robienie wody w mózgach trwa caly czas jak historia Polski długa i szeroka tak np. Od czasu jak myszy Popiela zjadły no i bełtają w naszym kotle z zupą wszyscy a my no Ci co maja rozum i poprawne wnioski wyciągają – zamiast gonic to dziadostwo na zbity pysk to sie podniecamy jakimiś pomnikami a nie zajmujemy tym co istotne i tak właśnie ci przy korycie i na taboretach pociągają za tasiemki a reszta kwiczy robiąc zamęt.

      • Czyli co, dwóch realistów się znalazło na Podkarpaciu i w Polsce? Nie wierzę. Ale ktoś kiedyś (nie wiem kto i kiedy) powiedział, dajcie polakom wolność to się sami wybiją. Źle powiedział, dajcie polakom podzielenie i kraj zniknie, powinien powiedzieć.

Comments are closed.