Fot. KR Studio Pracownia Architektoniczna. Na zdjęciu projekt Parku Nauki i Rozrywki
Reklama

„Jesteśmy stanowczo przeciwni blokowisku, które chce się nam zafundować” – napisali mieszkańcy Rzeszowa w liście do prezydenta Tadeusza Ferenca, który jest zwolennikiem budowy 18-piętrowych wieżowców na wzgórzach osiedla Zalesie.

List do Tadeusza Ferenca podpisało ponad 400 osób. Chodzi o tereny, które przylegają do ul. Spacerowej, ul. Białogórskiej i ul. Zelwerowicza, które zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania z 2015 roku miały zostać przeznaczone na rekreacje. To właśnie tam miał powstać Park Nauki i Rozrywki.

„Nie psujmy tego, co jest piękne. (…)Pismem tym wyrażamy stanowczy sprzeciw blokowisku, które chce nam Pan zafundować. Jesteśmy Pana pomysłem oburzeni. Prosimy o uszanowanie woli mieszkańców Miasta Rzeszowa i realizację planów związanych z budową Kompleksu Naukowo-Rozrywkowego”  – czytamy w liście mieszkańców Rzeszowa  do Tadeusza Ferenca.

Wbrew woli mieszkańców?

Rzeszowianie nie wyobrażają sobie, aby wśród zabudowy domków jednorodzinnych wolnostojących lub tzw. „szeregówek” nagle wyrosły 18-piętrowe wieżowce, które chce wybudować jeden z rzeszowskich deweloperów. Ich zdaniem to naruszenie zasad dobrego sąsiedztwa oraz zaburzenie ładu urbanistycznego charakterystycznego dla tamtejszego terenu.

W liście do Tadeusza Ferenca mieszkańcy zaznaczyli również, że wielu z nich kupiło działki i wybudowało domy na os. Zalesie, bo to właśnie ten rejon miasta, w którym jest cisza. Mieszkańcy podkreślają również, że w budowę domów włożyli nierzadko oszczędności swojego życia. Budowa 18-piętrowych wieżowców na osiedlu odwróci ich życie do góry nogami.

„Panie Prezydencie, jak w tej sytuacji mają się słowa, które Pan wypowiedział przy różnych okazjach, że kocha Pan mieszkańców Rzeszowa, zawsze ma Pan na uwadze ich dobro (…)? – pytają rzeszowianie. „Pana działania są wbrew woli mieszkańców” – twierdzą autorzy listu.

Gdzie ma być „wielki świat” Ferenca?

Mieszkańcy wskazują również, że na terenie miasta za strzelnicą oraz na os. Zwięczyca znajdują się wielohektarowe tereny, na których Tadeusz Ferenc mógłby budować „swój wielki świat”, nie przeszkadzając nikomu, a tam gdzie deweloper chce budować „drapacze chmur” może powstać wieża widokowa z obserwatorium nieba.

„Standardy życia w bloku a w domu jednorodzinnym nie służą integracji społeczeństwa” – twierdzą mieszkańcy.

Przypomnijmy, że tereny na os. Zalesie miały mieć charakter rekreacyjny, dlatego planowano tam wybudować Park Nauki i Rozrywki. Projekt ten został jednak zawieszony, ponieważ po część terenów, na których miał powstać park, upomnieli się dawni właściciele gruntów.

Ci z kolei  otrzymali pozwolenie na zabudowę własnej działki, mimo, że jeszcze w 2015 roku Rada Miasta zgodziła się na to, by stworzyć plan zagospodarowania przestrzennego gwarantujący, że ponad 40-hektarowe tereny zachowają funkcję rekreacyjną.

Tadeusz Ferenc chciał, by prace nad stworzeniem planu zostały wstrzymane, bo jest zwolennikiem budowy wieżowców.

Pomysł ten nie spodobał się opozycyjnym radnym PiS, którzy także uważają, że wzgórza osiedla Zalesie powinny zachować funkcję rekreacyjną. Plan Ferenca na razie się nie udał. Radni jego koncepcję już raz odrzucili przy poparciu Platformy Obywatelskiej.  

PO: Punkt widokowy do „wycięcia”

Temat powróci na najbliższą sesję, która odbędzie się 11 lipca. Został przygotowany projekt uchwały o poprawieniu planu na tych terenach. Tym razem wyłączono z niego grunty, na które miasto wydało już deweloperowi tzw. warunki zabudowy. Developer ma pozwolenie na budowę dwóch domków jednorodzinnych, a planuje ich wybudować jeszcze cztery. Marzą mu się także wspomniane wieżowce.

Aby uratować pozostałą część terenów przed mieszkaniową zabudową, potrzebna jest nowa uchwała, która w planie zagospodarowania przestrzennego pozwoli uwzględnić zaistniałe zmiany.  Projekt uchwały mówi, że ponad 2-hektarowy teren w rejonie ul. Ziemowit i ul. Łukasiewicza, będący już w rękach prywatnych właścicieli, będzie mógł zostać zabudowany.

Oznacza to również, że pierwotny teren, który miał zostać przeznaczony na cele rekreacyjne, zmniejszy się do 37 hektarów.

– Tak skonstruowaną uchwałę jesteśmy w stanie przyjąć, ale pod jednym warunkiem. W tym 2-hektarowym terenie przeznaczonym pod zabudowę, znajduje się punkt widokowy. Chcemy go „wyciąć” i zamienić z terenami sąsiadującymi – tłumaczy Jolanta Kaźmierczak, szefowa Platformy Obywatelskiej w Radzie Miasta.

– Zgadzamy się również z opinią mieszkańców, że os. Zalesie powinno zostać zabudowane zgodnie z dotychczasową zabudową otoczenia – dodaje radna PO.

Jeśli podczas sesji opozycyjny klub PiS wraz z PO, która tworzy koalicję z proprezydenckim Rozwojem Rzeszowa, zagłosują przeciw betonowaniu os. Zalesia, to plan Tadeusza Ferenca o blokowisku spali na panewce.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.