Zdjęcie: Materiały organizatora
Reklama

Jeśli cenicie muzykę elektroniczną to musicie zajrzeć w niedzielę (25 czerwca) na rzeszowskie bulwary. To właśnie tam w klubie festiwalowym swoje umiejętności zaprezentują Shuma, „elektroniczna księżniczka” – Mustelide  i CherryVata.

Electro East to kolejna muzyczna propozycja Wschodu Kultury Europejskiego Stadionu Kultury, który rozpoczyna się w najbliższy czwartek (22 czerwca) i potrwa do niedzieli (25 czerwca).

Tym razem na scenie w klubie festiwalowym na bulwarach w niedzielę (25 czerwca) w godz. 20:00-22:00 usłyszymy białoruskie zespoły Shuma, Mustelide, CherryVata.

Shuma ( Šuma) – projekt etno-elektroniczny, który tłumaczy starożytne pieśni białoruskie na język muzyki elektronicznej. Na początku trudno rozpoznać, że słucha się archaiki, ponieważ tak lekko brzmi śpiew, lecz gdy  magia starożytna dojdzie do słuchacza rozbudzi w nim zapomniane uczucia, wiedzę o świecie i o swoim miejscu w nim.

Zespół Shuma zapowiada, że podczas koncertu w Rzeszowie wykonają krótkie fragmenty archaicznych pieśni acapella, czyli tak, jak brzmiały one 1000 lat temu.

Mustelide to z kolei solowy projekt Natalii Kunitskoi z Mińska, która samodzielnie produkuje i wykonuje eksperymentalną pop-muzykę. Popularne wydawnictwa muzyczne z Rosji jak i również z Białorusi nazywają Natalię „elektroniczną księżniczką”, a jej debiutancka płyta „Secret” wyprodukowana samodzielnie trafiła w gusta szanowanych krytyków Rosji, Białorusi, Ukrainy, Polski i Łotwy.

Mustelide jest również jednym z głównych przedstawicieli sceny muzyki elektronicznej wykonywanej na żywo w Białorusi. To, co jest charakterystyczne dla tej artystki to fakt, że zawsze wykonuje ona swoją muzykę tylko i wyłącznie w żywej formie, bez korzystania z laptopa.

CherryVata to przedstawiciele elektronicznego mainstreamu Białorusi. Pochodzą z Mińska. Wykonują muzykę elektroniczną inspirowaną jazzem, bluesem, rockiem i hip-hopem.

Szczegółowy program ESK 2017 możecie sprawdzić TUTAJ i TUTAJ

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: